Zakładki:
Liczniki odwiedzin

Witaminy

piątek, 13 maja 2016

Nadwrażliwość nerwowa, stany apatii, bezsenność, bóle głowy i migreny, wrażliwe dziąsła, mdłości i biegunka, zmęczenie, osłabienie mięśni, choroby skórne, przebarwienia skóry, trądzik, przykry zapach z ust, owrzodzenia ust, pelagra, ale także depresja, schizofrenia, migrena, ADHD lub choroby grzybicze – czy takie dolegliwości można skojarzyć z niedoborem jednej z witamin?

O ile coraz więcej mówi się o witaminach z grupy B, to znaczenie jednej z nich – B3 (nazywanej również witaminą PP lub niacyną) – nie jest do końca doceniane. Nie do końca możesz być świadomy tego, że jej niedobory mają niekorzystny wpływ na twoje zdrowie i samopoczucie. W przypadku jej braku mogą wystąpić schorzenia i dolegliwości wspomniane na wstępie i wiele innych.

Witamina B3 należy do witamin rozpuszczalnych w wodzie, a jej nadwyżki są wydalane z moczem. Co oznacza, że twój organizm nie jest w stanie jej magazynować. Musisz stale ją uzupełniać, najlepiej wraz z pokarmem lub w postaci suplementów. Aby utrzymać jej stały poziom we krwi, zalecane jest dostarczać ją w małych porcjach częściej niż w większych rzadko.
Co istotne, witamina ta jest odporna na działanie wysokich temperatur.

Ta niewielka molekuła bierze udział aż w ponad 300 reakcjach biochemicznych w naszym ustroju, zatem nic dziwnego, że możesz mieć problemy zdrowotne, gdy jej masz za mało. Ponadto ze wszystkich witamin z grupy B to właśnie niacyny ilościowo potrzebujesz najwięcej.

Systematyczne spożywanie używek (kawa, alkohol) oraz „pustych” węglowodanów (szczególnie cukru i białej mąki) przyczynia się do szybkiego pustoszenia zasobów niacyny w ustroju. Natomiast jeśli zaś masz przez dłuższy czas niedobór niacyny, to prowadzi to schorzenia określanego jako pelagra.

Witamina PP rozszerza naczynia krwionośne, co u osób z wąskimi żyłami może złagodzić dolegliwości krążeniowe. Ponadto może pomagać cierpiącym na bóle migrenowe, pod warunkiem że usunie się produkty blokujące jej przyswajanie, w tym cukier.

Znana jest również jako "witamina uszczęśliwiająca nerwy", gdyż oddziałuje pozytywnie na system nerwowy i stan psychiczny człowieka. Rzeczywiście koi ona nerwy, ułatwia sen, zapewnia spokój psychiczny. Znalazła też zastosowanie j w leczeniu zaburzeń psychicznych, a szczególnie schizofrenii. Niedobór witaminy B3 często jest bowiem uznawany jako stan schizofreniczny.

Niacyna reguluje poziom cholesterolu we krwi, zmniejsza zatem ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Hamuje ilość "złego" cholesterolu (LDL) i trójglicerydów (molekuł tłuszczu), a podnosi poziom "dobrego" cholesterolu (HDL). Według badań obniża ona poziom cholesterolu o 22%, a tłuszczu aż o 52%.

Witamina B3 uczestniczy w syntezie i rozkładzie węglowodanów, kwasów tłuszczowych i aminokwasów, które w przemianach metabolicznych mają na celu uwalnianie energii; bierze udział w tworzeniu czerwonych ciałek krwi oraz hamuje toksyczne działanie związków chemicznych i leków.


Gdzie możesz znaleźć niacynę?
• drożdże piwne - 35,5 mg/100g
• orzechy ziemne - 24,2 mg/100g
• otręby pszenne - 21 mg/100g
• rośliny strączkowe,
• sery,
• masło orzechowe i orzechy,
• odtłuszczone mleko,
• suszone brzoskwinie - 8,2 mg/100g
• pełne ziarno zbóż - 5,2 mg/100g
• migdały - 4,7 mg/100g
• kasza gryczana - 4,0 mg/100g
• soja - 2,9 mg/100g
• grzyby
• pomidory - 1,4 mg/100g.
Pamiętaj o tym, że nadmierne spożywanie cukru (w tym miodu), słodyczy, wyrobów z białej mąki lub napojów słodzonych prowadzi do utraty niacyny i poważnych jej niedoborów w organizmie.

