Zakładki:
Liczniki odwiedzin
piątek, 25 lipca 2014

 

Powstaje pytanie, dlaczego państwowe organy ds. zdrowia publicznego tak mało się tym zajmują?

Czym zajmują się instytucje służby zdrowia?

Instytucje służby zdrowia we Francji od kilkudziesięciu lat zadowalają się usilnym wmawianiem społeczeństwu, że wystarczy mieć zbilansowaną dietę. Przeznaczają wielkie pieniądze na badania i na kampanie informacyjne w walce z żywnością zbyt tłustą, zbyt słodką, zbyt słoną, ale nie robią absolutnie nic, aby poinformować społeczeństwo o korzyściach suplementacji – jak się okazuje – nieuniknionej.

Wręcz przeciwnie, nieustannie zaostrza się przepisy prawa przeciwko producentom suplementów. Często doprowadza to ich do bankructwa, przeniesienia się za granicę lub do działania półlegalnie. Już nawet za samo informowanie o efektach przyjmowania produktów stosowane są wobec producentów coraz większe restrykcje i coraz bardziej bezwzględne represje.

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami w Europie, dopuszczalne są wyłącznie takie oświadczenia dotyczące działania leczniczego, które zostały zdefiniowane i zredagowane przez samą Komisję Europejską. Producenci nie mają najmniejszego pola manewru, aby informować swoich klientów o zaletach tej czy tamtej substancji. Mogą co prawda wnioskować o zatwierdzenie danego oświadczenia przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), z tymże takie wnioski w 95% przypadkach są odrzucane…

Cel jest bardzo jasny. Chodzi o to, aby w końcu nałożyć na suplementy diety takie same restrykcje jak na leki. Chodzi też o to, aby ograniczyć dystrybucję suplementów wyłącznie do aptek, co wiąże się z ogromnymi konsekwencjami w zakresie cen, a także ze zmniejszeniem oferty. To dokładnie tak, jakby zmuszać osoby pragnące się odchudzić, do kupowania całej żywności w aptece.

Po tej samej stronie są media. To proste, media nigdy na szerszą skalę nie informują o licznych badaniach przedstawiających korzyści zdrowotne suplementów diety. Za to każda publikacja naukowa, która kładzie choć cień podejrzeń co do bezpieczeństwa suplementów, wywołuje medialną histerię, w stylu: a nie mówiliśmy. Dotyczy to również i przede wszystkim publikacji jednostronnych, niewiarygodnych i zupełnie niepopartych dokładnymi badaniami13.

Ta wrogość dla zasady wobec suplementów diety ma poważne konsekwencje zdrowotne dla społeczeństwa. Jednak urzędników – ekspertów z zakresu żywienia takie konsekwencje nie martwią. Według nich, suplementacja jest uzasadniona tylko pod kontrolą lekarza oraz wyłącznie wtedy, gdy wyraźnie wystąpią objawy kliniczne niedoborów, czyli inaczej mówiąc, końcowe stadium (czyli przedśmiertne) niedożywienia: szkorbut w przypadku witaminy C, beri-beri w przypadku witaminy B1, osteomalacja czy krzywica w przypadku witaminy D.

Tymczasem suplementy wieloskładnikowe o dobrze dobranych proporcjach witamin i minerałów oraz właściwe spożycie białka mogłyby w znaczący sposób przyczynić się do wydłużenia życia w dobrym zdrowiu, jednocześnie zmniejszając wydatki na zdrowie. Przyjmowanie jednego multiwitaminowego suplementu dobrej jakości jest w rzeczywistości naprawdę dużo niższym kosztem w porównaniu do wydatków na leki. Nie wspominając już o ogromnych wydatkach związanych z hospitalizacją, umieszczaniem chorych w specjalistycznych ośrodkach, rehabilitacją oraz opieką nad osobami starszymi, wykazującymi niedobór jednego lub wielu składników odżywczych i utratę masy mięśniowej.

Jakie suplementy diety zażywać?

O ile niedobory niektórych składników odżywczych występują u większości mężczyzn i kobiet, młodych i starych, chorych i zdrowych, o tyle ilości skutecznej suplementacji zależą od sytuacji, trybu życia oraz indywidualnych cech każdej osoby.

Zważywszy na to, że większość z nas nie może liczyć na żadnego specjalistę ds. zdrowia, który doradziłby mu suplementację w sposób dokładny i długofalowy, każdy musi sam we własnym zakresie poszukiwać informacji, aby poprawić swoje zdrowie.

Wynik takich poszukiwań nigdy nie będzie łatwy i szybki. Będzie się zmieniał, w miarę coraz większego rozumienia mechanizmów fizjologicznych, jak również z uwagi na dostępność produktów – coraz precyzyjniejszych i często wieloskładnikowych. Musisz pogodzić się z faktem, iż Twoje zdrowie wymaga zaangażowania i trochę czasu.

Suplementy diety dzielą się na wiele kategorii:

§  Witaminy, minerały, mikroelementy i aminokwasy: witaminy i minerały są zwykle dostępne w formie kompleksów multiwitaminowych, których jakość może być bardzo różna. Warto zauważyć, że produkty sprzedawane w supermarketach mają często obniżone dawki. Kupuj je w sklepach z odżywkami dla osób aktywnych, sklepach zielarskich i eco. Aminokwasy to cegiełki budujące białka. Mikroelementy, takie jak chrom, cynk i selen, obecne w bardzo małej ilości w ciele ludzkim, odgrywają kluczową rolę w wielu systemach enzymatycznych;

§  Tłuszcze: sprzedawane w formie kapsułek żelowych, to najczęściej oleje z ryb bogate w kwasy tłuszczowe omega-3. Ich skuteczność (i cena) są zróżnicowane w zależności od zawartości DHA i EPA. Inne tłuszcze też mają właściwości odżywcze, jak na przykład fosfatydyloseryna czy fosfatydylocholina, a także omega-7, omega-9 i omega-3 pochodzenia roślinnego. Wybieraj dobre oleje spożywcze: rzepakowy, z orzechów włoskich, oliwę z oliwek, olej lniany, mieszanki z innymi olejami i tłuszczami zwierzęcymi, z olejem kokosowym czy palmowym). Regularne spożycie (co najmniej 2 razy w tygodniu) tłustych ryb, pozwala na ograniczenie (lecz niewyeliminowanie) potrzeby dodatkowej suplementacji;

§  Produkty zbliżone do produktów spożywczych: wyciągi z owoców bogatych w antyoksydanty, przyprawy, algi takie jak spirulina czy chlorella, korzeń z żeń-szenia czy korzeń imbiru, sproszkowane warzywa lub kiełki zbóż. Możesz je dostać w różnej formie (kapsułki, tabletki, proszek, napoje) i pozwolą pokryć zapotrzebowanie na składniki, które trudno stosować w tradycyjnej kuchni polskiej;

§  Rośliny lecznicze: całe rośliny lub wyciągi z roślin, grzyby, olejki eteryczne, nalewki, herbatki. Różnorodność jest ogromna, a popyt na nie wciąż rośnie. Pamiętaj, że wiele roślin jest skutecznych tylko wtedy, gdy zażywasz je w formie odpowiednio stężonego ekstraktu. Tak jest w przypadku kurkuminy (pozyskiwanej z kurkumy – ma właściwości przeciwnowotworowe) lub ginkgo biloba, który ma właściwości ochronne dla naczyń krwionośnych i dla mózgu (potrzeba 50 g liści, aby otrzymać 1 g substancji aktywnej);

§  Drożdże, probiotyki, kompleksy enzymatyczne, hormony (DHEA, melatonina, testosteron, fitoestrogeny, oksytocyna) dopełniają „arsenał” zalecanych suplementów. Istnieje jeszcze wiele innych produktów, które trudno zaklasyfikować do powyższych kategorii, a które mają wyjątkowe działanie na wybrane choroby oraz w walce ze starzeniem organizmu.

Zauważ, że jeśli równocześnie przyjmuje się różne leki to niepożądane skutki uboczne są licznie i często poważne. Natomiast jeśli przyjmiesz kompleksowo wiele składników odżywczych, jak witaminy, minerały, tłuszcze czy aminokwasy, uzyskasz korzystniejsze efekty niż w przypadku pojedynczej suplementacji.

Dlatego zażywanie chociażby kompleksu multiwitaminowego: witaminy D, witaminy C, omega-3 i probiotyków jest pierwszym krokiem ku skutecznej suplementacji. Efekty będą silniejsze, jeśli zażywasz jednocześnie inne substancje odżywcze, zaczynając oczywiście od tych, których niedobór jest u Ciebie największy.

Poza tym, suplementy diety są szczególne ważne dla osób, które są zdrowe. Ponieważ to takim osobom suplementy umożliwią osiągnięcie najlepszych efektów, co pozwala im zapobiec chorobom i zwiększyć długość życia. Zła wiadomość jest taka, że niewłaściwe odżywianie, palenie papierosów, brak ruchu i stres powodują szkody, które w żaden sposób nie naprawi żaden suplement.



Zdrowia życzę!

Jean-Marc Dupuis

 

PS: Ryzyko, że umrzesz na chorobę związaną z Twoim stylem życia, wynikającą ze sposobu odżywiania się, palenia tytoniu lub braku aktywności fizycznej, wynosi aż 3 do 5. Tak wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ale masz aż 80% szans, aby uniknąć tych chorób, podejmując proste środki zaradcze, prawdopodobnie nieznane Twojemu lekarzowi.

Teraz możesz je poznać, oglądając to wideo.Włącz dźwięk na swoim komputerze, siądź wygodnie i wejdź na tę stronę:http://landing.pocztazdrowia.pl/DN01J5PZ00

 

 

**********************

Tekst pochodzi ze strony: http://www.pocztazdrowia.pl/suplementy-zastrzyk-dla-twojego-zdrowia/

**********************

Źródła:

  1. Vioxx: Le médoc qui a fait 40 000 morts aux Etats-Unis… et aucun en France?,http://www.lesmotsontunsens.com/vioxx-le-medoc-qui-a-fait-40-000-morts-aux-etats-unis-et-aucun-en-france-8786
  2. Le Mediator aurait fait jusqu’à 1 800 morts,http://www.lemonde.fr/sante/article/2013/04/12/mediator-entre-1-300-et-1-800-morts-causees-a-long-terme_3158818_1651302.html
  3. Somnifères, antidépresseurs, tranquillisants: les vrais dangers,http://tempsreel.nouvelobs.com/le-dossier-de-l-obs/20121023.OBS6715/somniferes-antidepresseurs-tranquillisants-les-vrais-dangers.html
  4. Un état des lieux du cancer en France,http://sante.lefigaro.fr/actualite/2013/07/12/20955-etat-lieux-cancer-france
  5. Le bilan annuel des médicaments à écarter,http://www.prescrire.org/Fr/109/538/49137/3113/ReportDetails.aspx
  6. Idée reçue n°4 „Une alimentation variée et équilibrée couvre tous nos besoins”,http://www.lanutrition.fr/bien-comprendre/les-complements-alimentaires/les-idees-recues-sur-les-complements-alimentaires/idee-recue-n4-une-alimentation-variee-et-equilibree-couvre-tous-nos-besoins.html
  7. Le déficit en vitamine D touche fortement les Français, http://www.lanutrition.fr/les-news/le-deficit-en-vitamine-d-touche-fortement-les-francais.html
  8. Hercberg S, Preziosi P, Galan P, Deheeger M, Dupin H. Dietary intake in a representative sample of the population of Val-de Marne: II.Supply of macronutrients. Rev Epidemiol Sante Publique. 1991;39(3):233-44
  9. de Carvalho MJ, Guilland JC, Moreau D, Boggio V, Fuchs F. Vitamin status of healthy subjects in Burgundy (France). Ann Nutr Metab. 1996;40(1):24-51
  10. de Carvalho MJ, Guilland JC, Moreau D, Boggio V, Fuchs F. Vitamin status of healthy subjects in Burgundy (France).Ann Nutr Metab. 1996;40(1):24-51
  11. Hercberg S, Preziosi P, Galan P, Deheeger M, Papoz L, Dupin H. [Dietary intake of a representative sample of the population of Val-de-Marne; III. Mineral and vitamin intake]. Rev Epidemiol Sante Publique. 1991;39(3):245-61
  12. Hercberg S. Communiqué de la coordination nationale SU.VI.MAX. Paris, 6 novembre 1998
  13. Ces compléments alimentaires qui ne servent à rien – Les mises au point de Gestion Santé, http://gestionsante.free.fr/complementation_ne_sert_a_rien.htm#medias
07:33, soeltech
Link Komentarze (1) »

Przez pięćdziesiąt lat po II wojnie światowej medycyna żyła w złudzeniu, że prędzej czy później wymyśli lek na każdą chorobę.

Aby żyć jak najdłużej bez chorób, wystarczyłoby zaczekać, aż naukowcy odkryją skuteczne leki. Z kolei dbałość o odżywianie, higienę i styl życia uznano za przeżytek.

Taka strategia na początku działała. Medycyna wymyśliła szczepionki i antybiotyki na większość chorób zakaźnych i wydawało się to skuteczne, ponieważ faktycznie liczba zachorowań na wiele chorób znacznie się zmniejszyła.

W latach 70. ubiegłego wieku naukowcy dali się ponieść entuzjazmowi i obiecali społeczeństwu, że wkrótce odkryją szczepionki lub lekarstwa, które umożliwią leczenie raka, chorób krążenia, choroby zwyrodnieniowej stawów, cukrzycy, otyłości, choroby Alzheimera i Parkinsona, stwardnienia rozsianego, depresji, alergii… jeśli tylko otrzymają niezbędne dofinansowanie.

Co było dalej, wiemy. Nigdy nie zrealizowano obietnic, większość tych chorób występuje coraz częściej, a odsetek chorych jest wyższy niż kiedyś. Próby leczenia „cudownymi pigułkami” doprowadziły do serii skandali i kilkudziesięciu tysięcy zgonów. I tak np.:

  • tabletki na chorobę zwyrodnieniową stawów – Vioxx, były prawdopodobną przyczyną śmierci 40 tysięcy osób1;
  • tabletki na choroby krążenia – statyny, były prawdopodobną przyczyną 1200 zgonów w samej tylko Francji;
  • tabletki na cukrzycę – Mediator, prawdopodobnie doprowadziły do 1800 zgonów2.

Środki nasenne, leki uspokajające i antydepresanty okazały się mieć dużo więcej skutków ubocznych niż korzyści3. W zakresie chorób degeneracyjnych (choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, stwardnienie zanikowe boczne), medycyna stoi w miejscu. Przez pół wieku, mimo gigantycznych nakładów finansowych, nie znaleziono żadnego leku, nawet spowalniającego rozwój tych chorób.

W zakresie nowotworów, porażka jest całkowita. Podczas ostatnich 30 lat liczba zachorowań na nowotwory po prostu eksplodowała4. Jeśli ktoś mówi o „postępie”, chodzi przede wszystkim o lepszą diagnostykę, dzięki masowym akcjom badań przesiewowych wczesnego wykrywania raka. Ale śmiertelność wcale nie spada. Między 1980 r. a 2012 r., liczba zgonów na raka wzrosła o 11% u mężczyzn i o 20,3% u kobiet, czyli w dużym przybliżeniu tyle samo, o ile wzrosła liczba ludności.

W obliczu tej trudnej bitwy, uniwersyteckie środowiska medyczne poddają się, a nawet popadają w cynizm. Skoro tak czy inaczej wyleczyć ludzi nie można, skoro od lat nie znaleziono żadnego godnego zainteresowania leku5, pozostaje tylko zarządzać bieżącymi sprawami. Czyli zmniejszać długość przebywania w szpitalu, aby nie dopuszczać do braku łóżek, ograniczać zwrot kosztów leczenia i leków, aby nie dopuścić do bankructwa systemu, otwierać więcej ośrodków opieki paliatywnej, a nawet zachęcać do eutanazji chorych i starych. Wszytko w imię „społecznego rozwoju”.

Z kolei firmy farmaceutyczne ograniczyły się do kombinowania, żeby właściwe instytucje dopuszczały do obrotu coraz większe ilości leków. Znalazły też inny sposób: ponowne wprowadzanie na rynek tych samych substancji, ale pod nowymi nazwami, aby przedłużyć ważność patentów i uniknąć konkurencyjnych zamienników.

Te żałosne środki można by usprawiedliwić, gdyby były nieuniknione, gdyby naprawdę nie było innego wyjścia.

Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna.

Od lat 60. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych za sprawą Linusa Paulinga, dwukrotnego laureata nagrody Nobla, rozwinęło się inne podejście do zdrowia: medycyna ortomolekularna.

Podejście medycyny ortomolekularnej różni się radykalnie od podejścia dominującej medycyny akademickiej. Nie lokuje nadziei na wyleczenie i długowieczność w hipotetycznych lekach, które miałyby leczyć choroby. Przeciwnie, pomaga osobom zdrowym, aby takimi pozostały. Zapobiega chorobom i je leczy, dostarczając takie ilości substancji odżywczych oraz witamin i minerałów, których organizm potrzebuje do optymalnego funkcjonowania. Te odpowiednio dostosowane ilości różnią się w zależności od osoby, jej wieku, stylu życia i aktualnego stanu zdrowia.

Medycyna ta odniosła piorunujący sukces w USA, gdzie korzysta z niej kilkadziesiąt milionów ludzi, aby podnieść swoją sprawność sportową, zapobiegać chorobom i opóźnić proces starzenia. Powstały ośrodki badawcze, stowarzyszenia i liczne publikacje, aby rozwijać i promować takie podejście. W Polsce popularność zyskał podobny nurt i dieta strukturalna dr. Bardadyna.

Zbilansowana dieta nie wystarczy

Instytucje z zakresu zdrowia publicznego wciąż podtrzymują mit jakoby wystarczyło jeść trochę wszystkiego, aby uniknąć ryzyka niedoborów. Jedzenie, ruch i pięć porcji owoców oraz warzyw dziennie – teza ta nadal dominuje.

To kłamstwo! W rzeczywistości, nawet jedząc zbilansowane wszystkie posiłki, nie jest możliwe uzyskanie optymalnego poziomu wielu podstawowych składników odżywczych, w tym przykładowo: witamin D, C, B1, B6 i E6. Zapotrzebowanie na te składniki jest bardzo wysokie, co wynika ze współczesnego stylu życia, z ubogiej odżywczo sklepowej żywności oraz ze zmieniających się zwyczajów żywieniowych (np. niskie spożycie bogatych w rzadkie składniki odżywcze podrobów: wątroby, nerek, serca czy grasicy).

W rezultacie spora część społeczeństwa nie osiąga takiego poziomu zdrowia, jaki byłby możliwy, gdyby poziom składników odżywczych był optymalny. Nie udaje to się nawet osobom, które spożywają żywność zbilansowaną i ekologiczną, a nawet tym, które przyjmują codziennie suplementy odżywcze!

Badanie NutriNet, opublikowane w 2013 r., wykazało niedobory magnezu u 51,3% kobiet i u 38,8%. U mężczyzn nieprzyjmujących suplementów stwierdzono niedobory magnezu wielkości 60,4%, a u przyjmujących – 46,5%.

Daleko więc nam do normy. A według badania NutriNet, podobna sytuacja występuje w przypadku witaminy E, witaminy C, cynku, wapnia, wielu witamin z grupy B oraz żelaza u kobiet.

Te niepokojące wyniki potwierdzają to, co wykazywały również poprzednie badania:

  • 80% osób dorosłych wykazuje niedobory witaminy D7;
  • 40-90% osób spożywa mniej niż 2/3 zalecanego spożycia cynku8;
  • 20% ludności ma biologiczne objawy niedoboru witaminy B19;
  • 16% ludności ma objawy niedoboru witaminy B610;
  • 20% mężczyzn ma niski poziom witaminy C11;
  • 23% kobiet ma zbyt małe zapasy żelaza12.

Takie niedobory odżywcze skutkują wyższym ryzykiem chorób, mniejszą odpornością na infekcje, słabszym systemem odpornościowym, niższym poziomem energii, słabszą odpornością na stres, skróceniem długości życia i… zwiększonymi wydatkami na zdrowie.

********************************************************************************

Na pewno otrzymujesz wiele – mniej lub bardziej wiarygodnych – ofert naturalnych leków przeciw różnym problemom zdrowotnym. Tylko niektóre z nich rzeczywiście są skuteczne.

W co wierzyć? Jak wybrać preparaty, które naprawdę pomogą Ci chronić zdrowie, nie wydając fortuny (na przykład wykorzystując to, co masz na półce w swojej kuchni)? Tutajznajdziesz wiarygodne, bezstronne, udowodnione naukowo informacje na ten temat:http://landing.pocztazdrowia.pl/welcome/DN01J4PZ00

********************************************************************************

 


Zdrowia życzę!

Jean-Marc Dupuis

 

PS: Ryzyko, że umrzesz na chorobę związaną z Twoim stylem życia, wynikającą ze sposobu odżywiania się, palenia tytoniu lub braku aktywności fizycznej, wynosi aż 3 do 5. Tak wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ale masz aż 80% szans, aby uniknąć tych chorób, podejmując proste środki zaradcze, prawdopodobnie nieznane Twojemu lekarzowi.

Teraz możesz je poznać, oglądając to wideo.Włącz dźwięk na swoim komputerze, siądź wygodnie i wejdź na tę stronę:http://landing.pocztazdrowia.pl/DN01J5PZ00

 

 

**********************

Tekst pochodzi ze strony: http://www.pocztazdrowia.pl/suplementy-zastrzyk-dla-twojego-zdrowia/

**********************

Źródła:

  1. Vioxx: Le médoc qui a fait 40 000 morts aux Etats-Unis… et aucun en France?,http://www.lesmotsontunsens.com/vioxx-le-medoc-qui-a-fait-40-000-morts-aux-etats-unis-et-aucun-en-france-8786
  2. Le Mediator aurait fait jusqu’à 1 800 morts,http://www.lemonde.fr/sante/article/2013/04/12/mediator-entre-1-300-et-1-800-morts-causees-a-long-terme_3158818_1651302.html
  3. Somnifères, antidépresseurs, tranquillisants: les vrais dangers,http://tempsreel.nouvelobs.com/le-dossier-de-l-obs/20121023.OBS6715/somniferes-antidepresseurs-tranquillisants-les-vrais-dangers.html
  4. