Zakładki:
Liczniki odwiedzin
niedziela, 29 maja 2011

EM to mieszanina mikroorganizmów, skomponowana w taki sposób, by  efekt ich działania był jak najbardziej regeneratywny.

Mieszankę tych mikroorganizmów stworzył japoński naukowiec profesor Teruo Higa. Jest on profesorem rolnictwa, specjalistą w dziedzinie uprawy tropikalnych roślin na Uniwersytecie Ryukyu –Okinawa.

Badania nad mieszaniną mikroorganizówi trwały ok. 20 lat i jak większość odkryć powstała poprzez przypadek. Na początku profesor Higa przyglądał się uważnie pojedynczym szczepom tych mikroorganizmów, a ponieważ ich zastosowanie na polu uprawnym nie przynosiło oczekiwanych efektów zostały one wylewane na fragment trawnika przed jego laboratorium. Po pewnym czasie profesor zauważył, że trawa w tym miejscu jest „lepsza”, bardziej zdrowa, zielona i większa. Skłoniło to profesora do szukania odpowiedniej mieszanki tych mikroorganizmów. Prace polegające na mieszaniu tych mikroorganizmów posuwały się powoli, bo  wiedza na temat tych organizmów jest do dnia dzisiejszego naprawdę niewielka. Doświadczenia prowadzone były na zasadzie prób i błędów, by wreszcie skomponować odpowiednią mieszankę, nazwaną później efektywnymi mikroorganizmami  w skrócie EM.

Gdzie wykorzystywane są EM?

Ich zastosowanie jest naprawdę ogromne, przede wszystkim w ogólnie pojętym rolnictwie. Zastosowanie ich w tym miejscu pozwala w miarę niedługim czasie przywrócić naturalny zdrowy stan gleby oraz równowagę biochemiczną w glebie po stosowanych w przeszłości nawozach sztucznych. Należy pamiętać, że produkt ten jest w 100% naturalny.  Efektów nie zauważymy od razu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, lecz w zależności od zanieczyszczenia i wyjałowienia gleby może trwać nawet 3 lata. Ale warto czekać tyle czasu, ponieważ wyprodukowane  rośliny na zdrowej ziemi dostarczają naszemu organizmowi zdrowych i pełnowartościowych substancji odżywczych.

Mamy wtedy do czynienia z tak zwaną super-żywnością (super odżywianiem), o której pisaliśmy w poprzednim artykule dotyczącym Terapii Gersona (przeczytasz to tutaj).

Zastosowanie EM nie ogranicza się wyłącznie do rolnictwa, można je stosować między innymi w:

gospodarce wodnej, w budownictwie, energetyce, w przemyśle, hotelarstwie, w gospodarstwach domowych i medycynie. W związku z tym określenie EM zaczęto stosować do całego systemu zastosowań i produktów.

Więcej informacji na ten temat można przeczytać w publikacjach książkowych.

Stosując w jak najszerszym zakresie technologię EM przyczyniamy się do ochrony naszej planety oraz przywracania jej równowagi ekologicznej.

Tagi: ekologia
22:46, soeltech
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 maja 2011

Jak kosztowne jest wykonanie wszystkich niezbędnych badań, gdy poważnie zachorujesz, a lekarze nie potrafią od razu zidentyfikować Twojej choroby?

Oczywiście część z nich jest refundowana, ale w momencie gdy potrzebujemy szybko otrzymać wyniki, najczęściej udajemy się do gabinetu prywatnego.

Odkryliśmy i przetestowaliśmy na sobie metodę, która pozwala zaoszczędzić dużo pieniędzy i jeśli zostanie ona przeprowadzona przez wykwalifikowanego specjalistę, pozwala na postawienie właściwej diagnozy w krótkim czasie.

Mowa tu o metodzie Volla. Zapraszamy osoby, które miały możliwość poddać się temu badaniu, do podzielenia się swoimi doświadczeniami na naszym blogu, a pozostałych zachęcamy do lektury poniższego artykułu.

dr. VollLepiej zapobiegać niż leczyć to hasło” zapewnie przyświecało dr R. Vollowi w poszukiwaniu skutecznych sposobów diagnozowania chorób. W latach pięćdziesiątych XX wieku opracował on metodę diagnostyczno-terapeutyczną znaną szerzej jako test lub metoda Volla (EAV).

Prace nad tą metodą diagnostyki nie były krótkie, gdyż rozpoczęte zostały już w czasie II wojny światowej. Metoda ta wskazuje przyczynę choroby na długo zanim widoczne zostaną objawy. Ten sposób diagnostyki oparty jest na doświadczeniach akupunktury zmodyfikowanej i nazwanej elekrtoakupunkturą. Za opracowanie tej wiarygodnej metody dr. Reinhold Voll został nagrodzony przez papieża medalem. Obecnie zaś uważany jest za ojca elektroakupunktury.

 

Dla kogo przeznaczona jest ta metoda diagnostyki? 

Krótko mówiąc: dla wszystkich osób, które cenią sobie zdrowie własne i swoich bliskich. Metoda ta stosowana jest w gabinetach lekarzy ekologicznych. Diagnostyka ta pozwala na zaoszczędzenie pieniędzy i czasu dzięki, niewykonywaniu wielu kosztownych badań. Odpowiedni wywiad przeprowadzony przez diagnostę dostarcza większość informacji niezbędnych w połączeniu z badaniem pozwala na ocenę stanu zdrowia i doboru odpowiedniej metody leczenia, którą dobierze doświadczony i stosujący tą metodę lekarz. 

Co obrazuje metoda Volla?

Stwierdza ona obecność wielu toksyn ukrytych w naszych pokarmach, stosowanych przez nas kosmetykach, środkach ochrony roślin (pestycydach), jak i środkach owadobójczych. Metoda Volla ukaże nam także zatrucia metalami ciężkimi, toksynami chemicznymi, zatrucia różnorakimi używkami, narkotykami, toksynami pochodzenia bakteryjnego, mikrotoksynami oraz alergenami. Ukazuje ona także ogniska chorobowe zanim zostaną one zdiagnozowane w badaniu rentgenologicznym, gdy są jeszcze niewidoczne.

Każda choroba ma swoją przyczynę i wykrycie jej pozwala na określenie odpowiedniej metody leczenia dla danego przypadku. Metoda elektroakupunktury opracowana przez dr R. Volla umożliwia właśnie w krótkim czasie przeprowadzenie dokładnego rozpoznania przyczyny naszych dolegliwości jak i zaplanowanie odpowiedniej i niezbędnej terapii.

Metoda Volla pozwala właśnie na określenie tych wszystkich etapów terapii na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. Symptomy choroby pojawiają się długo (kilka do kilkanaście lat) po tym jak nasz organizm rozpoczął zmagania z różnymi niedoborami i dysfunkcjami. Pamiętajmy, że nasz organizm próbuje uzupełnić te braki zabierając odpowiednie składniki z innych organów i tkanek. Trwa to jednak wszystko do pewnego czasu. Tradycyjne metody diagnozowania chorób pozwalają wykrycie choroby w czasie występowania jej objawów. Gdy ich nie ma uznaje się człowieka za zdrowego. Największą klęską medycyny konwencjonalnej jest diagnozowanie i leczenie chorób chronicznych. Całkiem inaczej podchodzi do tego zagadnienia metoda EAV skoro pozwala wykryć początki choroby jak i predyspozycje do niej na długo przed tym, jak wystąpią pierwsze objawy kliniczne.

więcej można przeczytać tutaj

czwartek, 05 maja 2011

Dzisiaj przedstawiamy Państwu drugą część opracowania lek. med. Bilwy Bhanapa i  dr Aleksandry Niedzwiecki: 

Radiolodzy jako strażnicy 

W typowym scenariuszu pacjent zostaje skierowany do radiologa w celu wykonania określonego badania. Technik wykonuje skan, przygotowuje obrazy i wstępne wyniki dla radiologa oraz je podpisuje, a biuro wysyła rachunek. Rzadko kiedy zwracana jest nadzwyczajna uwaga na takie aspekty, jak: historia choroby pacjenta, objawy, możliwa diagnoza, wiek, wzrost i waga lub czy istnieje lepsza opcja niż skanowanie CT.

Zwiększenie wykorzystania skanowania CT nie zwiększa jakości opieki roztaczanej nad pacjentem, natomiast umieszcza go oraz przyszłe pokolenia na trajektorię nowotworów, chorób serca oraz uszkodzeń genetycznych.

Podczas spotkania Radiological Society of North America (Stowarzyszenie Radiologiczne Ameryki Północnej) w 2010 r., w którym udział wzięło 700 radiologów, nalegano, aby rzadziej używać techniki wykorzystujące promieniowanie poprzez kampanię „Image Wisely” („Obrazuj Mądrze”). Ta kampania ma nadzieję, że lepiej wyedukowani lekarze i pacjenci doprowadzą do obniżenia narażania się na promieniowanie. International Commission of Radiological Protection (Międzynarodowa Komisja Ochrony Radiologicznej) rekomenduje wykorzystywanie zasady ALARA („as low as reasonably achievable”- „minimalny w granicach rozsądku”) w celu ograniczania dawek napromieniowania otrzymywanego przez ludzi. Kompania „Image Wisely” jest oparta na poprzedniej kampanii zakończonej sukcesem „Image Gently” („Obrazuj Delikatnie”) przeprowadzonej w 2008r. Kampania „Image Gently” zachęca do wykorzystywania protokołów obrazowania celowo dostosowanych do dzieci. Te dwie kampanie głównie skupiają się na standaryzacji protokołów, ograniczając wielokrotne obrazowanie oraz optymalizację wystawienia na promieniowanie w oparciu o każdego indywidualnego pacjenta. Jednakże obecnie wykorzystanie tych rekomendacji jest dobrowolne i wysiłki są wciąż w powijakach. Kontrola wystawienia na promieniowanie oraz zachowania zdrowia zależy wciąż od danego pacjenta.

 

Co może zrobić pacjent w celu ograniczenia wystawienia na promieniowanie? 

Najlepszą obroną jest wiedza i dawka zdrowego sceptycyzmu. Musisz być swoim własnym obrońcą, obrońcą swoich dzieci. Oto niektóre kroki, które możesz od razu podjąć:

1. Unikaj powtarzalnych badań: Prowadź dokładny rejestr wykonanych badań przy użyciu promieniowania rentgenowskiego, skanów TK oraz wyników badań. Pacjenci skarżący się na ból w klatce piersiowej, kamienie nerkowe i ból jamy brzusznej, szukający pomocy na pogotowiu, są bardziej narażeni na wielokrotne przeprowadzenie badania.

2. Udaj się do instytucji zajmujących się ochroną radiologiczną: Niektóre instytucje postępują zgodnie z akredytowanymi protokołami American College of Radiology oraz zapewniają odpowiednie przeszkolenia personelu w zakresie danych aparatów. Jednakże takie świadectwa nie są wymagane wobec wszystkich placówek posiadających tomografy.

3. Zadawaj pytania:◦Jakie informacje chce uzyskać lekarz poprzez badanie TK?

◦Jak te informacje polepszą diagnostykę/wynik/leczenie choroby?

◦Czy istnieją inne alternatywne metody w celu uzyskania tych informacji?

 

 Na przykład, kardiologiczna ultraszybka TK wystawia ciało na niższą wartość promieniowania niż angiogram TK. Badanie rezonansem magnetycznym jest tak samo efektywne w celu dostarczenia obrazów wątroby, trzustki i nerek. Rodzice mogą sugerować wykorzystanie ultradźwięków dla dzieci, jako substytutu badań opartych na promieniowaniu, tak często jak to jest możliwe. Zastosowanie zasady ALARA („minimalny w granicach rozsądku”) jest doradzane w wypadku badań wykonywanych ultradźwiękami. Czy dawka promieniowania zostanie dostosowana do rozmiarów osoby? Dawka powinna być niższa dla dzieci i dostosowana do dorosłych na podstawie współczynnika masy ciała (BMI ).

◦Czy zasięg skanowania może być ograniczony tylko do danego wycinka ciała? 

 Ograniczenie narażenia na wielofazowe badania z kontrastem (np. 64 rzędowe skanowanie jest popularne dla badań kardiologicznych).

 

4. Rozważ interes finansowy lekarza, jakim jest posiadanie aparatu.

  Wielu kardiologów, onkologów i niektórych lekarzy pierwszego kontaktu kupują tomografy komputerowe w celu uzyskania wzrostu swoich dochodów. W wyniku nieodpowiedniego przeszkolenia personelu w zakresie dawek promieniowania, aplikowane są wyższe dawki w celu osiągnięcia dokładniejszych obrazów. Niektóre stany takie jak Kalifornia, Nowy York, Illinois zabroniły tego typu praktyk.

 Wykorzystanie tomografii komputerowej do obrazowania

 Wykorzystanie badań opartych na promieniowaniu jest ważne w celu diagnozowania i monitorowania pacjentów wysokiego ryzyka. Jednakże obawy rosną, gdy badania są wykonywane na zdrowej populacji dla celów informacyjnych.

 

Tomografia całego ciała: Osoby dbające o zdrowie często chcą uzyskać tomografię całego ciała, w nadziei szybkiego wykrycia chorób. Oprócz dodatkowych informacji, często takie obrazowanie przedstawia podejrzane wyniki, które ostatecznie mogą okazać się nieszkodliwe, jednakże wcześniej taki pacjent przejdzie wiele inwazyjnych procedur i może być wyjątkowo zaniepokojony.

 Mammografia: Pomimo tego, że mammografy pomogły w wykrywaniu i leczeniu wielu przypadków nowotworu piersi, należy pamiętać, aby kobiety rozmawiały ze swoimi lekarzami o warunkach i częstotliwości badań mammograficznych. Promieniowanie mammografu może być zróżnicowane i czasami może być równe promieniowaniu 75 zdjęć rentgenowskich klatki piersiowej. Rozważając stosunek ryzyka do korzyści i kosztów, regularna, coroczna mammografia u kobiet powyżej 40 roku życia nie musi być niezbędna. Studia porównawcze dotyczące wykrywania nowotworu piersi w USA oraz UK wykazały, że pomimo tego, iż wskaźnik wykrywania nowotworów był porównywalny, to wyniki fałszywie dodatnie były dwukrotnie wyższe w USA. Ocena wyników badań mammograficznych powinna być pozostawiona doświadczonym lekarzom, co może zaoszczędzić pacjentom obciążenia psychicznego oraz finansowego.

 Obrazowanie nowotworu płuc: Pierwsze odkrycia badań rządowych przedstawionych w listopadzie 2010 r. wskazały, że coroczna tomografia komputerowa obecnych i byłych palaczy może obniżyć ryzyko śmierci w wyniku raka płuc i innych przyczyn. W rezultacie, bez właściwej oceny środowiska naukowego i potwierdzenia odkryć tych badań, wiele komercyjnych centrów badań rozpoczęły reklamowanie tego typu obrazowania dla szerszej populacji, włączając w nie osoby niepalące. Podobnie jest w wypadku pozostałych badań wykonanych tomografem komputerowym: oprócz niekoniecznego napromieniowania, istnieje możliwość otrzymania fałszywych wyników lub wykrycie tylko łagodnych zaburzeń. Takie obrazowanie oraz „leczenie” chorób, które nie zaistniały, mogą być bardziej krzywdzące niż przydatne.

 Jest rzeczą ważną, aby zdiagnozować i zapobiec chorobom wykorzystując odpowiednie odkrycia w technologiach medycznych. Należy też pamiętać, że zawsze korzyści technik opartych na promieniowaniu powinny być większe niż ewentualne ryzyko. 

Konsekwencje uszkodzeń komórek w wyniku promieniowania

 

Szkodliwy wpływ jonizującego promieniowania na nasze komórki może zostać streszczone do następujących punktów:

  1. Jonizujące promieniowanie może wywołać uszkodzenie na dwa sposoby: ◦Bezpośrednio: Promieniowanie uszkadza makromolekuły komórkowe, np. DNA i białka, co prowadzi do mutacji DNA i śmierci komórki

Pośrednio: Promieniowanie współdziała z wodnymi molekułami w komórce, wytwarzając wolnorodnikowy niestabilny nadtlenek wodoru (H2O2), który wywiera toksyczny wpływ na komórkę i może ją uszkodzić lub zabić. 

  1. Promieniowanie wywołujące powstawanie nowotworu może zadziałać na dwa sposoby: ◦Efekt inicjacji: Promieniowanie może wywołać mutację genetyczną, która może zmienić normalne, szybko rozwijające się komórki w komórki przedrakowe, które mogą prowadzić do powstania nowotworu. Dzieci i młodzież są bardziej podatni na ten efekt.

Efekt pobudzania: Ten efekt może być bardziej aktywny u dorosłych, u których już wcześniej pojawiły się komórki rakowe. Promieniowanie zewnętrzne pobudza wzrost i rozwój tych komórek.

 Jak chronić komórki ciała przed nieuniknionym promieniowaniem

 Wprowadzenie synergicznego programu odżywczego przed skanowaniem. Składniki odżywcze, a zwłaszcza przeciwutleniacze, takie jak: witamina C, A oraz E, wyciąg z zielonej herbaty, kwercetyna i inne zapobiegają formowaniu się wolnych rodników tlenowych i zmniejszają toksyczność już utworzonych wolnych rodników, a co za tym idzie zapobiegają uszkodzeniom komórek na wiele sposobów.

 Witaminy C, A oraz E- Oprócz innych właściwości, witamina C odgrywa najważniejszą rolę w zapobieganiu genetycznych uszkodzeń chromosomów, ale również chroni komórki szpiku kostnego. Działa synergicznie z przeciwutleniaczami, takimi jak: witaminy A i E, zapobiegając śmierci zdrowych komórek wywołanej promieniowaniem i równocześnie wywołuje zaprogramowaną śmierć komórki (apoptozę) w uszkodzonych komórkach.

 

Aktywne składniki roślinne:

•Ekstrakt zielonej herbaty w sposób unikalny zapewnia ochronę szybko rozwijającym się komórkom układu pokarmowego i szpiku kostnego oraz zmniejsza szkodliwe skutki promieniowania.

•Kwercetyna zapewnia ochronę chromosomom i mitochondrialnemu DNA.

•Kurkumina chroni normalne komórki przed uszkodzeniem wywołanym promieniowaniem, jak i wzmacnia aktywność genów odpowiedzialnych za śmierć komórek rakowych. 

Inne komórkowe składniki odżywcze:

•N-acetylocysteina (NAC) jest znana z synergicznego działania z witaminą C i E w celu ochrony komórek, nawet jeżeli zostaje przyjęta po napromieniowaniu.

•Cynk i magnez są kofaktorami naturalnych enzymów przeciwutleniaczy, które są ważnymi komponentami komórkowego systemu obrony. Cynk chroni szpik kostny, a zwłaszcza krwinki przed uszkodzeniem, a jednocześnie komórki nowotworowe tej ochronie nie podlegają. Cynk i magnez razem tworzą silną ochronę dla komórkowych mitochondriów, które zaopatrują komórki w bioenergię.

Pomimo tego, że wiele z powyższych badań jest wciąż na etapie badań laboratoryjnych, już teraz rekomenduje się pilotom, załogom samolotów i astronautom przyjmowanie wysokich dawek przeciwutleniaczy. Jednakże ze względu na brak świadomości wśród lekarzy, podobne postępowanie nie jest rekomendowane pacjentom.

Podczas gdy wskazówki dotyczące tego, kto powinien, a kto nie powinien być poddany badaniu tomografem komputerowym, jakie są dokładne wskazania oraz częstotliwość, są wciąż niejasne, nasza wiedza i otwarta dyskusja z lekarzami pierwszego kontaktu jest kluczem do minimalizowania ryzyka niesionego przez te metody diagnostyczne. Dodatkowo niezwykle istotną rzeczą jest zapewnienie przyjmowania optymalnej dziennej dawki przeciwutleniaczy oraz jej zwiększenia, gdy jest to konieczne.

 

Lek. med. Bilwa Bhanap, Dr Aleksandra Niedzwiecki

 Naukowy Instytut Medycyny Komórkowej Dr Ratha

 Santa Clara, Kalifornia

 

Bibliografia:

1.Brenner D, Hall E. Computed Tomography: An Increasing Source of Radiation Exposure. New England Journal of Medicine 2007; 357:2277-84

2.Smith-Bindman R, Lipson J, Marcus R, Kim KP, Mahesh M, Gould R, Berrington de González A, Miglioretti DL. Radiation dose associated with common computed tomography examinations and the associated lifetime attributable risk of cancer. Arch Intern Med. 2009 Dec 14;169(22):2078-86.

3.Smith-Bindman R, Chu PW, Miglioretti DL, Sickles EA, Blanks R, Ballard-Barbash R, Bobo JK, Lee NC, Wallis MG, Patnick J, Kerlikowske K. Comparison of screening mammography in the United States and the United Kingdom. JAMA. 2003 Oct 22;290(16):2129-37.

4.National Lung Screening Trial Research Team, Aberle DR, Adams AM, Berg CD, Clapp JD, Clingan KL, Gareen IF, Lynch DA, Marcus PM, Pinsky PF. Baseline characteristics of participants in the randomized national lung screening trial. J Natl Cancer Inst. 2010 Dec 1;102(23):1771-9. Epub 2010 Nov 22.

5.Yong LC, Petersen MR, Sigurdson AJ, Sampson LA, Ward EM. High dietary antioxidant intakes are associated with decreased chromosome translocation frequency in airline pilots. Am J Clin Nutr. 2009 Nov;90(5):1402-10. Epub 2009 Sep 30.

6.Shuryak I, Sachs RK, Brenner DJ. Cancer risks after radiation exposure in middle age. J Natl Cancer Inst. 2010 Nov 3;102(21):1628-36. Epub 2010 Oct 25.

7.Brenner DJ. Slowing the increase in the population dose resulting from CT scans. Radiat Res. 2010 Dec;174(6):809-15. Epub 2010 Aug 23.

8.Brenner DJ. Should we be concerned about the rapid increase in CT usage? Rev Environ Health. 2010 Jan-Mar;25(1):63-8.

9.Okunieff P, Xu J, Hu D, Liu W, Zhang L, Morrow G, Pentland A, Ryan JL, Ding I. Curcumin protects against radiation-induced acute and chronic cutaneous toxicity in mice and decreases mRNA expression of inflammatory and fibrogenic cytokines. Int J Radiat Oncol Biol Phys. 2006 Jul 1;65(3):890-8.

10.Velioğlu-Oğünç A, Sehirli O, Toklu HZ, Ozyurt H, Mayadağli A, Ekşioğlu-Demiralp E, Erzik C, Cetinel S, Yeğen BC, Sener G. Resveratrol protects against irradiation-induced hepatic and ileal damage via its anti-oxidative activity. Free Radic Res. 2009;43(11):1060-71.

11.Tobi SE, Gilbert M, Paul N, McMillan TJ. The green tea polyphenol, epigallocatechin-3-gallate, protects against the oxidative cellular and genotoxic damage of UVA radiation. Int J Cancer. 2002 Dec

Tekst źródłowy: http://www4pl.dr-rath-foundation.org/newsletter/archiwum/2011_03_mar_17.html10;102(5):439-44.

 

niedziela, 01 maja 2011

Jak bardzo cieszą się ludzie, gdy słyszą, że w ich szpitalu, ośrodku zdrowia zakupiony i zainstalowany został nowoczesny sprzęt diagnostyczny wykorzystujący promieniowanie rentgenowskie, ultradźwięki, rezonans magnetyczny czy tomografię komputerową. Ale czy stosowanie tych technik diagnostycznych jest bezpieczne? Czy lekarze nie nadużywają ich?

Te i inne kwestie przybliży nam pierwsza część opracowania dr med. Bilwy Bhanapa oraz dr Aleksandry Niedzwiecki, który przytaczamy poniżej:

Jak rozsądnie wykorzystywać technologie diagnostycznie z korzyścią dla Twojego zdrowia?

Wczesne wykrycie problemów zdrowotnych jest niezmiernie istotne w celu powstrzymania postępu choroby lub jej eliminacji już na samym początku. W ciągu ostatnich dziesięcioleci rozwinięto różnorodne techniki obrazowania, takie jak: promieniowanie rentgenowskie, ultradźwięki, rezonans magnetyczny lub tomografia komputerowa, stosowane dla diagnostyki jak i opieki terapeutycznej.

Jednakże w ostatnich latach wielu lekarzy, a zwłaszcza radiologów, zaczęło niepokoić się możliwością nadużycia określonych technik diagnostycznych, w szczególności tych, w trakcie których pacjenci są poddani działaniu promieniowania. Pomimo tego, że sporadyczne wykorzystanie promieniowania rentgenowskiego lub tomografii komputerowej nie wywiera negatywnego wpływu na pacjenta, to jednak wielokrotne wystawienie na oddziaływanie promieniowania w krótkim przedziale czasowym może wywołać poważne uszkodzenie komórek, zwiększając tym samym ryzyko wystąpienia nowotworu lub innych chorób.

Źródła promieniowania

 

Nasze ciała są narażone na różnego rodzaje promieniowanie pochodzące z różnorodnych źródeł, takie jak: niejonizujące promieniowanie z mikrofalówek, linii elektrycznych lub sygnałów radiowych oraz naturalne jonizujące promieniowanie wytwarzane przez substancje w skorupie ziemskiej i przestrzeni kosmicznej. W wypadku medycyny wiele diagnostycznych technologii obrazowania, takich jak: aparaty rentgenowskie lub tomografy komputerowe, zostały zaprojektowane tak, aby wykrywać nieprawidłowości wewnątrz organów ciała i ich działanie opiera się na promieniowaniu.

Wymienione technologie diagnostyczne stają się coraz bardziej popularne. Wykorzystywanie tomografów komputerowych gwałtownie wzrosło w ciągu ostatnich trzydziestu lat z 3 milionów skanów w latach 80. do 70 milionów w roku 2007. Ta liczba podwoiła się w ciągu ostatnich 5 lat. Ponad 4-7 milionów dzieci zostało przebadanych tą metodą i w ciągu najbliższego roku zostanie wykonanych o 10% więcej tego typu badań w wypadku młodych pacjentów.

Wzrastające obawy związane z metodami diagnostycznymi opartymi na promieniowaniu 

W 2007r. kontrowersje dotyczące tomografów komputerowych jako wzrastającego źródła promieniowania, a co za tym idzie wzrastającego ryzyka wystąpienia w przyszłości nowotworów, zostały przedstawione opinii publicznej. W badaniu opublikowanym w New England Journal of Medicine, doktor David Brenner, prowadzący autor, podkreślił różne wątpliwości dotyczące znacznego wzrostu wykorzystania tomografów komputerowych dla badań dzieci i dorosłych. Podkreślił, że tylko niewielki odsetek badań okazał się być niezbędny, a w wypadku jednej trzeciej mogły one zostać zastąpione innymi technikami lub nie wykonywane w ogóle. Kolejne badanie opublikowane w tym samym roku, sponsorowane przez National Institutes of Health (NIH) oraz National Cancer Institute (NCI) ocenił, że taka ekspozycja na promieniowanie może doprowadzić do 29 000 nowych przypadków nowotworu w kolejnych latach.

Pomimo ciągle wzrastającej popularności tomografii komputerowej, istnieją nieliczne regulacje dotyczące jej zastosowania. Badanie opublikowane w 2009r. przez naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF) wykazało, że dawki promieniowania w porównaniu z podobnymi testami wykonanymi na różnych aparaturach lub przy odmiennych ustawieniach mogą różnić się nawet trzynastokrotnie, nawet jeżeli testy wykonano na tym samym sprzęcie medycznym. W 2009r. w jednym z większych szpitali przeprowadzono śledztwo FDA związane z nadmierną ekspozycją na promieniowanie ponad 200 pacjentów, co zostało spowodowane niewłaściwymi ustawieniami tomografu podczas badań mózgu. Podobne zaniedbania zostały odkryte w innych centrach w USA.

 

Dlaczego tak wiele badań jest wykonywanych?

Niektóre z powodów, dla których wykonuje się tak wiele badań z wykorzystaniem tomografii komputerowej to ich nieinwazyjność, szybkość wykonania oraz bezbolesność metody wykrywającej zmiany w tkankach oraz rozwoju problemów zdrowotnych. Wiele z nich wykonuje obrazy 3D o wysokiej rozdzielczości, dzięki czemu ułatwione zostaje dokładne przyjrzenie się szczegółom organów wewnętrznych, naczyń krwionośnych, kości i guzów. Co więcej tomografia komputerowa jest łatwa do zastosowania, gdyż skan może zostać wykonany w ciągu kilku sekund, w przeciwieństwie do technologii wykorzystujących promieniowanie rentgenowskie, ultradźwięki czy rezonans magnetyczny, które wymagają, aby pacjent pozostawał w bezruchu przez dłuższy czas.

Popularność jest również związana z tym, że wielu lekarzy wykorzystuje wielokrotne badanie w celu zabezpieczenia przed oskarżeniami o błędy medyczne. Niektórzy lekarze nie będąc pewnymi, która technika badawcza jest najlepsza dla danych objawów wybiera tomografię komputerową, gdyż pokrywa ona szeroką skalę potencjalnych problemów. Jednakże czasami w wypadku zapalenia wyrostka robaczkowego u dzieci badanie ultradźwiękami jest lepsze i o wiele mniej niebezpieczne niż badanie wykonane tomografem komputerowym. Często wielokrotne skanowania tego samego obszaru stosuje się w celu lepszego przyjrzenia się potencjalnemu problemowi.

Również koszty odgrywają pewną rolę, ponieważ ubezpieczenie „fee-for-procedure” („opłata za procedurę”) wynagradza lekarzy wykonujących więcej badań. Wiele centrów komercyjnych promuje coroczne skanowanie całego ciała w celu wczesnego wykrycia chorób. Ich klienci, czasami nazwani „worried well” („mocno zaniepokojeni”) pokrywają koszty z własnych środków w celu otrzymania dodatkowego badania. Wielu pacjentów domaga się przeprowadzenia badań, gdyż przyjaciele doświadczający podobnych objawów chorobowych otrzymali skierowanie na takie badanie.

W wielu przypadkach nadużycie technologii opartych na promieniowaniu jest związane z brakiem świadomości dotyczącej ryzyka zdrowotnego. Nawiązując do badania z 2003r. około 75% radiologów i lekarzy z oddziałów ratunkowych znacznie nie docenia dawki promieniowania związanej z badaniem TK. Prawdopodobnie uważają, że ekspozycja na promieniowanie w trakcie badania jest równa lub w nieznacznym stopniu wyższa od zwykłego badania aparatem rentgenowskim. W rzeczywistości dawka otrzymana w wyniku jednego badania tomografem komputerowym może być porównywalna do dawki 500 prześwietleń klatki piersiowej promieniami rentgenowskimi, przy zakresie zależnym od skanowanej części ciała. Na przykład, stosowanie ultraszybkej TK serca w celu zarejestrowania depozytów wapniowych ma o wiele niższą dawkę promieniowania (równe jednemu skanowaniu mammograficznemu) niż angiografia TK, która naraża pacjenta na wielokrotnie wyższe dawki (równoważne 20 badaniom mammografem).

Niektórzy specjaliści, zwłaszcza pracujący z dziećmi, mówią, że „czują się ślepi, gdy pracują bez” stożkowej tomografii komputerowej. Niektórzy z nich wykorzystują „fun- factor” („współczynnik zabawy”) przeglądania obrazów 3D czaszki jako mocny punkt ich praktyki. Specjaliści zajmujący się obrazowaniem mają tendencję zwiększać dawkę promieniowania w celu otrzymania „nadzwyczajnych” obrazów z większą dawką kontrastu.

Po akceptacji nowych regulacji, Transportation Security Administration (Administracja Bezpieczeństwa Transportowego) będzie skanować wszystkich pasażerów podróżujących liniami lotniczymi skanerami rentgenowskimi, narażając miliony podróżujących na napromieniowanie. Pomimo tego, że ryzyko poszczególnych osób związane z rozwojem nowotworu wywołane promieniowaniem nie jest wysokie, w wypadku milionów skanów wykonanych każdego roku, skumulowane ryzyko dla populacji jest znacznie wyższe, a zatem jest to poważna kwestia dotycząca zdrowia publicznego ze względu na możliwość wystąpienia epidemii zachorowań na nowotwory.

 

Kogo dotyczy ryzyko?

 

Ogólnie rzecz ujmując, nie istnieje pojęcie „bezpiecznego” poziomu wystawienia na promieniowanie. Szczególnie dzieci, młodzież oraz kobiety narażeni są na wyższe ryzyko rozwoju nowotworu pod wpływem promieniowania.

Dzieci i młodzież: Dzieci są 10-krotnie bardziej wrażliwe na tą samą dawkę promieniowania niż dorośli, jednak liczba dzieci wobec których wykonywane są badania TK wzrasta, ponieważ jest to wygodne dla lekarzy i rodziców. Około jedna trzecia dzieci badanych przy pomocy tomografu komputerowego ma 10 i mniej lat. Jednakże ustawienia aparatu rzadko są dostosowywane do potrzeb dzieci. Wiele obaw narosło w zawiązku z badaniami dzieci opartymi na promieniowaniu, wśród których są:

•Tułów dziecka jest drobniejszy, przez co zapewnia mniejszą ochronę przed promieniowaniem

•Długość życia dzieci jest dłuższa, przez co istnieje większa możliwość okazania się efektów napromieniowania

•Niedojrzałe i szybko dzielące się komórki (np. krwinki) oraz rozwijające się układy organów są bardziej podatne na uszkodzenie DNA w wyniku napromieniowania, co zwiększa ryzyko rozwinięcia nieprawidłowości w organach lub chorób

W nawiązaniu do badania doktora Bremera z 2007r., 33% badań TK jest niepotrzebna, czyli, że ok. 1,5-2 miliona dzieci otrzymuje niepotrzebnie wysokie dawki promieniowania, co niesie za sobą skutki uboczne dla zdrowia.

Kobiety: Badacz z UCSF, R. Smith- Bindman przewiduje, że u 1 na 270 kobiet w wieku 40 lat, które przeszły TK serca w celu zbadania naczyń wieńcowych rozwinie jedną z postaci nowotworu, w porównaniu z 1 na 600 mężczyzn w tym samym wieku, którzy zostali poddani tej samej procedurze.

Pomimo tego, że wszystkie organy mogłyby zostać uszkodzone poprzez promieniowanie, to jednak piersi, tarczyca, szpik kostny, organy układu trawiennego i rozrodczego są bardziej wrażliwe na promieniowanie ze względu na ciągły rozwój komórek. Zauważono, że wyższe dawki napromieniowania wykorzystywane do przeprowadzania badań głowy są potencjalnie mniej szkodliwe niż badania jamy brzusznej ze względu na wrażliwość organów.

Tekst źródłowy: http://www4pl.dr-rath-foundation.org/newsletter/archiwum/2011_03_mar_17.html

23:51, soeltech
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 kwietnia 2011

Kwasy tłuszczowe Omega 3 – chyba każdy o nich słyszał? 

W dzisiejszych czasach znane są ogromne ilości badań naukowych nad tymi kwasami tłuszczowymi odnośnie ich wpływu na nasze zdrowie. Dzięki temu stały się one wielkim odkryciem przemysłu spożywczego. W ostatnich latach stały się bardzo modne, a nazwę  „OMEGA 3”  możemy spotkać w każdym sklepie podczas robienia zakupów. Widzimy je w działach z margarynami, paluszkami rybnymi,  w drogeriach, aptekach itd. Reklamy informują nas o ich szczególnej roli w ochronie serca. Producenci towarów zawierających Omega 3 podkreślają ich wprost zbawienny wpływ na nasz układ krążenia. Ale nie każdy z nas wie, czym są kwasy tłuszczowe Omega 3? Jaki właściwie mają wpływ na nasze zdrowie?

Dzisiejszy artykuł ma na celu przybliżenie tego tematu.

 

Rodzina, do której należy Omega 3 - to kwasy tłuszczowe wielonasycone. Omega 3 występuje zarówno w pokarmie roślinnym jak i zwierzęcym. Niestety organizm ludzki nie jest w stanie tego kwasu samodzielnie produkować w wystarczającej ilości i dlatego dla jego prawidłowego funkcjonowania musimy go regularnie przyjmować  wraz z pożywieniem, aby zapobiegać ich niedoborom.

Do Omega 3 pochodzenia roślinnego zalicza się tzw. kwas alfa liponowy (ALA), który znajdziemy w olejach roślinnych, oleju lnianym, rzepakowym, sojowym, z orzecha włoskiego.  Najlepsze działanie na organizm ludzki mają kwasy EPA (kwas eikozapentaenowy), czy DHA (kwas dokozaheksaenowy). Kwasy te są pochodzenia zwierzęcego i największą ich ilość znajdziemy w tłustych rybach zimnowodnych takich jak łosoś, śledź, makrela, czy tuńczyk które przerabiają kwas  alfa liponowy  pochodzący z mikroalg na EPA i DHA.

Omega 3 jest nieocenione dla prawidłowego funkcjonowania  organizmu ludzkiego i jego funkcje w budowie tkanki mózgowej, błon komórkowych czy syntezy niektórych hormonów potwierdzają liczne badania naukowe. Wpływ kwasów Omega 3 w prewencji i leczeniu takich chorób jak alergie, Alzheimer, Parkinson, stany zapalne w organizmie został wielokrotnie potwierdzony i można znaleźć niezliczoną ilość artykułów w fachowej literaturze. Jednak najbardziej znany jest wpływ kwasów tłuszczowych Omega 3 na układ krążenia i choroby serca. Znana jest powszechnie prawda, że Eskimosi dostają mniej zawałów serca niż mieszkańcy Europy Centralnej i Środkowej. Głównym tego powodem jest tradycyjna, bogata w ryby zimnomorskie, dieta Eskimosów. Omega 3 a zdrowe serce i układ krążenia.

Badania wykazały, iż pacjenci ożywiający się pokarmem bogatym  w Omega 3 (DHA i EPA) rzadziej doznają zawałów serca niż osoby z grupy kontrolnej. Japońscy naukowcy potwierdzili też zależność pomiędzy wysokim spożyciem ryb i obniżonym ryzykiem wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej. Zauważyli oni, że przy spożyciu ryb powyżej 20 g dziennie obserwuje się wyraźny spadek ryzyka zawału serca. Pozytywny wpływ na układ krążenia i serce jest wielorakie. Kwasy tłuszczowe Omega 3 mogą pomóc w  hamowaniu rozwoju choroby wieńcowej poprzez obniżenie poziomu trójglicerydów, jak też optymalizują krzepliwość krwi zmniejszając tym samym ryzyko trombozy (tzn. tworzenia zakrzepów krwi w naczyniach). Amerykańscy naukowcy odkryli, że dzienne spożycie 3-4g DHA i EPA może obniżyć poziom trójglicerydów o 20 do 50 procent.

Wpływa on na podwyższenie poziomu „dobrego” cholesterolu (HDL), który jak wiemy, pomaga w transporcie nadwyżek całkowitego cholesterolu do wątroby. Zbyt wysokie ciśnienie krwi zwiększa ryzyko wystąpienia miażdżycy i w tym wypadki Omega 3 pomaga, poprzez obniżenie ciśnienia krwi. Omega 3 mogą przyczyniać się do łagodzenia działania niektórych hormonów podwyższających ciśnienie krwi, rozszerzania światła naczyń włosowatych. Wpływając na błonę komórkową krwinek czerwonych, wzmacniając ich elastyczność oraz sprawność naczyń układu krwionośnego sprawiają, że nasze krążenie wraca do normy. Jest to kwestia nader istotna, ponieważ zakłócone krążenie krwi może przyczyniać się do niedrożności naczyń wieńcowych serca i co za tym idzie - zawałów.

Amerykańscy i europejscy lekarze - specjaliści chorób serca oaz Komisja Europejska zalecają spożywanie przynajmniej 2 razy w tygodniu potraw złożonych z ryb. Dobrym rozwiązaniem jest też przyjmowanie odpowiednich suplementów diety bogatych w Omega 3 np. tran. Zasada biologicznej synergii podpowiada, że lepiej przyjmować łącznie kwasy tłuszczowe np. Omega 3 z witaminą E w celu uzyskania dodatkowych korzyści zdrowotnych. Pamiętajmy, iż odpowiednia dieta, bogata w witaminy, mikro- i makroelementy, minerały oraz kwasy tłuszczowe w optymalnych ilościach to jeden z najistotniejszych warunków, by jak najrzadziej odwiedzać kliniki kardiologiczne.

 

Tekst źródłowy:http://www.dr-rath-koalicja.pl/wiadomosci/20110201wiadomosci.pdf

czwartek, 31 marca 2011

gr Gerson

W poprzednich wpisach powoływaliśmy na terapię dr Gersona, nie omawiając jej. Dzisiaj chcielibyśmy bardzo krótko opisać, na czym polega ta metoda leczenia chorób?

Co to jest Terapia Gersona?

Dr. Gerson miał platonowskie podejście do tematu zdrowia. Hasło „Szukaj uleczenia w przyczynie, organizm sam jest najlepszym lekarzem” stało się mottem i motorem napędowym jego prac nad zwalczaniem chorób. Opracowana przez dr Gersona metoda leczenia chorób nie ogranicza się jedynie do wyeliminowania jednej dolegliwości. Skupia się na leczeniu człowieka jako całości.

Jej celem jest odbudowa sił obronnych całego organizmu, który jest wówczas w stanie sam się uleczyć.

Założenia terapii opracowanej przez dr Gersona są jasne i logiczne, a pacjenci wybierający tę formę leczenia głęboko wierzą w jej powodzenie. A ich wyzdrowienie staje się faktem.

Jaki jest cel terapii?

To walka z przyczyną, a nie skutkiem choroby. Ma ona na uwadze dwa aspekty, które są głównymi przyczynami chorób:

1. Zanieczyszczenie (toksemia) - to problem zanieczyszczenia organizmu, który swój początek ma w ziemi i w roślinach w niej rosnących. Wysoka chemizacja rolnictwa nie pozostaje obojętna na skład chemiczny roślin, które spożywamy. Bardzo wiele z trucizn zawartych w pestycydach przenika w głąb roślin i nie może być usuniętych w procesie płukania. Trafiają one do sprzedaży i na nasz stół. Takie „wzbogacone” pożywienie, które kumuluje się w naszym organizmie, wpływa na nasze samopoczucie.

Jednym z zagrożeń dla naszego zdrowia jest również sód (sól), który w dzisiejszej zachodniej diecie jest nadużywany. Jego nadmiar przyczynić się może do znacznego obciążania nerek, podniesienia ciśnienia krwi, pozbawienia potraw naturalnego smaku oraz zakłócenia procesów trawiennych. Sód zatrzymuje w organizmie (komórkach) wodę, co powoduje obrzęki. Wpływa także na procesy komórkowe powodujące powstawanie nowotworów.

Mięso to w wielu krajach podstawowy składnik jadłospisu, lecz niewielu wie, że nadmiar białka zwierzęcego staje się w naszym organizmie trujący. Nasz długi układ pokarmowy nie jest w stanie poradzić sobie z dietą mięsną (w przeciwieństwie do zwierząt mięsożernych posiadających krótki układ pokarmowy). Dlatego dieta, która jest najbardziej odpowiednia dla człowieka powinna być w przeważającej mierze dietą roślinną z minimalną zawartością białek zwierzęcych. Niestety dzisiaj jest na odwrót. Z biegiem lat nasz organizm coraz gorzej radzi sobie z trawieniem pokarmu pochodzenia zwierzęcego. Niestrawiony prawidłowo pokarm staje się w naszym organizmie toksyną. Pamiętać przy tym należy, jaki jest proces tuczu zwierząt hodowlanych, ich dieta zawiera mnóstwo hormonów, syntetycznych polepszaczy i antybiotyków. W procesach przetwórczych dodaje się jeszcze kolejnych ulepszaczy, konserwantów, by później to wszystko razem z mięsem, jajami i mlekiem trafiło na nasze stoły, zwiększając tym samym jeszcze ilość spożywanych przez nas toksyn. Nie ulega wątpliwości, że ta dieta wzbogacana przez człowieka sztucznymi składnikami ma ogromny wpływ na nasze zdrowie. Spożywając taką ubogą i zatrutą toksynami żywność w najlepszym wypadku zaczynamy cierpieć na bóle głowy, bezsenność, depresje, częste przeziębienia, infekcje, problemy trawienne i tym podobne schorzenia. Lekarze konwencjonalni przepisują coraz więcej medykamentów na usunięcie symptomów choroby, a nie jej przyczyny. One niestety nie są obojętne dla naszego zdrowia. W najgorszym wypadku taka mieszanina nieodpowiedniego pożywienia i medykamentów spożywanych w nadmiarze może spowodować przewlekłe schorzenia – choroby serca, cukrzycę oraz nowotwory.

2. Niedobory – podobnie jak w przypadku toksyn - mają swoje początki w ziemi uprawnej. Zwiększając stosowanie nawozów sztucznych zawierających trzy podstawowe składniki (azot, potas, fosfor) zapominamy o ponad 50 innych składnikach mineralnych, które są potrzebne, by ziemia była urodzajna, a przy tym zdrowa i bogata w enzymy i mikroorganizmy. Pomyślmy, jeżeli będziemy produkować coś ze złych materiałów, jaki będzie produkt końcowy? Podobnie jest z produkcją żywności. Jakie składniki dostarczymy roślinie, to pożywienie z nich zrobione będzie miało tylko te składniki, jakie były w glebie. Te ubogie zasoby substancji odżywczych jeszcze tracimy w procesach przetwórstwa roślin i mięsa. Takie podejście powoduje, że mimo iż spożywamy coraz większe ilości pokarmu, dostarczamy organizmowi coraz mniej niezbędnych składników odżywczych. W efekcie człowiek jest syty, lecz organizmowi brakuje składników niezbędnych, a rośnie stężenie różnych chemicznych dodatków do żywności.

Zastosujmy tutaj maksymę Hipokraesa: „Pozwól żeby twoje jedzenie stało się lekarstwem”.

Jeżeli poznaliśmy dwie główne przyczyny chorób, należy przejść do odpowiedniego leczenia. Metoda dr Gersona przewiduje dwa takie etapy:

3. Super-odżywianie to odpowiedz dr Gersona na niedobory. Polega ona na dostarczeniu organizmowi pacjenta możliwie maksymalnej ilości najlepszego pokarmu. Niestety w wielu przypadkach chorzy nie są w stanie zbyt dużo jeść. Trawienie nadmiernie obciąża organizm i często jest nieprawidłowe. Ze względu na to jedynym sposobem na poprawę zasobów organizmu w substancje odżywcze jest podawanie soków. Prawie każdy pacjent jest w stanie co godzinę wypić świeżo wyciśniętą szklankę soku. Musimy tu pamiętać, że przygotowanie tych soków w ściśle określony sposób – najpierw warzywa i owoce przeciskane są przez wolnoobrotowy rozdrabniacz w wyniku otrzymywana jest pulpa, z której wyciskany jest sok. Sok musi być wypity natychmiast po przygotowaniu. 13 razy w ciągu dnia spożywanie tak spreparowanych soków dostarcza organizmowi ogromną ilość witamin, minerałów, pierwiastków śladowych, enzymów itp. Czy są to przypadkowe soki? Nie, dr Gerson dobrał je precyzyjnie nie tylko sposób, w jaki mają być wyciskane, ale też, produkty na nie. Standardowo terapia dr Gersona przewiduje cztery rodzaje soków: marchewkowy, marchewkowo-jabłkowo, pomarańczowy i tzw. zielony sok. Krytycy tej terapii twierdzą, że można organizmowi podać witaminy oraz minerały bez „produkowania” co godzinę soku, nie biorą bod uwagę, że organizm ludzki nie wchłania w należytej ilości produktów chemicznych. Jedynie żywe, zdrowe i świeże, surowe warzywa i owoce są prawidłowo wchłaniane. A podawane w postaci soków pomijają procesy trawienne i są prawie natychmiast wchłaniane. Musimy pamiętać, że wszystkie produkty używane do terapii dr Gersona muszą pochodzić z upraw ekologicznych. Oprócz soków chory otrzymuje codziennie trzy pełne, smakowite wegetariańskie posiłki przyrządzone wg zasad kuchni Gersona, w taki sposób by zachowana była jak największa ilość składników odżywczych. Pomiędzy posiłkami chory podjada świeże ekologiczne jabłka, gruszki, banany, pomarańcze czy winogrona.

Taka dieta powoduje, że chory powraca do swojej optymalnej wagi, pomimo częstego spożywania posiłków (posiłki wegetariańskie mają mniej kalorii). Produkty, które mają zły wpływ na przebieg terapii muszą być bezwzględnie usunięte z diety. Terapia nie jest krótka, dlatego po powrocie z kliniki gospodarstwo domowe musi przejść metamorfozę, by dostosować się do kryteriów terapii dr Gersona. Między innymi muszą zniknąć większość kosmetyków i środków chemii gospodarczej. W zamian Klinika dr Gersona proponuje naturalne i skuteczne środki higieny osobistej i utrzymania czystości w domu.

4. Jeżeli zastosowaliśmy w pierwsze trzy kroki w terapii dr Gersona pozostaje ostatnie ogniwo terapii niezmiernie ważne detoksykacja – ma ona na celu usunięcie z naszego organizmu toksyn. Dr Gerson zastosował w tym celu lewatywę. Jest to procedura znana od lat (sięga czasów antycznej Grecji). Hipokrates już 2600 lat temu zalecał lewatywę na wiele schorzeń. Dr Gerson nakazuje wykonywanie lewatyw z kawy, co dla osób nie zgłębiających terapii naturalnych może się wydawać pewnym zaskoczeniem. Krytycy ośmieszają ten etap terapii, bez sprawdzenia rzeczywistego funkcji jej działania. Faktem jest, że bez tego narzędzia odtruwającego organizm terapia nie działa! Przyjrzyjmy się, jakie znaczenie mają lewatywy. W czasie trwania terapii nasz organizm zostaje dosłownie zalany zdrowym odżywczym pokarmem, który jest natychmiastowo przyswajalny przez organizm. W procesach komórkowych zdrowe składniki pokarmowe wypierają do krwioobiegu zalegające toksyny, a wraz z nim transportują je do wątroby, która jest naczelnym organem odtruwającym nasz organizm. Dotychczasowy sposób odżywiania się sprawia, że nasza wątroba jest już obciążona toksynami (patrz pkt. 1), które to blokują prawidłowe oczyszczanie organizmu. Rozpoczęcie terapii powoduje wysyłanie do wątroby dodatkowych toksyn wypartych przez odżywcze substancje (pkt. 2). W efekcie wątroba nie jest w stanie poradzić sobie z nagromadzonymi toksynami, a jeżeli nie zostaną one szybko usunięte mogą doprowadzić do tzw. śpiączki wątrobowej i samozatrucia organizmu. Dlatego nieodzowny jest silny sposób na wydalenie z organizmu nagromadzonych toksyn. Taką detoksykację zapewniają jedynie częste lewatywy z kawy.

Istnieje wiele naturalnych terapii walki z nowotworami, które nie uwzględniają oczyszczania organizmu. Niestety ich efekty nie mogą się równać z terapią uwzględniającą prawidłowe oczyszczenie organizmu.

Przedstawione tutaj zagadnienia mają charakter informacyjny, obszerny opis terapii można znaleźć w książce pt.

„TERAPIA DOKTORA GERSONA – Leczenie raka i innych chorób przewlekłych”.

W Europie zostało otwarte Centrum Edukacyjno-Zdrowotne dr Gersona na Węgrzech pod Budapesztem. Instytucja ta zajmuje się zarówno leczeniem chorób przewlekłych włącznie z rakiem, jak również szkoleniami z zakresu Terapii Gersona. Procedura przyjęcia pacjentów taka sama jak w przypadku kliniki w Meksyku - najpierw należy skontaktować się biurem kontaktowym w Budapeszcie, które pośredniczy w kontakcie z lekarzami.

Minimalny czas pobytu w klinice to 2 tygodnie, po czym terapię kontynuuje się w domu pod kontrolą lekarza z kliniki.

Komunikacja w języku angielskim lub węgierskim.

Telefon kontaktowy: 3612171360

e-mail: info@gerson.hu

http://www.gerson.hu/terapia/gerson_terapia

piątek, 25 marca 2011

Małymi kroczkami zbliża się wiosna, a wraz z nią rozpoczną się spacery i zabawy na świeżym powietrzu, a także w ulubionych przez dzieci piaskownicach.

Z opublikowanego raportu mówiącego o stanie sanitarnym placów zabaw, a w szczególności piaskownic, wynika, że ich stan jest katastrofalny! Drobnoustroje, jakimi mogą zarazić się nasze pociechy, a wymienione w tym raporcie to tylko niewielka część tego wszystkiego co można „załapać” w tych miejscach. Do zmiany tego stanu przyczynić się może poprawa świadomości nie tylko rodziców dzieci bawiących się w piaskownicach, a przede wszystkim właścicieli czworonogów.

Właśnie odchody naszych milusińskich są bardzo niebezpieczne, ponieważ mogą zawierać gro pasożytów niebezpiecznych dla zdrowia naszych dzieci. Odpowiednia higiena takich miejsc ma ogromne znaczenie. Nie można dopuszczać, by miejsca zabaw dzieci były szaletami kotów i psów.

Czy właściciele zwierząt domowych pozwoliliby na zabawę swoich dzieci w toalecie?

Właściciele tych czworonogów powinni pamiętać, że nasze zdrowie jest najważniejsze. Szanujmy je, poprzez przestrzeganie prostego przepisu – ZAKAZU WSTĘPU ZWIERZĄT DOMOWYCH NA PLACE ZABAW.

Z historii wynika wniosek, że tam gdzie był brak takowej świadomości i higieny zawsze doprowadzało to do wybuchu różnego rodzaju epidemii. Nie mam nic do osób posiadających w swoich domach czworonogów, pod warunkiem że nasza wspólna egzystencja nie zagraża zdrowiu mojemu i mojej rodziny, a miejsca zabaw naszych pociech, skwerki przed blokami nie zamieniają się w zwierzęcy szalet. Dlatego apelujmy do władz lokalnych o wprowadzenie odpowiednich przepisów prawa i bezwzględnego jego egzekwowania wobec właścicieli czworonogów. Sami też możemy dużo zdziałać choćby upominając ludzi, którzy nie przestrzegają ograniczeń wstępu zwierząt na place zabaw (w dużej ilości takowych miejsc jest informacja na ten temat przed wejściem do nich).

Głośne napiętnowanie i sprzeciwianie się łamaniu przepisów na pewno wyjdzie nam na dobre, a osoby takie będą musiały zrozumieć, że ich czyny nie są akceptowane przez pozostałą część społeczeństwa i zmusi ich do zmiany swojego postępowania. Ma tu zadziałać podobna zasada jak w przypadku wprowadzenia miejsc, gdzie nie wolno palić tytoniu – trwało to długo, ale przyniosło odpowiednie pozytywne rezultaty.

Tagi: petycje
15:21, soeltech
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 marca 2011
Liście STEVI eco-MEDicoNasze upodobania kulinarne powodują, że spożywamy nadmierną ilość cukru. A jak wiemy jest on przyczyną wielu dolegliwości np. próchnicy zębów, nadwagi czy cukrzycy.
W haśle Melchiora Wańkowicza „cukier krzepi” – niestety nie ma ani krzty prawdy. Niemniej jednak nie potrafimy oprzeć się pokusie sięgnięcia po potrawy zawierające jego ogromne ilości. Nasze pragnienie, by odżywiać się zdrowo, a przy tym nie rezygnować ze spożywania słodkich przysmaków, prowadzi do bardzo częstego stosowania sztucznych słodzików np. zawierających aspartam lub sacharynę. Mimo podobnych walorów smakowych do tradycyjnego cukru wśród naukowców trwają spory dotyczące wpływu stosowania słodzików na nasze zdrowie. Wiadomo jednak, że wszystko co sztuczne raczej nam nie służy, a efektem złych decyzji związanych z odżywianiem są choroby.
 
Czy istnieje zatem alternatywa dla cukru oraz sztucznych słodzików?
 
Tak, jest nią pochodząca z Ameryki Południowej roślina o nazwie STEVIA.
W krajach azjatyckich jest ona obecnie najczęstszym zamiennikiem cukru i sztucznych słodzików.
Roślina ta jest dostępna w rozmaitej formie: proszku, syropu czy zmielonych liści. Jest ona ok. 300 razy słodsza od tradycyjnego cukru. Jej mała odrobina może „osłodzić nam życie”, nie rujnując przy tym naszego zdrowia.
Badania przeprowadzone przez RalfPude, naukowca z dziedziny ogrodnictwa z Uniwersytetu w Bonn, potwierdzają, iż stevia nie tylko dobrze smakuje, lecz także posiada wiele właściwości prozdrowotnych. Roślina jest pozbawiona kalorii, a przy tym bogata w substancje odżywcze.Wyśmienicie nadaje się dla diabetyków i jest stabilna pod względem tolerancji na wysoką temperaturę, dzięki czemu – w przeciwieństwie do sztucznych słodzików – można ją stosować do gotowania i pieczenia.
czwartek, 17 lutego 2011

Jak ważny jest dobór odpowiednich suplementów diety nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Samodzielny wybór bywa bardzo często obarczony wieloma błędami, które mogą wpłynąć na rezultaty w zapobieganiu i leczeniu naszych dolegliwości.

Dlaczego mielibyśmy się uczyć na własnych błędach? Czyż nie lepiej ich uniknąć korzystając z wiedzy innych? Dlatego dzisiejszy artykuł będzie poświęcony świadomemu wyborowi preparatów niezbędnych do kuracji metabolicznej witaminą B17. Nie będą tu zawarte wszystkie wskazówki lecz te najistotniejsze.

 

Na rynku możemy znaleźć dużą ilość preparatów o prawie identycznych składach chemicznych, lecz to „prawie” sprawia wyraźną różnicę. To „prawie” sprawia, że preparaty te mają znikomą wartość i nie spełniają swoich funkcji w terapii witaminą B17.

Zacznijmy od tak prozaicznej kwestii jak ta, co kupujemy. Czy są to preparaty przeznaczone do terapii nowotworowej, czy raczej suplementy, które z założenia mają stanowić dla ludzi zdrowych uzupełnienie naszej niedoskonałej diety w wybrane substancje? Kupujmy tylko sprawdzone preparaty, ze sprawdzonych źródeł, korzystając przy tym z opinii osób, które na ten temat mają już wiedzę np. lekarze i osoby stosujące tego typu metody lecznicze.

Jak Państwo myślą, ile jest producentów amigdaliny? Pierwsza myśl zapewne jest taka, że jest ich dużo – niestety na świecie jest tylko dwóch licencjonowanych producentów tego suplementu. Cała reszta to firmy produkujące coś, co nie spełnia wszystkich wymagań licencyjnych i jest co najwyżej imitacją oryginału.

 

Jak pisaliśmy we wcześniejszym artykule wielką wartość (i zawartość B17) mają gorzkie pestki moreli.

Co zrobić, by nie kupić towaru, który pomaga, a nie szkodzi w terapii metabolicznej?

Gorzkie pestki moreli muszą być gorzkie – te, które nie posiadają tego specyficznego smaku – goryczki, nie nadają się do użytku w tej terapii. Utrata tej goryczki może świadczyć o źle dobranym procesie przetwórczym, innej odmianie moreli lub utraty terminu przydatności do spożycia. Nie mają one w swoim składzie odpowiedniej ilości czynnej lotrii. W czasie terapii metabolicznej zalecane jest przyjmowanie w ciągu dnia ogromnej ilości pestek (70-90), jeżeli nie mamy problemów przy stopniowym przechodzeniu na wyższe dawki, najprawdopodobniej jesteśmy posiadaczami bezużytecznego produktu.

Bardzo istotnym elementem terapii metabolicznej witaminą B17 są enzymy.

Opisy terapii np. Gersona, Krebsa i innych podają, jakimi kryteriami kierować się przy ich doborze. Na rynku można kupić zestawy enzymów, które nie zawsze spełniają wszystkie wymagania. Wieloletnie badania pionierów terapii metabolicznej pozwoliły ustalić skład odpowiedniej mieszanki. Każdy jej składnik i odpowiednie stężenie spełnia określoną rolę w walce z nowotworem. Warto porównać skład chemiczny i ich stężenie dostępnych na rynku mieszanek enzymów z wytycznymi pionierów terapii B17, by przekonać się, że większość z nich nie spełnia ich warunków. Nieobecność jakiegoś składnika może spowodować brak oczekiwanych efektów. Enzymy mają niebagatelną rolę w procesie przyswajania lotrii przez organizm oraz w procesie oczyszczania, dlatego przy ich zakupach zwracajmy szczególną uwagę na skład, stężenie i producenta.

Dlaczego producenta? Ponieważ w oferowanych masowo produktach można spotkać takie, które zawierają substancje, jakich musimy unikać w czasie leczenia. 

Świadomy i roztropny pacjent korzystający z terapii B17 wie, że istotną rolę w niej odgrywa witamina B15. Występujące masowo na rynku mieszanki witaminowe nie są czystą, zalecaną formą witaminy B15 – są to mieszanki multiwitaminowe o zaniżonym stężeniu witamin. Owszem przyjmowanie takich preparatów jest wskazane w celach zapobiegawczych, ale w terapii B17 zalecana jest przede wszystkim czysta forma B15.

Nie sposób wymienić i dokładnie opisać sposobu rozpoznania właściwego wszystkich produktów niezbędnych do terapii amigdaliną, tutaj wymieniliśmy tylko te najistotniejsze. Pamiętajmy, że każdy z nich musi mieć odpowiednią ilość substancji czynnych odpowiednio dobranych oraz prawidłowo pobranych, by spełniały przypisywaną im rolę w terapii B17.

 

Decyzja dotycząca metody leczenia należy oczywiście do Państwa. Powinna być ona świadoma oparta na wiedzy i doświadczeniu osób, które ją stosują na co dzień. Produkty stosowane w terapii powinny pochodzić ze źródeł, które są polecane przez ośrodki, kliniki czy lekarzy stosujących terapię B17.

Wiarygodny dystrybutor odpowiednich preparatów zawsze przekaże nam skład preparatu, który możemy skonsultować z lekarzem, by mieć pewność prawidłowego wyboru.

Nie warto kupować tanich „podróbek”, bo jak pokazują różne przypadki, są one bezużyteczne w procesie leczenia, a wręcz potrafią jeszcze bardziej zaszkodzić.

teks źródłowy: www.amigdalina.com.pl

czwartek, 20 stycznia 2011

Człowiek jest ekosystemem. W naszym ciele jest ok. 100 bilionów komórek, ale ok. 90% z nich nie jest pochodzenia ludzkiego, lecz należy do owych stworzeń, którym ewolucja przydzieliła człowieka. Na samej (tylko 2 cm2 powierzchni)

skórze człowieka żyje tyle mikrobów, ile ludzi na całej Planecie. Ciało człowieka przedstawia się jako zbiór małych żywych organizmów, które osiedliły się na dłużej: mniej więcej tak: 1 człowiek, ok. 70 ameb, ok. 500 larw, 988 pajęczaków, 10 000 000 000 000 (100 bilionów) bakterii. Ale zdecydowana większość tych lokatorów jest nieszkodliwa, a wręcz korzystna i zrównoważony stosunek mikroorganizmów w ciele człowieka gwarantuje nam zdrowie i dobre samopoczucie.

Większość naszych osadników jest  symbiotami, co oznacza wzajemne korzystną współegzystujcie. Np. niektóre bakterie jelitowe bezpośrednio uczestniczą w procesie trawienia, syntezie korzystnych substancji, witamin, a niektóre tworzą ochronną powłokę na skórze chroniącą nas przed szkodliwymi mikroorganizmami. Niektóre drobnoustroje na naszym ciele są nieszkodliwymi  komensalami; w rachunku korzyści i strat nie opłaca się ich likwidować, więc są tolerowane. Jest jednak niewielka, lecz groźna grupa mieszkańców odżywiających się bezpośrednio nami (człowiekiem), zwana PASOŻYTAMI. Najbardziej znanymi przedstawicielami ich są: owsiki, tasiemce, glisty ludzkie, lamblie, przywry, włosówki, tęgoryjec dwunastnicy.

Źródłem zakażenia mogą być niedokładnie umyte ręce, produkty żywnościowe, zwierzęta domowe. Najczęściej tego nie podejrzewamy i stopniowo stajemy się ofiarami ich burzliwej działalności. Niektóre pasożyty wywołują wyraźne objawy, inne przez wiele miesięcy lub nawet lat, nie powodują dolegliwości i nie wykazują żadnych objawów.

Niekiedy łagodne na ogół pasożyty mogą wywoływać bardzo groźne powikłania. Większość z nich bytuje w przewodzie pokarmowym człowieka.

OBJAWY ZAKAŻENIA:

- łac. CONTAMINTIO: brak łaknienia lub napady głodu, bóle brzucha, wątroby, woreczka żółciowego, nudności, wymioty, podwyższenie temperatury ciała, zgrzytanie zębami, zwłaszcza w nocy.

WTÓRNE OBJAWY ZAKAŻENIA:

Układ immunologiczny:

przewlekłe stany zapalne, częste infekcje, i przeziębienia, osłabiona odporność, anemia;

Skóra:

sucha cera, lapus (tłoczeń), świąd, trądzik, biały język, wykwity skórne, łuszczyca, grzybica paznokci, wypadanie włosów, zapalenie spojówek, nieprzyjemny zapach ciała i z ust.

Układ oddechowy:

uciska w klatce piersiowej, napady astmy oskrzelowej, ciągłe odchrząkiwanie.

Aparat ruchu:

ubytek tkanki kostnej, reumatyzm, skaza moczanowa, artretyzm, zimne dłonie i stopy.

Przewód pokarmowy:

alergie pokarmowe, nadwaga lub niedowaga, wrzody żołądka, dwunastnicy, gazy, wzdęcia, odbijanie się, niedrożność jelit

Objawy emocjonalne i psychologiczne:

bezsenność, bóle głowy, nadmierna pobudliwość, brak koncentracji i równowagi, nerwowość, wybuchowość, ciągłe zmęczenie, wyczerpanie po przebudzeniu, depresja, ospałość.

Układ krwionośny:

hemoroidy, żylaki odbytu i podudzi.

Niektóre pasożyty mają zdolność wędrowania z prądem krwi do innych narządów, np. do oka, płuc czy mózgu, co w efekcie może powodować bardzo groźne uszkodzenia tych narządów. Większość pasożytów człowieka można zauważyć w kale, a inne wyłącznie na podstawie  specjalistycznego badania krwi.  Instnieją jeszcze inne metoty diagnozowania dające prawie stuprocentową pewność stwierdzenia rodzaju pasożyta. Bedzie można się o nich dowiedzieć zapisując się na nasz biuletyn.

Tagi: pasożyty
16:59, soeltech
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 listopada 2010

            Witamina C była odkrywana stopniowo. Najpierw w 1913 roku amerykański naukowiec E.V.Mc Collum stwierdził, że istnieją ważne dla zdrowia składniki żywności, które zostały nazwane pierwszymi literami alfabetu A,B,C,D. Równocześnie polski biochemik Kazimierz Funk nadał nazwę tym składnikom żywności, określając je mianem witamina czyli "ważna dla zdrowia amina". Ostatecznego odkrycia witaminy C dokonano w latach 1925-33. Jednak znaczenie witaminy C było znane na długo przed jej odkryciem. Starożytnych marynarzy greckich, rzymskich, marynarzy z galeonów Vasco da Gamy i Ferdynanda Corteza dziesiątkował szalejący szkorbut. Dopiero w XVII Cook zabrał na swoją wyprawę na Pacyfik kapustę i cytryny i podczas tej wyprawy ku zdziwieniu wszystkich nikt nie zmarł na szkorbut. Musiało minąć wiele wieków zanim odkryto i wyizolowano ów czynnik antyszkorbutowy, który nazwano witaminą C. Witamina C – kwas askorbowy jest substancją rozpuszczalną w wodzie, której brak w organizmie wywołuje szkorbut czyli gnilec, zmniejsza się odporność organizmu na infekcje, opóźnia się gojenie ran oraz zwiększa się skłonność do krwawień. Niedobory witaminy C sprzyjają wystąpieniu próchnicy zębów, paradontozie, chorobom alergicznym. Witamina C to także znany przeciwutleniacz czyli antyoksydant przeciwnowotworowy. Człowiek, w odróżnieniu od innych ssaków nie potrafi samodzielnie syntetyzować witaminy C – całe zapotrzebowanie musi być dostarczone wraz z pokarmem. Jedną z najważniejszych funkcji witaminy C jest funkcja antyrodnikowa – jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy, wychwytującym krążące w organizmie wolne rodniki, które uszkadzają nić DNA i inicjują proces nowotworowy. Dlatego bardzo ważna jest odpowiednia ilość witaminy C w diecie jako istotnego czynnika przeciwnowotworowego. Jest wiadome, że stosowanie podwyższonych dawek witaminy C nawet do ok.10 000-15 000 mg (1-1,5 gr.) sprzyja szybszemu zdrowieniu i zwalczaniu infekcji głównie dróg oddechowych. Ale co niektórzy by powiedzieli, gdyby zastosować dawkę 7,5g i to w dodatku dożylnie? Pionierem w stosowaniu dużych dawek witaminy C był Linus Pauling-laureat nagrody Nobla w 1954 roku w dziedzinie chemii i w 1962 roku nagrody,pokojowej.
            Ze względu na swoje poglądy na temat stosowania wysokich dawek witaminy C Pauling miał wielu zaciekłych wrogów wśród naukowców, którzy uważali, że tak wysokie dawki są szkodliwe dla ludzkiego organizmu. Główny i decydujący wpływ witamina C wywiera na układ odpornościowy czyli immunologiczny. Powoduje ona wzrost produkcji immunoglobulin czyli białek odpornościowych, interferonu oraz spadek histaminy. Dzięki wzrostowi białek odpornościowych organizm szybciej walczy z drobnoustrojami i infekcją. Poprzez spadek histaminy zmniejsza się przekrwienie skóry i błon śluzowych, zmniejsza się katar i stan zapalny, co ma znaczenie również w alergiach. Bardzo obiecujące wyniki dają badania nad podawaniem witaminy C w chorobach nowotworowych, a zwłaszcza u pacjentów po chemioterapii i naświetlaniach – lepiej tolerowali oni sam proces leczenia choroby nowotworowej niż pacjenci, którzy nie otrzymywali kuracji witaminą C. Efekt korzystnego wpływu witaminy C w chorobach reumatycznych udokumentował japoński lekarz Kodama, stwierdzając, że po dożylnym podaniu wysokich dawek witaminy 1x w tygodniu zmniejszyły się u jego pacjentów objawy stanu zapalnego – obrzęki stawów, nastąpiła redukcja bólu, co pozwalało na zmniejszenie dawek leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Nie było też potrzeby stosowania sterydów. Witamina C występuje w roślinach w postaci kwasu askorbinowego – formy najbardziej odpornej na utlenianie. Rozpuszczalna w wodzie i alkoholu, ulega rozpadowi podczas długotrwałego gotowania, częściowo podczas suszenia roślin, wrażliwa na tlen z powietrza oraz światło.
Naturalna witamina C
Kwas L-askorbinowy pobudza utlenianie i oddychanie komórkowe oraz odgrywa ważną rolę w metabolizmie cukrów, kwasów tłuszczowych i aminokwasów; jest niezbędna do produkcji kolagenu i tworzenia kości oraz powstania energii. Witamina C to substancja bezpieczna i na wiele sposobów niezmiernie dobroczynna zarówno dla ciała jak i dla mózgu. Jej potencjał w zapobieganiu i leczeniu autyzmu został zaledwie ‘muśnięty’. W mózgu witamina C zgromadzona jest w wielkich ilościach, jednakże wciąż nie rozumiemy dokładnej roli, jaką odgrywa w jego funkcjonowaniu.

            Nie trzeba rozumieć biochemii witaminy C, ażeby wiedzieć, że substancja ta ma dla funkcjonowania mózgu znaczenie kluczowe. Najwcześniejszymi objawami deficytu witaminy C są zmieszanie i depresja. Witamina C polepsza funkcje poznawcze, na co pokazują lepsze wyniki IQ u dzieci w normie i u dzieci z zespołem Downa. Inne badania wskazują również na poprawę wyników EEG i polepszoną czujność. W wyniku serii znakomicie wykonanych badań Hoffer i Osmond wykazali, że witamina C jest również efektywna w leczeniu schizofrenii.         Ale obrona przed zarazkami jest tylko jedną z wielu ról, jakie witamina C odgrywa w organizmie. Jak duża może być zatem bezpieczna dawka witaminy C ? Bardzo duża. Robert Cathcart, ekspert w tej dziedzinie, zaproponował na określenie bezpiecznej dawki metodę tzw. „tolerancji jelitowej”. Należy po prostu przyjmować każdego dnia coraz to większą ilość witaminy C, aż organizm osiągnie stan nasycenia. Powyżej poziomu nasycenia witamina C staje się środkiem przeczyszczającym. W przypadku większości zdrowych ludzi dobrze tolerowana dawka mieści się w granicach od 10 (10 000 mg) do 15 (15 000 mg) gramów na dzień. Kiedy zaczynamy chorować nasz organizm potrzebuje więcej witaminy C i nasza „tolerancja jelitowa” może wzrosnąć do 30 lub 100, a nawet więcej gramów/dzień. Zdaniem Cathcarta i innych specjalistów, zwiększenie przyjmowania witaminy C w czasie choroby drastycznie skraca czas jej trwania. Chorzy na mononukleozę zakaźną pacjenci Cathcarta zaczynali normalnie funkcjonować już po kilku dniach przyjmowania 200 g witaminy C dziennie (aplikowanej doustnie lub domięśniowo), podczas gdy pacjenci innych lekarzy musieli być hospitalizowani przez kilka tygodni. Większość przypadków wirusa Ebola i z Marburga, ptasiej grypy, i gorączki zachodniego Nilu jak wszystkich ostrych i zakażeń mogą być leczone lub zaleczone wielokrotnymi dawkami askorbinianu sodu (witamina C aplikowana dożylnie). Dzieje się tak, ponieważ wszystkie te choroby powodują objawy i zabijają z powodu ogromnej ilości wolnych rodników. Witamina C (akorbinian) jako silny  antyoksydant  oczyszcza komórki z wolnych rodników, działając poprzez dostarczanie elektronów neutralizujących duże ilości wolnych rodników powodujących te choroby. Kluczowym zagadnieniem i zagadnieniem pomijanym nawet przez naukowców najbardziej zorientowanych w tematyce żywieniowej jest to, że przy pomocy większości antyoksydantów pochłaniających wolne rodników, elektrony wchłaniane w zwykłych, a nawet dużych dawkach są minimalne, a większość elektronów jest dostarczana przez proces metaboliczny u pacjenta. Te procesy są niestety lawinowe pod względem szybkości. Ilekroć pojawiają się objawy stanu zapalnego tempo, w jakim organizm może dostarczyć korzystne elektrony zostaje przekroczone. Witamina C jest jedynym czynnikiem zwalczającym wolne rodniki, który możemy przyswoić w dużych ilościach. Jest niezbędna do dostarczenia tej liczby elektronów, która zneutralizuje te ogromne ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w większości chorób. Jednakże w przypadku Eboli, Marburga, gorączki zachodniego Nilu i ptasiej grypy, te ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w tych procesach chorobowych, są za duże nawet dla dużych doustnych dawek witaminy C (kwasu askorbinowego). Ilość elektronów w askorbinianie sodu, która może być tolerowana dożylnie jest nawet większa niż elektronów w kwasie askorbinowym tolerowanym doustnie. Dlatego też, w tych ciężkich przypadkach niezbędne jest dostarczenie wystarczającej ilości elektronów przy pomocy askorbinianu sodu podanego dożylnie. Mówiąc wprost, wszystkie te informacje muszą być chowane w tajemnicy przed opinią publiczną, ponieważ mogłoby się stać oczywistym dla każdej myślącej osoby, że skoro witamina C może leczyć Ebole, Marburg, gorączkę zachodniego Nilu i ptasią grypę, to co  w przypadku innych chorób zakaźnych i stanów zapalnych?
Jest to powodem, dla którego wyleczenie polio przez dr med. Frederik Klennera opublikowane w 1949 roku było trzymane w tajemnicy.

Jeżeli każdy wiedziałby, jak używać dużych dawek witaminy C doustnie i dożylnie, byłoby to finansową katastrofą dla przemysłu farmaceutycznego.

 Dr hab. Linus Pauling był absolutnym fascynatem witaminy C. Za swoje entuzjastyczne poglądy na temat tej witaminy, przez całe dziesięciolecia był poddawany ostrej, niezasłużonej krytyce. 
            Donosił on bowiem, że witamina C jest niezbędna w organizmie dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy (pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki). Krwinki odżywione witaminą C działają energicznie, a te o niskim stężeniu witaminy C reagują niemrawo.  Prawdopodobnie największa pogarda spotkała jego wczesne prace poświęcone antyrakowemu działaniu tej witaminy. Na próżno publikował dowody potwierdzające swoją teorię – lekarze alopaci ani o krok nie ruszyli się z wygodnie okopanych pozycji odrzucających świadectwo o potencjale witamin jako środków leczniczych. Na szczęście od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się zmieniać na korzyść zwolenników poglądów Paulinga

czwartek, 28 października 2010

MOROZNIK KAUKASKI

 

Lecznicze właściwości moroznika były znane i słynęły od wieków. Możliwość zakwitania zimą zawsze wywoływała zdziwienie; uważano, że ta roślina posiada nadprzyrodzone cudowne siły i właściwości w starożytności. Wyłącznie zdolnym farmaceutom było wolno przyrządzać lecznicze mikstury z moroznika.

Lecznicze właściwości rośliny były znane i wykorzystywane w medycynie wschodu, Tybetu i zachodnioeuropejskiej medycynie. Awicena (980-1037 r.). O  morozniku pisał w „Leczniczych substancjach” tom. II (str. 641) oraz w „Magicznych roślinach” (str. 42). Amiddiwład Amasnacy (1425-1496r.) – ormiański lekarz: Moroznik działa przeczyszczająco, pomaga w przewlekłej melancholii,  otępieniu, zastarzałej migrenie, wyostrza i wzmacnia wzrok, rozpuszcza czarną żółć, leczy bielactwo, liszaj i czyraki”. Paracelsus (1493 – 1541 r.) pisał: Moroznik silnie oczyszcza, zjada martwe mięso, zmienia naturę człowieka, odnawia ją, robi młodą”.

Bardziej obszerne badania były przeprowadzone w latach 40-tych XX stulecia. Z korzeni ciemiernika kaukaskiego był wyodrębniony glikozyd – korelboryna – K, z której wytwarzano preparat koreboryn, z powodzeniem stosowany w leczeniu przewlekłej niewydolności serca II i III stopnia.

 

OPIS ROŚLINY:

Ciemiernik kaukaski – gatunek endemiczny – występuje wyłącznie na określonym terytorium. Rośnie na wysokości ok. 1000 – 1500 m.n.p.m. w strefie północnego, wielkiego Kaukazu, Gruzji i Abchazji. Hodowla zajmuje się w unikatowym, ekologicznym rejonie uzdrowisk – balneologicznych: m. Żeleznowodsk, Koslowodsk i Piatigorsk, słynnych ze swoich leczniczych borowin i wód mineralnych. Wokół znajdują się góry, które chronią przed wiatrem i mgłą, ilość słonecznych dni w roku wynosi ok. 300. Wszystkie te czynniki stwarzają niepowtarzalne, korzystne warunki dla rośliny. Roślina zaczyna kwitnąć dopiero na 3-4 rok, kwiaty wytrzymują mróz od -6oCdo – 29oC.

 

SKŁAD CHEMICZNY:

Korzenie i kłącze zawierające: liczne alkaloidy, m.in. celi aminę, sprintilaminę i sprintilinę, saponiny steroidowe – hellerborynę, heleborynę, glikozyd – karelborynę K, kompleks lipo aktywnych substancji, polisacharydy, oleje tłuszczowe, witaminy D i E, kwas nikotynowy, antraglikozydy, i inne substancje.

środa, 06 października 2010

15:37, soeltech
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 września 2010

 

UWAGA

Z przykrością informujemy, że z przyczyn od nas niezależnych dr A. Puttich nie będzie mógł uczestniczyć w konferencji planowanej na 2 października 2010 r. Z tego też powodu konferencja zostaje odwołana.

Za powstałe niedogodności z góry przepraszamy.

Jednocześnie pragniemy poinformować, że w przyszłości planowane są podobne konferencje o tematyce zdrowotnej, o których zainteresowane osoby będziemy informować bezpośrednio lub na naszej stronie internetowej.

 

Organizatorzy

 

21:45, soeltech
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 września 2010

CO JEŚĆ, BY UTRUDNIĆ ŻYCIE PASOŻYTOM

Wszystkie pasożyty, grzyby i bakterie są bezwzględnymi łupieżcami, ponieważ do życia jest im niezbędny żywy organizm. Bez niego  nie są w stanie samodzielnie funkcjonować.

Z organizmu żywiciela pobierają pożywienie, bez którego nie są w stanie istnieć. Doskonałą pożywką dla nich jest cukier i skrobia. Bardzo dużo tych substancji posiadają w sobie ziarna zawierające gluten tj. pszenica, żyto, owies i jęczmień.

Ponadto z diety należy wykluczyć mleko, przetwory mleczne: śmietanę, białe i żółte sery.

Dlaczego?

Ponieważ produkty mleczne potęgują wzrost patologicznej flory. Poza tym są poddane procesom technologicznych, homogenizacji oraz pasteryzacji które zmieniają strukturę białek, wskutek czego nie są one trawione. Zalegając w jelitach, fermentują. Jednoczesna fermentacja cukru sprowadzająca się do powstania dwutlenku węgla powoduje zaburzenia pracy układu pokarmowego np. częste wzdęcia. Natomiast mleko pasteryzowane to jeden z liderów produktów najbardziej zakwaszających nasz organizm.

Przyjmowanie przez nasz organizm grzybów, pleśni i drożdży

w jakiejkolwiek postaci należy ograniczyć do bezwzględnego minimum. Jakakolwiek ich postać która dostaje się do naszego organizmu, znacznie obniża jego odporność. Lepiej jest całkowicie zrezygnować z ich konsumpcji niż narażać się na niepotrzebne choroby. Bardzo ważnym czynnikiem powstrzymującym spadek  odporności naszego organizmu jest czystość i higiena osobista.

 Łazienka, przewody wentylacyjne muszą być czyste i przede wszystkim suche.

W przyrządzaniu bardzo wielu potraw i pokarmów zastosowanie mają drożdże. Ich zastosowane jest niemal niewyobrażalne  do przyrządzania: chleba, bułek, drożdżówek oraz wielu innych wyrobów cukierniczych.

Jesteśmy zalatani, mamy coraz mniej czasu na zdrowe odżywianie, więc coraz częściej sięgamy po gotowe,  wysoko przetworzone potrawy takie jak: gotowe zupki, chipsy, prażone orzechy. Nie służą one naszemu organizmowi, tak jak również ocet i pożywienie zawierające ocet, takie jak marynowane warzywa. Znikoma wartość dla zdrowia naszego organizmu mają również wyroby wędzone (zawierają substancje kancerogenne), suszone mięso, ryby, drób, a w tym: kabanosy, salami, konserwy, pasztety, wędzone sardynki, itp.

 Naturalnym pokarmem pasożytów są produkty bogate w cukier, dlatego wykluczyć należałoby kandyzowane owoce: brzoskwinie, jabłka i morele. Czekolada, miód, syropy, soki konserwowane zawierają ogromne ilości cukru.  O szkodliwości spożywania  tłuszczy nasyconych pochodzenia zwierzęcego, napisano ogromną ilość elaboratów, nam wystarczy że przypomnimy, iż usuniecie ich z naszej diety odbije się naszym dobrym samopoczuciu i smuklejszej sylwetce.

W takim razie co jeść skoro na pierwszy rzut oka wszystko jest niewskazane?

Powinniśmy jeść dużo świeżych warzyw i owoców obranych ze skórki.

Chleb można spożywać żytnio-razowy, pieczywo żytnie, chleb orkiszowy, na naturalnym zakwasie (takie pieczywo jest coraz częściej dostępne w osiedlowych piekarniach). Zastąpienie drożdży naturalnym zakwasem powoduje stabilizację prawidłowego funkcjonowania flory bakteryjnej jelit.

Bardzo bogate w błonnik i minerały mają produkty z pełnych ziaren, a przez to są świetnymi produktami odżywczymi wspomagającymi zdrowie naszego organizmu.

Surowe warzywa i owoce  należy  starannie przeżuwać, ponieważ zawarty w nich błonnik może powodować wzdęcia. Jeżeli surowe warzywa powodują u ciebie wzdęcia, to możemy  zwłaszcza w początkowym okresie oczyszczania jeść warzywa gotowane na parze. Błonnik wchłania znaczna ilość wody powodując prawidłową drożność jelit, co znacznie zwiększą objętość kału, jest on miękki, co  skraca jego czas przechodzenia przez jelito. Jego konsystencja wiąże szkodliwe bakterie oraz toksyczne związki doprowadzając do szybkiego wydalenia z organizmu.

Aby przyrządzić zdrowe surówki musimy używać tłoczonej na zimno oliwy z oliwek (musimy przyjąć założenie, że jest ona świeża i była odpowiednio przechowywana). Nienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w oliwie  mają tę dodatkową  zaletę   - wzmocnią nasz organizm i wesprą go w walce z niechcianymi  intruzami.

Powszechnie znany jest skutek spożywania owoców -  podnosi się poziom cukru we krwi, co powoduje większy wzrost drożdży, bakterii i odżywianie pasożytów. Dlatego owoce i soki warzywne zawierające duże ilości skrobi i cukru powinny być  wykluczone z diety.

Mięso można jeść każdego rodzaju, pod warunkiem, że jest świeże. Zrezygnujmy zatem z mięsa konserwowanego, suszonego, wędzonego czy marynowanego. Jeżeli nie mamy alergii na jaja kurze możemy  spożywać je praktycznie bez ograniczeń. Najlepiej kupować je od gospodarza, chociaż  można też spotkać w sklepach jaja oznakowane jako z wolnego wybiegu. Wysokowartościowe białko z jaja kurzego jest produktem spożywczym, zawiera wszystkie niezbędne do funkcjonowania organizmu aminokwasy, ponadto witaminy: A, B, D i E oraz minerały: jod, fosfor, wapń i żelazo.

Przyrządzajmy potrawy nieskomplikowane, mięsa najlepiej spożywajmy pieczone lub gotowane.

Jedzmy wszystkie warzywa, zrezygnujmy z jedzenia tych z dużą zawartością skrobi, takich jak ziemniaki.

            Zastosowanie się do tych wszystkich zaleceń nie jest łatwe. Niemniej jednak jeżeli stopniowo zaczniemy wprowadzać zmiany, możemy się spodziewać zaskakujących rezultatów.

Powodzenia.

czwartek, 26 sierpnia 2010

O czym myślimy czytając poniższe określenia? 

- skutecznie wspiera odchudzanie;

- pomaga w pozbyciu się nadwagi;

- oczyszcza organizm z toksyn;

- dodaje skórze zdrowia i młodości;

- spowalnia procesy starzenia;

- poprawia kondycję;

- reguluje poziom cholesterolu;

- poprawia sen;

- wspiera układ krwionośny;

- poprawia sprawność seksualną.

 

Co to za „cudowna tabletka” mająca zastosowanie w tak wielu dolegliwościach?

Gdzie ją kupić?

Muszę niektórych z was zmartwić lub ucieszyć (w zależności od waszej wiary) – nie jest to produkt przemysłu chemicznego – tylko roślina, którą znajdziemy w brazylijskiej dżungli - a dokładnie jagody palmy znanej jako Açai.

 

Jak działają preparaty z jagód Açai?

POMOC W WALCE Z OTYŁOŚCIĄ

Açai smakują jak jagody oblane słodką czekoladą, mają kształt małych okrągłych kuleczek, mocno zabarwionych purpurą. zawierają w sobie mnóstwo oksydantów oraz zwiększoną ilość kwasów tłuszczowych OMEGA 6 i OMEGA 9. Elementy te wpływają pozytywnie na napięcie mięśni poprawiając ich efektywność pracy oraz przyspieszają  zdolność regeneracji. Soki z Açai wpływają na zmniejszenie tzw. łego cholesterolu w organizmie. Zawierają mnóstwo składników odżywczych: 18 aminokwasów, 28 kwasów tłuszczowych, 21 pierwiastków śladowych, witaminę B1, witaminę B2, witaminę B3, witaminę C, witaminę E, niacynę, beta karoten, fosfor, kwas nikotynowy, wapń, potas, miedź oraz cynk. Wszystkie one przecież pomagają przy prawidłowym funkcjonowaniu organizmu.

Açai działa wzmacniająco na organizm, ponieważ dostarcza białka, które jest głównym składnikiem hormonów i tkanek – inaczej mówiąc wszelkich elementów składowych naszego organizmu. Jedna mała jagoda Açai zawiera więcej i lepiej przyswajalnego białka niż jajo kurze. Açai jest z tego powodu także pomocna w poprawie pracy naszych mięśni. Usuwa ich zmęczenie, dzięki dostawie niezbędnych aminokwasów i mikroelementów. Dodaje energii i pozwala szybko zregenerować siły – co jest bardzo przydatne sportowcom i naszym dzieciom. 

OCZYSZCZA Z TOKSYN

Dostępny na naszym rynku sok z Açai produkowany przez firmę MonaVie wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn i substancji, które szkodzą naszemu organizmowi. Regularne spożywanie Açai  reguluje poziom hormonów odpowiedzialnych za nasze funkcjonowanie w sytuacjach stresowych. Zbyt wysoki poziom tych hormonów najczęściej prowadzi do stanów napięcia nerwowego. Ustalenie ich na odpowiednim poziomie pomaga przystosować się do nowych, trudnych i stresujących warunków.

 

POMOC W KOSMETYCE

Składniki energetyczne i silne antyoksydanty zawarte w produktach Açai powodują spowolnienie procesów starzenia. Utrzymują one stan maksymalnej wydajności komórek, a przez to opóźniają czas występowania zmarszczek.

 WALKA Z CHOLESTEROLEM – CO Z NIM?

Açai jest wspaniałym regulatorem cholesterolu w naszym organizmie. Substancje w nim zawarte obejmują ochroną nasze żyły, arterie i naczynia włosowate; zmniejszają one ryzyko zatorów w naczyniach krwionośnych. Obniżają ich kruchość (naczyń krwionośnych) i przez to zapobiegają niektórym chorobom oczu.  Açai wspomaga regulację poziomu cukrów i tłuszczów w organizmie – dzięki czemu mogą go spożywać chorzy na cukrzycę, nadwagę czy otyłość.

Jagoda ta ma właściwości wzmacniające i regulujące system odpornościowy zwiększając ochronę naszego organizmu przed bakteriami, wirusami, grzybami i innymi toksynami stale nas otaczającymi. Dzięki temu możemy uniknąć poważnych infekcji.

 W CZYM JESZCZE MOGĄ BYĆ PRZYDATNE PREPARATY Z AçAI?

Przypisuje się im właściwości poprawiające funkcje seksualne tak u mężczyzn jak i u kobiet. Regulują cykle menstruacyjne, działają przeciwzapalnie, wspomagają leczenie bezpłodności czy przerost prostaty.

Są bardzo pomocne przy poważnych schorzeniach organizmu takich jak:

- choroby nowotworowe

- stwardnienie rozsiane

- bezsenność

- depresja

- epilepsja

- stany zapalne organizmu

- choroby stawów i mięśni

- osteoporoza

- refluks żołądkowy

- wrzody żołądka i dwunastnicy

- choroby nerek, wątroby i skóry

- alergie.

Nieocenioną rolę spełnia Açai w profilaktyce chorób serca – chroni przed miażdżycą i chorobą wieńcową. Zawarte w Açai polifenole ułatwiają przepływ krwi.

Czy nie należało by się zapoznać z naturalnym środkiem, który pomaga w zrzuceniu nadwagi, oczyszczaniu organizmu z toksyn, poprawie wyglądu skóry:

­- Którego udowodnione działanie znacząco spowalnia procesy starzenia się oraz wzmacnia odporność?;

- Który wspiera układ krążenia i układ immunologiczny?;

- Który poprawia sprawność seksualną oraz jakość widzenia?

 

Jeżeli tak, jeżeli powyższe informacje przekonały Cię – to co stoi na przeszkodzie byś zaczął go spożywać?

Jeżeli artykuł ten Cię nie przekonał przeczytaj wywiad z amerykańskim doktorem Lou Niles-em od lat stosującym ten preparat.

sobota, 21 sierpnia 2010

Ile osób słyszało o owocach Açai Berry – roślinie z Amazońskiej Puszczy?

Część z nas zapewnie słyszała o oferowanym przez firmę MonaVie soku  produkowanego z tych jagód.

Jej właściwości jako środka wspomagającego odchudzanie są bardzo interesujące – ale czy są one jedyne?

Jako środek wspomagający odchudzanie owoce Açai umożliwiają bezproblemowe zmniejszenie wagi naszego ciała. Składniki, jakie zawarte są w tych jagodach (i soku) sprawiają przyspieszenie metabolizmu, zwiększając wydatki energetyczne naszego organizmu, poprzez poprawienie skuteczności spalania tłuszczów. Specjaliści, lekarze, dietetycy są pewni, że poprawiają one pracę układu krwionośnego oraz przewodu pokarmowego. Tą niesamowitą roślinę znajdziemy w równikowych lasach brazylijskiej Amazonii, gdzie każdy jej mieszkaniec wskaże nam odpowiednią palmę z jej owocami. Tamtejsi Indianie szybko odkryli, że w bardzo łatwy i prosty sposób pozwala ona nie tylko zachować zdrowy wygląd, ale także pozytywnie wpłynąć na stan zdrowia. Niesamowity wzrost popularności owoców Açai nastąpił w USA w 208 r. po programie Oprah Winfrey, w którym poruszyła właściwości zdrowotne tego owocu. A na swojej stronie internetowej promuje jagody Açai jako SUPERFOOD. Jeden z gości powyższego programu, kardiolog z Nowego Jorku zaprezentował listę produktów najbogatszych w antyutleniacze. Açai było na jednym z czołowych miejsc. Okazuje się, że zawierają one dwa razy więcej antyoksydantów niż uważana powszechnie za lidera (bogactwo antyoksydantów) borówka amerykańska.

Według listy dr. PERRICONE 10 superproduktów żywieniowych – owoce Açai zajmują pozycję niedościgłego lidera, zostawiając daleko w tyle min. fasolę, jogurt, zielone warzywa czy orzechy.

A jak działają owoce Açai?

 O tym następnym razem.

środa, 11 sierpnia 2010

       Ile razy będąc w lesie rozkoszowaliśmy się smakiem świeżych jagód, poziomek, jeżyn i leśnych malin? Niezapomniany smak tych owoców potęgował fakt, że zebraliśmy je samodzielnie i prosto z krzaka zjadaliśmy je nie myjąc – myśleliśmy, że w takiej głuszy nic nam nie grozi. Tymczasem epidemiolodzy ostrzegają przed niezwykle niebezpieczną chorobą – BĄBLOWICĄ WIELOJAMOWĄ. Choroba ta jest śmiertelna, wywołuje ją ECHINOCOCCUS MULTILOCULARIS czyli tasiemiec lisi. Choroba ta uszkadza płuca, wątrobę i mózg.

Jakie są przyczyny tej choroby? 

Do wyżej wymienionych owoców przyczepione są niewidoczne dla ludzkiego oka jaja tasiemca lisiego. Tasiemiec lisi jest przedstawicielem tasiemców uzbrojonych. Wydalany z kałem każdy jego człon zawiera od 200 do 600 jaj. Są one niezwykle wytrzymale i trudne do zwalczenia, wytrzymują trudne warunki atmosferyczne (do -70°C). Pasożyt ten ¨zamieszkuje¨ jelito cienkie lisów, wilków, a także naszych domowych czworonogów. Według PAN  w polskich lasach żyją zakażone tym pasożytem lisy – obecnie znanych jest 40 takich przypadków.  Jaja tasiemca lisiego wraz z kałem dostają się do środowiska, skąd owady przenoszą  je na sobie na owoce runa leśnego. Taki ¨zakażony¨ owoc może trafić do naszych ust i zarażając organizm ludzki. Zainfekowanie może nastąpić także poprzez nasze ręce, które nie zostały umyte po powrocie z lasu, gdzie zbieraliśmy owoce leśne. Nasz nowy ¨lokator¨ poprzez układ krwionośny wędruje po naszym organizmie. Z jaja tasiemca z czasem powstaje larwa, wokół której zaczyna rosnąć torbiel. Ulubionym miejscem do tworzenia torbieli jest wątroba, często też zagnieżdża się w płucach i mózgu. Jest to bardzo niebezpieczna odmiana tasiemca, która tworzy nacieki przypominające zmiany nowotworowe i w podobny sposób – na zasadzie przerzutów – rozprzestrzeniające się po naszym organizmie. Rozwój tasiemca w organizmie ludzkim jest bardzo powolny. Objawy mogą pojawić się po 10, a nawet po 15 latach, kiedy to pęknie torbiel i przy silnym kasłaniu pojawiają się wodniste wymioty. Zdiagnozowanie choroby jest bardzo trudne, wymaga wykonania różnych specjalistycznych badań, których interpretacja bardzo często nie jest jednoznaczna. Obraz tomografii komputerowej lub USG często jest mylnie traktowany jako zmiany nowotworowe. Chory jest leczony różnymi metodami tradycyjnej medycyny. Przyjmuje leki doustne, często potrzebny jest zabieg chirurgiczny mający na celu usunięcie zakażonych tkanek. Nieraz konieczny jest przeszczep wątroby, ponieważ w 99% przypadków to wątroba jest miejscem zagnieżdżenia się tasiemca. Niepodjęcie leczenia skutkuje śmiertelnością u 90% osób zakażonych.

 

Co można robić, by nie wystawić się na to niebezpieczeństwo?

Nigdy nie spożywajmy nieumytych owoców leśnych. Myjmy je w bieżącej ciepłej wodzie, najpierw mocząc je. Pamiętajmy, że owoce leśne zakupione na targowym straganie, czy też od przydrożnego sprzedawcy też mogą być skażone. Jeżeli zbieraliśmy je sami, to pamiętajmy, by po powrocie do domu bezwzględnie dokładnie umyć ręce. 

Nosicielami tasiemca lisiego mogą być tez nasze domowe czworonogi – mają one przecież kontakt w lesie z zakażonymi jajami tasiemca, roślinami i owocami. Pamiętajmy, by systematycznie odrobaczać naszych pupili. Logiczny wydaje się też być wniosek, aby taką kurację usuwania pasożytów przeprowadzić także u siebie, gdyż nie jesteśmy na nich odporni.

środa, 04 sierpnia 2010

Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na konferencję:

„Styl życia a nowotwory”

z udziałem

dr A. Putticha

niemieckiego lekarza specjalizującego się w naturalnych metodach walki z nowotworami,

który wygłosi wykład pod tytułem:

"Czy rak jest uleczalny! – terapia Amigdaliną".

Konferencja odbędzie się

2 października 2010 r. w Krakowie.

(WIĘCEJ INFORMACJI)

poniedziałek, 02 sierpnia 2010

Poprzedni artykuł zakończyliśmy stawiając trzy pytania

 Co zatem możemy zrobić już dzisiaj? 

Dostarczyć go sobie jak najszybciej? 

Ale jak? Co zażywać?

 A zatem spróbujmy na nie odpowiedzieć.

 Zanim do tego dojdziemy kilka słów wprowadzenia.

Najważniejszą rolą przewodu pokarmowego jest rozszczepianie pokarmu na takie związki chemiczne, których krew potrzebuje do zapewnienia zdrowia dla całego organizmu.

 

Wszystkie elementy niezbędne do życia są do naszej krwi dostarczane przez jelita. Szczególną rolę w utrzymywaniu w harmonii wszystkich życiodajnych procesów odgrywa krzem! Za pomocą tego piezoelementu (przewodnika impulsów elektrycznych) odbywa się zaopatrywanie w energię łączności między mózgiem a ciałem. Pasożyty, wnikając w ściankę jelit, wysysają krew człowieka w celu hodowli swojego licznego potomstwa. Dziedzicznie przekazują mu swoje pasożytnicze właściwości i pochłaniają z ludzkiego organizmu krzem.

Praktycznie rzecz biorąc jest to WAMPIRYZM!

Wraz z utrata krzemu w organach i układach człowieka rozwija się proces fizjologicznej degradacji. I tu dochodzimy do odpowiedzi na postawione na wstępie pytania:

 Co zatem możemy zrobić już dzisiaj?

 

Dostarczyć go sobie jak najszybciej? 

Ale jak? Co zażywać?

 

Drogą do uzupełnienia zawartości krzemu w organach i układach człowieka jest przewód pokarmowy! Dlatego przystępując do oczyszczania, trzeba zacząć od przewodu pokarmowego. Myśląc o oczyszczaniu organizmu z pasożytów należy jednocześnie wprowadzić krzemowy preparat pochodzenia naturalnego – GLINKĘ KAOLINOWĄ. Silikaza – enzym wydzielający się w przewodzie pokarmowym – przetwarza kaolin w bardzo aktywny związek organiczny i pomaga przyswoić krzem, wypierając niewłaściwy dla elastycznych tkanek wapń, który wniknął w nie na skutek niedoboru krzemu.

 Jeśli mają Państwo dysbakteriozę  (są to zaburzenia składu mikroflory ustroju, powodujące zachwianie równowagi pomiędzy nią a wnikającymi z zewnątrz drobnoustrojami chorobotwórczymi lub oportunistycznymi (oportunizm), co często sprzyja zakażeniu)  to jest ona skutkiem niedoboru krzemu – podobnie zresztą jak porażenie dziecięce (choroba Heinego-Medina) czy rozmiękniecie kości. Przy niedoborze krzemu nie przyswaja się wapń.

 Zapalenie okrężnicy, nieżyt żołądka, wrzody, polipy, zapalenie uchyłku i wiele innych chorób również powstaje na skutek niedoboru krzemu.

Dlaczego?

Bo ścianki jelit „nie słyszą” mózgu.

Jeżeli macie Państwo schorzenia związane z układem krążenia (sercowo-naczyniowym) i miażdżycę – są to skutki niedoboru krzemu. Ścianki naczyń „nie słyszą” mózgu.

Jeżeli boicie się Państwo udaru, zawału wiedzcie, że pomimo szeregu innych przyczyn także i te choroby są skutkiem niedoboru krzemu. Ścianki naczyń stały się twarde (zamiast krzemu dostał się do nich wapń). Tym samym naczynia utraciły właściwości zmieniania swej średnicy i pojemności na sygnał mózgu. Właściwość tę można przywrócić jedynie dostarczeniem krzemu.

Jeżeli macie Państwo kamienie w trzustce, wątrobie i nerkach – te choroby są również charakterystyczne dla niedoboru krzemu.

Jeżeli dręczy Państwa edometrioza, klimakteryczne uderzenia gorąca, stwardnienia w gruczole piersiowym – są to choroby związane z niedoborem krzemu.

Pasożyty mnożą się jak lawina.

 Do reprodukcji swojego potomstwa pochłaniają lwią cześć życiowych zasobów człowieka i pierwiastek życia krzem.

Aby ograniczyć utratę krzemu przede wszystkim musimy:

 

1. Zaprzestać spożywania produktów mlecznych (z nimi trafia do organizmu stront który wywołuje aktywne reakcje zamiany krzemu z wapniem). Źródłem strontu jest mleko i wszystkie produkty zawierające nabiał: twaróg, ser, śmietana, masło, a także jogurty.

2. Unikać picia wody wysokozmineralizowanej Dlaczego? Bo każdy jej rodzaj posiada właściwy sobie skład który jest w      stanie bardzo zmienić  skład chemiczny soków trawiennych i zdezorganizować wytwarzanie naszej własnej prawidłowej sekrecji (proces powstawania moczu oraz wydzielania z układu krwionośnego do kanalika proksymalnego substancji odżywczych), a więc i trawienie.

ZACZNIMY DBAĆ O DOSTARCZANIE KRZEMU

Na naszym stole zawsze powinny się znaleźć produkty z pełnego ziarna, nieoczyszczone ze skórki warzywa i owoce oraz woda krzemowa (zrobiona np. ze skrzypu polnego). Warto tez pić np. codziennie na czczo szklankę glinki kaolinowej, która ma dużą zawartość krzemu.

Nie można wyobrazić sobie pozbycia się pasożytów bez potraktowania poważnie ożywiania zgodnego z prawidłową fizjologią przewodu pokarmowego.

23:05, soeltech , krzem
Link Komentarze (2) »
sobota, 17 lipca 2010

      W poprzednim artykule poznaliśmy naukowe fakty oraz wyniki badań dr Krebsa. W dzisiejszym zajmiemy się odpowiedzią  na zarzut powszechnie stawiany przez tradycyjnych medyków Amigdalinie, poznamy jej działanie oraz źródła występowania w przyrodzie.

       Opisy leczniczego działania witaminy B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat. Starożytni Egipcjanie zalecali użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry. Podobne zapiski o stosowaniu gorzkich migdałów (które zawierają w swoim składzie amigdalinę) pochodzą z Chin sprzed 4500 lat. W nowożytnej medycynie pierwsze informacje o tym, że witamina B17 skutecznie leczy raka, pojawiły się ponad 50 lat temu. Informacje te od razu podzieliły lekarzy na  gorących propagatorów witaminy B17 oraz przeciwników. Z szacunkowych wyliczeń wynika, że od czasu pojawienia się pierwszych wzmianek o amigdalinie około 100 tys. chorych na raka zostało wyleczonych.

       Po tym krótkim wstępie dla przypomnienia faktów, które zostały opisane w poprzednim wpisie odpowiedzmy teraz na zarzut:
Witamina B17 zawiera pewne ilości śmiertelnej trucizny – cyjanku potasu (kwas pruski), w związku z tym jest niebezpieczna dla zdrowia.

Faktem jest, że witamina B17 Dr Krebsa ekstrahowana była z pestek moreli, a następnie syntetyzowana w formie krystalicznej przy użyciu jego własnego, unikatowego procesu. Dr Ernst Krebs w latach 50-tych w dość spektakularny sposób udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że witamina B17 była kompletnie nieszkodliwa dla ludzi. Po przetestowaniu jej na zwierzętach, napełnił dużą strzykawkę mega-dawką skoncentrowanej Amigdaliny, którą następnie wstrzyknął sobie w ramię! Był to drastyczny i szokujący sposób, ale nie miał szkodliwego wpływu na życie doktora.

Jaki wypływa z tego wniosek?  

Witamina B17 jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek.

 Dlaczego tak się dzieje?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy przyjrzeć się budowie molekuł Amigdaliny. Molekuła B17 zawiera jedną jednostkę cyjanku, jedną jednostkę benzaldehydu i dwie jednostki glukozy (cukru) „zamknięte” razem. Cyjanek może stać się niebezpieczny, gdy otworzy się najpierw molekułę, aby go uwolnić. Kluczem, który jest w stanie tego dokonać, jest jedynie pewien enzym zwany beta-glucosidase. Jest on obecny w całym ciele ludzkim w śladowych ilościach. Jego ilość znacznie wzrasta nawet stukrotnie tylko  w siedlisku złośliwego guza nowotworowego. W związku z tym  cyjanek jest uwalniany z molekuły jedynie w miejscu, gdzie znajdują się komórki rakowe. I tu możemy zauważyć radykalne efekty jego działania - całkowite niszczenie komórek rakowych. Benzaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną trucizną, która w połączeniu z cyjankiem wytwarza truciznę sto razy silniejszą niż każdy z nich z osobna. Efekt pracy tych dwóch związków na komórki rakowe możemy pozostawić wyobraźni. Jedno jest pewne, przynoszą pozytywne rezultaty.

Ale co z niebezpieczeństwem dla reszty komórek ciała?

Nasz organizm wyposażony jest w inny enzym: rhodanese, który jest obecny w ogromnych ilościach (dużo większych niż otwierający enzym beta-glucosidase w zdrowych komórkach). Enzym ten ma niesamowitą zdolność do kompletnego rozdrobnienia i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w produkty korzystne dla zdrowia. Natomiast komórki rakowe nie zawierają w ogóle rhodanesu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych dwu niebezpiecznych trucizn.

 Skuteczne działanie B17 udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi jak i zwierząt. Skuteczność wyleczeń sięga prawie 100%, pod warunkiem że pacjent wcześniej nie został osłabiony naświetlaniem czy chemioterapią. Jednym z najbardziej znanych współczesnych  ośrodków leczących letrilem  jest meksykańska klinika dr Ernesto Contrerasa Rodrigueza.

Gdzie możemy znaleźć amigdalinę?

Niestety w większości krajów witamina B17 nie jest dostępna w aptekach (między innymi w Polsce).

Pozostaje import z zagranicy lub spożywanie owoców bogatych w tę witaminę także profilaktycznie.


Należy pamiętać, że witamina B17, amigdalina
albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji występującej aż w 1200 gatunkach różnych roślin.

Witaminy B17 jest powszechnie obecna. Możemy ją znaleźć w: 

Pestkach lub nasionach owoców:

jabłka, morele, wiśnie, nektarynki, brzoskwinie, gruszki, śliwki;

Fasoli:

bób (Vicia faba L.), ciecierzyca, soczewica (skiełkowana), fasola półksiężycowata, mung (skiełkowana), fasola ozdobna (Phaseolus coccineus);

Orzeszkach:

gorzkie migdały, makadamia (podobne do laskowych), nerkowca;

Jagody:

niemal wszystkie dzikie jagody: jeżyny, aronia,  żurawina błotna, dziki bez, açai, maliny, truskawki;

Nasionach:

len, sezam, chia (Salvia hispanica) - czyli oleistych;

Trawach:

akacja (Acacia Mill), alfalfa (skiełkowana), wodne trawy, sorgo alepejskie (Sorghum halepense (L.) Pers.), trojeść amerykańska (Asclepias syriaca), pszenica (trawa);

Ziarnach:

kasze owsa, jęczmienia, brązowy ryż, gryka, kasza chia, proso, żyto, wyka, pszenica;

I innych:

pędy bambusa, Sorgo (Sorghum Moench), dzika hortensja, cis drzewa (igieł, świeże liście)...

 

A jak ją stosować?

W jakiej postaci najlepiej?

Jak długo?

Z czym najlepiej ją podawać?

 

Napisz do nas,  a dowiesz się konkretów!

 

Mamy również kontakt z lekarzem stosującym tę metodę od wielu lat z bardzo dobrymi wynikami!

 

środa, 14 lipca 2010

„Każdy powinien wiedzieć, ze większość oficjalnych badan przeciw rakowi to wielkie oszustwa”.

dr LINUS PAULING (1901-1994) - dwukrotny laureat Nagrody Nobla

 

Choroby serca i nowotwory to dwa główne powody przedwczesnej śmierci mieszkańców krajów zachodnich. Na trzecim miejscu są zgony spowodowane przez błędy lekarskie i niepożądane reakcje na leki. Warto przypomnieć sobie znane powiedzenie: "Jesteś tym, co jesz" i uświadomić sobie, że to, co jemy ma dla nas ogromne znaczenie: jest albo doskonałym "paliwem" dla ciała, albo „gwoździem” do naszej trumny.

 WIELKIE ODKRYCIE NAUKOWCÓW

     W grudniu 2000 r. australijskie gazety doniosły, że naukowcy w Londynie odkryli „naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny”, którego zadaniem jest lokalizowanie i niszczenie guzów rakowych u ludzi.

Czy to odkrycie jest rzeczywiście nowe?

Badacze przedstawiają kassawę jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest identyczny jak ten znajdujący się w pestkach moreli – naturalnym źródle Witaminy B 17. Fakty wskazują, że „wielkie odkrycie dzisiejszych naukowców” wcale nie jest takie nowe! Naukowo znane jest już od ponad 50 lat za sprawą pracy biochemika Ernesta Krebsa – ojca amigdaliny (witamina B17). 

Dlaczego mało znane są badania tego biochemika?

Ponieważ po ogłoszeniu wyników tych badań Ernest Krebs i jego współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez AMA (American Medical Association) i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne.

Co spowodowało ten atak?

PATENTY - witamina B17 produkowana z pestek moreli nie mogła zostać opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów dla udziałowców.

 

*Witamina B17,  amigdalina albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji, występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin.

 

CZY RAK JEST JEDYNIE CHOROBĄ WYWOŁANĄ NIEDOBOREM WITAMIN?

Mimo że wiele alternatywnych metod kuracji antyrakowych odniosło sukces w ostatnich latach, nie słyszało się dyskusji na temat możliwych sposobów zapobiegania, czy też zwalczenia raka w zarodku, zanim on zaatakuje, a tym bardziej już po ataku. Warto również zadać sobie pytania:

Dlaczego z każdym kolejnym rokiem stajemy się coraz to bardziej podatni na wszelkie odmiany raka?

Czy istnieje jakieś powiązanie pomiędzy wszechobecnymi w naszym życiu chemikaliami i dodatkami do żywności?

Czy też należy winić za ten stan rzeczy usunięcie pewnych składników z naszych diet?

 

Faktem jest, że istnieje duża ilość dowodów na to, iż usunięcie witaminy B17 z naszej diety odegrało jedną z najistotniejszych ról w zwiększonej podatności na zachorowanie na raka. Dowody, które dr E. Krebs prezentował w ciągu swojego życia dla poparcia swego twierdzenia  „porzuconej” witaminie B17 z naszych diet, są warte rozważenia. Przyjrzyjmy się naszym nawykom kulinarnym na przestrzeni wieków. Dawniej zwykliśmy jeść chleb z domieszką nasion prosa, lnu i in. Zboża te zbierane były z zachwaszczonych pól, ale wszystkie te rośliny są bogate w witaminę B17. Niestety, teraz jadamy przeważnie chleb pszeniczny i żytni, który wcale nie zawiera tej witaminy. Przypomnijmy sobie, jak były przygotowywane przez nasze babcie i prababcie przepyszne domowe konfitury - zwykle dodawały pokruszone nasiona śliwek, czereśni, jabłek, moreli i innych roślin botanicznej rodziny Rosaceae. Nie miały one nowoczesnej wiedzy medycznej, zapewnie nie wiedziały, w jakim celu to się robi. A my wszyscy konsumowaliśmy je z wielkim apetytem. Dzisiejsze badania naukowe wskazują, że nasiona wszystkich tych owoców są jednym z najpotężniejszych źródeł witaminy B 17 na świecie. W tropikach ogromne ilości B 17 znajduje się w gorzkiej kassawie, znanej również jako tropikalny maniok.

Badania naukowe nad dietą plemienia z Himalajów – Hunza dowiodły, że nigdy nikt nie znał przypadku zachorowania na raka czy serce żadnego z członków tego plemienia, które trzyma się swojej tradycyjnej diety obfitującej zarówno w morele jak i w proso. Badania te ukazały, że  po przejściu na dietę propagowaną przez zachodnie hipermarkety Hunzowie stają się podobnie podatni na te choroby podobnie jak my. Podobne badania wykonane na Eskimosach i Indianach także pokazują, że nasza dieta (a dokładnie mówiąc składniki, jakie w niej przyjmujemy) ma istotny wpływ w profilaktyce nowotworowej.

 W poprzednich wiekach wielkim problemem było leczenie szkorbutu – spowodowanego niedoborem witaminy C. Podobnie jak z rakiem, nie mamy żadnych wcześniejszych ostrzeżeń o szkorbucie; organizm nic nam nie sygnalizuje, że nasze zapasy witaminy C są na wyczerpaniu. Leczenie szkorbutu przebiega równie szybko. Zaledwie w ciągu kilku dni (a czasami godzin), po przyjęciu bardzo wysokich dawek witaminy C, choroba ustępuje, pojawia się tylko wtedy, gdy nasze magazyny witaminy C ponownie spadną poniżej pewnego (nie udokumentowanego) poziomu. Całość udokumentowych badań biochemicznych dr Krebsa wskazuje na fakt, że rak jest po prostu skutkiem niedoboru witaminy B17, już dawno temu usuniętej z naszych wysokorafinowanych diet. A tzw. “czynniki rakotwórcze” są jedynie swoistym wentylem, który ostatecznie ukazuje niedobór witaminy B 17 i jego dewastujące efekty.

 ZNACZENIE PROFILAKTYKI

Według dr Krebsa, aby przyswoić dzienną dawkę witaminy B17 należy przestrzegać jedną z dwóch następujących wskazówek:

 Po pierwsze: zjadaj całą zawartość witaminy B17, czyli owoce w całości (nasiona włącznie), ale nie jedz większej ilości nasion od tych, które były w całym zjedzonym owocu.

Przykład: jeśli zjemy dziennie trzy jabłka, ich nasiona zawierają wystarczającą ilość witaminy B17, więc nie będziesz już musiał jeść dodatkowo pestek z jabłek.

 Po drugie: jedno jądro pestki z brzoskwini lub moreli na ok 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej niż wystarczającą ilość w profilaktyce raka, choć dokładna liczba może się różnić dla osoby w zależności od indywidualnego metabolizmu i nawyków żywieniowych.

Na przykład: zdrowy człowiek o masie 77 kg może zjeść 17 jąder pestek moreli lub brzoskwiń na dzień i w ten sposób przyjąć biologicznie rozsądne ilości witaminy B17. Przy czym rozsądnie jest zwiększać ilość pestek stopniowo w przeciągu 2 tygodni i obserwować reakcje organizmu.

     Nie należy oczywiście przesadzać z ilością spożywanych pestek, bowiem mogą wystąpić nieprzyjemne skutki uboczne np.: mdłości. Ta naturalna żywność powinna być spożywana w racjonalnych ilościach (u osób chorych dopuszczalna ilość pestek wynosi od 50 do 80). Również wysokie stężenia witaminy B17 otrzymywane są przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to, że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie uszczupli zawartość witaminy B17. Na przykład: żywność gotowana w temperaturze wystarczającej do przygotowania tradycyjnej chińskiej kolacji nie niszczy zawartości witaminy B17.

Jak działa amigdalina?

O tym następnym razem.

sobota, 10 lipca 2010

Wyobraźmy sobie, że posiadamy zadbany dom, który po pewnym czasie postanawiamy wynająć. Początkowo lokatorzy nie sprawiają żadnych trudności, ale z czasem przestają płacić czynsz i zaczynają niszczyć naszą własność. Jak się wtedy czujemy? Jakie działania podejmujemy?

 

Podobnie jest z pasożytami: żyją naszym kosztem i stopniowo prowadzą do wyniszczenia naszego organizmu, następstwem czego jest pogorszenie samopoczucia i szereg schorzeń np.: marskość wątroby, zapalenie trzustki, reakcje alergiczne, bóle i zawroty głowy, zaburzenia wzroku, zaburzenia trawienia, rak narządów wewnętrznych, zapalenie okrężnicy, polipy szyjki macicy, zapalenie gruczołu krokowego, infekcje dróg oddechowych, zaburzenia psychiki, choroby układu nerwowego, niedokrwistość, depresja, bóle stawów, guzy tarczycy, bezsenność, utrata apetytu, zapalenie mózgu i opon mózgowych, żylaki, ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie i wiele innych.

 Zdając sobie sprawę z tego, jak ogromne zagrożenie stanowią dla naszego życia, należy przystąpić do walki. Nie jest ona łatwa, bowiem przeciwnik stawia opór. W momencie gdy chcemy się go pozbyć, zaczyna dodatkowo zanieczyszczać nasz organizm toksynami. Często jest też konieczne powtórzenie kuracji oczyszczającej, aby mieć absolutną pewność, że odnieśliśmy zwycięstwo.

 Wspomnieliśmy w pierwszym wpisie na blogu o trzystopniowym etapie usuwania pasożytów z naszego organizmu. Pomocne będą w tym 3 preparaty: ParaFree, Chitosorb i Maximol.

 W czym mogą nam pomóc?

 Pierwszy z nich ParaFree ma za zadanie zwalczyć wszelkiego rodzaju pasożyty wraz z ich larwami. Stwarza on nieprzyjazne środowisko dla naszych wrogów i jednocześnie przyczynia się do wzmocnienia prawidłowego funkcjonowania organizmu. W swoim składzie zawiera tylko naturalne składniki, których właściwości od dawna są znane: pestki z dyni, czosnek, kora orzecha czarnego, wiąz, imbir, owoc anyżku, liść papai, mięta pieprzowa, koper włoski i korzeń gencjany okopowej.

 Kolejny Chitosorb przechodząc przez przewód pokarmowy wychwytuje pasożyty, złogi tłuszczów, toksyny oraz zalegający w zakamarkach jelit niestrawiony pokarm.

Powstaje w ten sposób nierozpuszczalna galaretowa masa, która łatwo przechodzi przez przewód pokarmowy, po czym jest wydalana.

Ponadto Chitosorb w połączeniu za zmianą stylu życia i racjonalnym odżywianiem może pomóc w programie redukcji masy ciała i w ten sposób ograniczyć działanie niekorzystnych czynników wywołujących choroby sercowo-naczyniowe i niektóre typy nowotworów.

 Po oczyszczeniu należy też uzupełnić braki pokarmowe, do których przyczynili się "nieproszeni goście". Pomocny będzie Maximol Solution lub Maximol Classic. Są to idealne suplementy żywnościowe na każdy dzień, nasycone życiodajnymi minerałami w postaci jonowej (mikroelementy, makroelementy i pierwiastki śladowe), witaminą C, kompleksem witamin B, aminokwasami, ekstraktami z owoców o wysokim potencjale antyoksydacyjnym oraz wielocukrami FOS wspomagającymi rozwój pożytecznej flory bakteryjnej.

Dzięki postaci jonowej możliwy jest transport składników odżywczych do najodleglejszych komórek ciała i bardzo dobre wchłaniane przez organizm człowieka.

 Połączone działanie tych trzech preparatów stanowi dla nas skuteczną broń w walce z tymi niewidzialnymi wrogami oraz we wspieraniu tego, co mamy wszyscy najcenniejsze czyli zdrowie.

 Warto więc przystąpić do działania!

Powodzenia :)

Kto za tym stoi?

Chcielibyśmy teraz krótko przedstawić producenta tych preparatów.

NEWAYS jest wiodącym odkrywcą i producentem o światowym zasięgu alternatywnych suplementów oraz produktów do pielęgnacji ciała.

 Od prawie 20 lat firma ta dostarcza na rynek wysokiej jakości produkty, które pozbawione są jakichkolwiek składników przy uprawie których użyto pestycydy i herbicydy oraz pochodzących z upraw zmodyfikowanych genetycznie.

Firma zrezygnowała również z ponad 3000 kwestionowanych dodatków powszechnie stosowanych w suplementach żywności i wyrobach kosmetycznych.

 Założyciel Neways Tom Mower, międzynarodowy kupiec, pracownik naukowy i badacz, zajmował się tematem szkodliwości stosowania przez producentów przemysłowych dodatków chemicznych do środków do pielęgnacji ciała. Udowodnił, iż zawarte w produktach składniki mogą wywołać alergię lub być przyczyną rozwoju nowotworów. Postanowił temu zapobiec z myślą o zdrowiu konsumenta.

Wspólnie ze swoją żoną Dee założyli Neways. Postanowili wyprodukować pewne i niezawierające rakotwórczych substancji produkty, rezygnując przy tym z doświadczeń na zwierzętach. Zapoczątkowali rewolucję w przemyśle kosmetycznym i ich osiągnięcia są w dalszym ciągu pionierskie w tej dziedzinie.

 Zatem używając produktów ten firmy na co dzień można być pewnym, że wspiera się własne zdrowie, samopoczucie i wygląd bez narażania się na ryzyko kontaktu ze szkodliwymi substancjami dzięki najwyższej jakości produktom pochodzenia naturalnego.

czwartek, 08 lipca 2010

Jest rzeczą niemożliwą, by zniszczyć pasożyty w przyrodzie całkowicie. Ale my możemy być silniejsi od pasożytów, bo siła człowieka tkwi w wiedzy, świadomości i gotowości do postępowania zgodnego z naturą organizmu. Dzisiaj zatem kilka bardzo ważnych informacji o krzemie, którego ilość w naszym organizmie ma bardzo dużo wspólnego z dobrym zdrowiem i pozbyciem się pasożytów.

 Krzem (SI) – pierwiastek życia

Żadem organizm nie może istnieć bez krzemu!

Miriady gwiazd, Słońce, Księżyc i Ziemia mają ten sam skład chemiczny.

KWARC to najbardziej rozpowszechniony związek krzemu w przyrodzie.

Czarny kwarc jest jednym z minerałów, którego podstawową częścią składową jest dwutlenek krzemu. Pochodzenie czarnego krzemu jest organiczne np. tworzyło się obumieraniu koloni żywych organizmów.       Te organiczne szczątki to unikalne biokatalizatory, które przyspieszają reakcje utleniania i odbudowy zachodzące w wodnych roztworach naszego ciała. Ta biologiczna materia okazuje się być podstawą budowy skomplikowanych związków organicznych, podstaw żywego organizmu – chlorofilu i hemoglobiny.Te wodne roztwory tworzące się na bazie krzemu odgrywają ogromna rolę w rozwoju wszystkich form życia i pozytywnie wpływają na nasz organizm. W krzemionkowej wodzie następuje proces tworzenia się uporządkowanej struktury.

 Co się dzieje, gdy brakuje nam krzemu?

 Jeśli brakuje go w naszej krwi zmniejsza się jego zawartość w ściankach naczyń krwionośnych. A krzem jest tam bardzo potrzebny, by zapewnić elastyczność naszych naczyń krwionośnych. Krzem odpowiada też za komunikację z mózgiem.

A co się dzieje, kiedy brakuje  go nam w naczyniach krwionośnych?

Zastępowany jest przez wapń. Właśnie to zastępowanie krzemu wapniem powoduje, że nasze żyły staja się twarde, bo wapń wnika w ścianki naczyń krwionośnych, co prowadzi do ich zwapnienia.

 Niedobór krzemu a pasożyty

 Niedobór krzemu w pokarmach i w płynach to poważna przyczyna wielu chorób, również raka!

 Najaktywniejszymi "pożeraczami krzemu" w organizmie człowieka są robaki i grzyby.

 Rozmnażają się w ogromnych ilościach i zasiedlają praktycznie wszystkie tkanki ludzkiego organizmu.

Robaki – płaskie, obłe i przywry, a także bakterie i grzyby wykorzystują nasze organy i krew jako środowisko zamieszkania i źródło pożywienia.   Co ciekawe, aby przekazać potomstwu informacje na temat swojego gatunku pasożyty potrzebują krzemu – pierwiastka życia. Pożerając krzem w ogromnych ilościach pasożyty znacznie zmniejszają go w organizmie gospodarza. Ilość pasożytów zamieszkująca ludzkie ciało może być tak wielka, że samo istnienie człowieka staje się niemożliwe. Robaki zjadają go żywcem od środka.

Pierwszym organem, który najczęściej zasiedlają, jest wątroba – narząd filtrujący krew. Lamblia, przywra kocia, tęgoryjec itp. wgryzają się w tkanki filtrujące krew i piją, i piją, a rozmnażając się pokrywają swoimi ciałami kanały filtrujące wątroby i zatruwają krew swoimi produktami przemiany materii. Skład krwi po jakimś czasie zmienia się, tak iż staje się ona trująca dla mózgu. I co się dzieje: powstaje choroba zwana epilepsją.

 BRAK KRZEMU = CHOROBA!!!

Przyzwyczajeni jesteśmy do mycia się na zewnątrz. "Umyj ręce" - mówimy do dziecka; "Weź prysznic" - krzyczy żona do męża; "Wykąp się" - mówi mąż do żony.

-A co z naszym wnętrzem?

-Jak wyglądają nasze jelita?

-Kiedy brały prysznic?

-Kiedy je kąpaliśmy?

 Krzem tworzy naładowane elektrycznie struktury (bez tej właściwości nie moglibyśmy korzystać dziś z żadnego sprzętu elektronicznego).           

-Jak ta właściwość przydaje się naszemu organizmowi?

Do krzemu niejako "przykleją się" wirusy i inne organizmy chorobotwórcze.

 Jaki z tego wniosek?

 Oznacza to ze wszystkie choroby, jakie znamy łącznie z chorobami nowotworowymi nie mogłyby się rozwijać, gdybyśmy w organizmie mieli dostateczną ilość krzemu!!!

-Co zatem możemy zrobić już dzisiaj?

-Dostarczyć go sobie jak najszybciej?

-Ale jak?

-Co zażywać?

08:56, soeltech , krzem
Link Komentarze (6) »
środa, 30 czerwca 2010

 

Poznanie prawdy o pasożytach może być dla niektórych z was szokujące.

Z badań wynika, że 85% ludności Europy jest zarażonych pasożytami, ale większość z nich nie jest tego świadoma. Wiele osób chorych na raka nosi również w sobie pasożyty. Mogą nimi być niewidoczne gołym okiem ameby jak i tasiemce osiągające rozmiary nawet kilku metrów.

Nie jest tajemnicą, że pasożyty rozprzestrzeniają się bardzo szybko  wśród ludzi. Coraz częściej ludzie podróżują do krajów, gdzie prawie każdy jest nim zakażony (np. Indie, wiele krajów Afryki i Ameryki Południowej ). Można się ich też nabawić podczas wykonywania codziennych zajęć lub zjadając skażoną lub niedogotowaną żywność.

Jakie szkody powodują:

- zmęczenie i symptomy typowe dla grypy;

- wysypkę na skórze;

- wzrost wagi;

- problemy z  trawieniem (np. biegunka, wzdęcia, zatwardzenia);

- uszkodzenia organów spowodowane przez wędrówkę cyst do mięśni mózgu i oczu;

- zakażenie wątroby prowadzące do żółtaczki;

- bóle mięśni i gorączkę;

- podpuchnięte oczy;

i wiele innych.

Pasożyty mogą zagnieździć się w wielu organach i poprzez to  rujnować nasze zdrowie, gdyż niszczą komórki ciała, wydzielają trucizny do naszego krwioobiegu oraz składają jaja.

Osłabiają też nasz system immunologiczny, utrudniają trawienie i wykorzystują substancje odżywcze, zanim nasz organizm je zużyje. Dochodzi wtedy do braków żywieniowych i ogólnego osłabienia.

 

W jaki sposób można nimi zarazić się pasożytami?

Okazuje się, że bardzo łatwo, gdyż są prawie wszędzie obecne.

Według badań do najczęstszych sposobów zakażenia pasożytami można zaliczyć:

 - ukłucia owadów;

- chodzenie boso;

- dotykanie zanieczyszczonych przedmiotów;

- kontakt z zarażonymi osobami;

- kontakt ze zwierzętami;

- picie zanieczyszczonej wody;

- spożywanie surowych warzyw i owoców;

- korzystanie z publicznych basenów;

i wiele innych.

Tradycyjne metody walki z pasożytami nie  zawsze przynoszą pozytywne rezultaty, a proponowane powszechnie leki nie zawsze są w stanie skutecznie pomóc. Często lekarze też nie traktują poważnie zagrożenia, jakie niosą ze sobą ci nieproszeni goście.

Nie ulega więc wątpliwości, że skoro są niebezpieczne dla naszego zdrowia, to należy ich pozbyć się w miarę szybko i w sposób, który nie spowoduje dodatkowych szkód w naszym organizmie.

Wydaje się rozsądne, by zastosować taki środek, który zabije pasożyty, usunie je z organizmu wraz z pozostałymi po nich truciznami oraz uzupełni powstałe braki żywieniowe.

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6