Jej wchłanialność mogą pogorszyć: sulfonamidy, alkohol, tabletki nasenne, estrogen, antybiotyki, środki antykoncepcyjne, kawa, herbata, cukier, azotan sodu.

Na polepszenie wchłaniania witaminy PP mają pozytywny wpływ: kompleks witamin B, witamina B1, witamina B2, witamina B5, witamina C, fosfor, chrom.

Skutki niedoboru witaminy B3

• ogólne osłabienie,
• bezsenność,
• bóle głowy,
• trudności z pamięcią,
• zaburzenia w działaniu układu nerwowego: agresywne zachowanie, wybuchy złości, niepokój, depresje, nadmierna aktywność (ADHD dzieci żyjących na słodyczach),
• zaburzenia procesu oddychania komórkowego,
• pogorszenie stanu skóry,
• choroby skórne,
• owrzodzenie warg i ust,
• przebarwienia (plamy) na skórze,
• pelagra – tzw. rumień lombardzki, objawiająca się zapaleniem skóry oraz zaburzeniami ze strony przewodu pokarmowego,
• zwiększona wrażliwość skóry na światło słoneczne,
• drożdżyce.
Zastosowania profilaktyczne
Niacyna znajduje szerokie zastosowanie w profilaktyce takich problemów zdrowotnych jak:
• bóle menstruacyjne
• nieregularne menstruacje
• problemy skórne
• bóle migrenowe
• problemy z krążeniem
• wysokie ciśnienie krwionośne
• zawroty głowy w syndromie Meniera
• zajady
• wysoki poziom cholesterolu
• szum w uszach
• niektóre rodzaje cukrzycy
• świszczący oddech w astmie.


Źródło: http://www.akademiawitalnosci.pl/10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-7-niacynowy-protokol-doktora-abrama-hoffera/#more-5930
http://ajurweda.blogspot.lu/2015/03/witamina-b3-niacyna-zdrowie-i-uroda.html

Więcej informacji: http://eco-medico.co.uk/niacyna-zamiast-wyniszczajacych-lekow#

Tagi: witaminy
11:19, soeltech , Witaminy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 listopada 2010

            Witamina C była odkrywana stopniowo. Najpierw w 1913 roku amerykański naukowiec E.V.Mc Collum stwierdził, że istnieją ważne dla zdrowia składniki żywności, które zostały nazwane pierwszymi literami alfabetu A,B,C,D. Równocześnie polski biochemik Kazimierz Funk nadał nazwę tym składnikom żywności, określając je mianem witamina czyli "ważna dla zdrowia amina". Ostatecznego odkrycia witaminy C dokonano w latach 1925-33. Jednak znaczenie witaminy C było znane na długo przed jej odkryciem. Starożytnych marynarzy greckich, rzymskich, marynarzy z galeonów Vasco da Gamy i Ferdynanda Corteza dziesiątkował szalejący szkorbut. Dopiero w XVII Cook zabrał na swoją wyprawę na Pacyfik kapustę i cytryny i podczas tej wyprawy ku zdziwieniu wszystkich nikt nie zmarł na szkorbut. Musiało minąć wiele wieków zanim odkryto i wyizolowano ów czynnik antyszkorbutowy, który nazwano witaminą C. Witamina C – kwas askorbowy jest substancją rozpuszczalną w wodzie, której brak w organizmie wywołuje szkorbut czyli gnilec, zmniejsza się odporność organizmu na infekcje, opóźnia się gojenie ran oraz zwiększa się skłonność do krwawień. Niedobory witaminy C sprzyjają wystąpieniu próchnicy zębów, paradontozie, chorobom alergicznym. Witamina C to także znany przeciwutleniacz czyli antyoksydant przeciwnowotworowy. Człowiek, w odróżnieniu od innych ssaków nie potrafi samodzielnie syntetyzować witaminy C – całe zapotrzebowanie musi być dostarczone wraz z pokarmem. Jedną z najważniejszych funkcji witaminy C jest funkcja antyrodnikowa – jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy, wychwytującym krążące w organizmie wolne rodniki, które uszkadzają nić DNA i inicjują proces nowotworowy. Dlatego bardzo ważna jest odpowiednia ilość witaminy C w diecie jako istotnego czynnika przeciwnowotworowego. Jest wiadome, że stosowanie podwyższonych dawek witaminy C nawet do ok.10 000-15 000 mg (1-1,5 gr.) sprzyja szybszemu zdrowieniu i zwalczaniu infekcji głównie dróg oddechowych. Ale co niektórzy by powiedzieli, gdyby zastosować dawkę 7,5g i to w dodatku dożylnie? Pionierem w stosowaniu dużych dawek witaminy C był Linus Pauling-laureat nagrody Nobla w 1954 roku w dziedzinie chemii i w 1962 roku nagrody,pokojowej.
            Ze względu na swoje poglądy na temat stosowania wysokich dawek witaminy C Pauling miał wielu zaciekłych wrogów wśród naukowców, którzy uważali, że tak wysokie dawki są szkodliwe dla ludzkiego organizmu. Główny i decydujący wpływ witamina C wywiera na układ odpornościowy czyli immunologiczny. Powoduje ona wzrost produkcji immunoglobulin czyli białek odpornościowych, interferonu oraz spadek histaminy. Dzięki wzrostowi białek odpornościowych organizm szybciej walczy z drobnoustrojami i infekcją. Poprzez spadek histaminy zmniejsza się przekrwienie skóry i błon śluzowych, zmniejsza się katar i stan zapalny, co ma znaczenie również w alergiach. Bardzo obiecujące wyniki dają badania nad podawaniem witaminy C w chorobach nowotworowych, a zwłaszcza u pacjentów po chemioterapii i naświetlaniach – lepiej tolerowali oni sam proces leczenia choroby nowotworowej niż pacjenci, którzy nie otrzymywali kuracji witaminą C. Efekt korzystnego wpływu witaminy C w chorobach reumatycznych udokumentował japoński lekarz Kodama, stwierdzając, że po dożylnym podaniu wysokich dawek witaminy 1x w tygodniu zmniejszyły się u jego pacjentów objawy stanu zapalnego – obrzęki stawów, nastąpiła redukcja bólu, co pozwalało na zmniejszenie dawek leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Nie było też potrzeby stosowania sterydów. Witamina C występuje w roślinach w postaci kwasu askorbinowego – formy najbardziej odpornej na utlenianie. Rozpuszczalna w wodzie i alkoholu, ulega rozpadowi podczas długotrwałego gotowania, częściowo podczas suszenia roślin, wrażliwa na tlen z powietrza oraz światło.
Naturalna witamina C
Kwas L-askorbinowy pobudza utlenianie i oddychanie komórkowe oraz odgrywa ważną rolę w metabolizmie cukrów, kwasów tłuszczowych i aminokwasów; jest niezbędna do produkcji kolagenu i tworzenia kości oraz powstania energii. Witamina C to substancja bezpieczna i na wiele sposobów niezmiernie dobroczynna zarówno dla ciała jak i dla mózgu. Jej potencjał w zapobieganiu i leczeniu autyzmu został zaledwie ‘muśnięty’. W mózgu witamina C zgromadzona jest w wielkich ilościach, jednakże wciąż nie rozumiemy dokładnej roli, jaką odgrywa w jego funkcjonowaniu.

            Nie trzeba rozumieć biochemii witaminy C, ażeby wiedzieć, że substancja ta ma dla funkcjonowania mózgu znaczenie kluczowe. Najwcześniejszymi objawami deficytu witaminy C są zmieszanie i depresja. Witamina C polepsza funkcje poznawcze, na co pokazują lepsze wyniki IQ u dzieci w normie i u dzieci z zespołem Downa. Inne badania wskazują również na poprawę wyników EEG i polepszoną czujność. W wyniku serii znakomicie wykonanych badań Hoffer i Osmond wykazali, że witamina C jest również efektywna w leczeniu schizofrenii.         Ale obrona przed zarazkami jest tylko jedną z wielu ról, jakie witamina C odgrywa w organizmie. Jak duża może być zatem bezpieczna dawka witaminy C ? Bardzo duża. Robert Cathcart, ekspert w tej dziedzinie, zaproponował na określenie bezpiecznej dawki metodę tzw. „tolerancji jelitowej”. Należy po prostu przyjmować każdego dnia coraz to większą ilość witaminy C, aż organizm osiągnie stan nasycenia. Powyżej poziomu nasycenia witamina C staje się środkiem przeczyszczającym. W przypadku większości zdrowych ludzi dobrze tolerowana dawka mieści się w granicach od 10 (10 000 mg) do 15 (15 000 mg) gramów na dzień. Kiedy zaczynamy chorować nasz organizm potrzebuje więcej witaminy C i nasza „tolerancja jelitowa” może wzrosnąć do 30 lub 100, a nawet więcej gramów/dzień. Zdaniem Cathcarta i innych specjalistów, zwiększenie przyjmowania witaminy C w czasie choroby drastycznie skraca czas jej trwania. Chorzy na mononukleozę zakaźną pacjenci Cathcarta zaczynali normalnie funkcjonować już po kilku dniach przyjmowania 200 g witaminy C dziennie (aplikowanej doustnie lub domięśniowo), podczas gdy pacjenci innych lekarzy musieli być hospitalizowani przez kilka tygodni. Większość przypadków wirusa Ebola i z Marburga, ptasiej grypy, i gorączki zachodniego Nilu jak wszystkich ostrych i zakażeń mogą być leczone lub zaleczone wielokrotnymi dawkami askorbinianu sodu (witamina C aplikowana dożylnie). Dzieje się tak, ponieważ wszystkie te choroby powodują objawy i zabijają z powodu ogromnej ilości wolnych rodników. Witamina C (akorbinian) jako silny  antyoksydant  oczyszcza komórki z wolnych rodników, działając poprzez dostarczanie elektronów neutralizujących duże ilości wolnych rodników powodujących te choroby. Kluczowym zagadnieniem i zagadnieniem pomijanym nawet przez naukowców najbardziej zorientowanych w tematyce żywieniowej jest to, że przy pomocy większości antyoksydantów pochłaniających wolne rodników, elektrony wchłaniane w zwykłych, a nawet dużych dawkach są minimalne, a większość elektronów jest dostarczana przez proces metaboliczny u pacjenta. Te procesy są niestety lawinowe pod względem szybkości. Ilekroć pojawiają się objawy stanu zapalnego tempo, w jakim organizm może dostarczyć korzystne elektrony zostaje przekroczone. Witamina C jest jedynym czynnikiem zwalczającym wolne rodniki, który możemy przyswoić w dużych ilościach. Jest niezbędna do dostarczenia tej liczby elektronów, która zneutralizuje te ogromne ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w większości chorób. Jednakże w przypadku Eboli, Marburga, gorączki zachodniego Nilu i ptasiej grypy, te ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w tych procesach chorobowych, są za duże nawet dla dużych doustnych dawek witaminy C (kwasu askorbinowego). Ilość elektronów w askorbinianie sodu, która może być tolerowana dożylnie jest nawet większa niż elektronów w kwasie askorbinowym tolerowanym doustnie. Dlatego też, w tych ciężkich przypadkach niezbędne jest dostarczenie wystarczającej ilości elektronów przy pomocy askorbinianu sodu podanego dożylnie. Mówiąc wprost, wszystkie te informacje muszą być chowane w tajemnicy przed opinią publiczną, ponieważ mogłoby się stać oczywistym dla każdej myślącej osoby, że skoro witamina C może leczyć Ebole, Marburg, gorączkę zachodniego Nilu i ptasią grypę, to co  w przypadku innych chorób zakaźnych i stanów zapalnych?
Jest to powodem, dla którego wyleczenie polio przez dr med. Frederik Klennera opublikowane w 1949 roku było trzymane w tajemnicy.

Jeżeli każdy wiedziałby, jak używać dużych dawek witaminy C doustnie i dożylnie, byłoby to finansową katastrofą dla przemysłu farmaceutycznego.

 Dr hab. Linus Pauling był absolutnym fascynatem witaminy C. Za swoje entuzjastyczne poglądy na temat tej witaminy, przez całe dziesięciolecia był poddawany ostrej, niezasłużonej krytyce. 
            Donosił on bowiem, że witamina C jest niezbędna w organizmie dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy (pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki). Krwinki odżywione witaminą C działają energicznie, a te o niskim stężeniu witaminy C reagują niemrawo.  Prawdopodobnie największa pogarda spotkała jego wczesne prace poświęcone antyrakowemu działaniu tej witaminy. Na próżno publikował dowody potwierdzające swoją teorię – lekarze alopaci ani o krok nie ruszyli się z wygodnie okopanych pozycji odrzucających świadectwo o potencjale witamin jako środków leczniczych. Na szczęście od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się zmieniać na korzyść zwolenników poglądów Paulinga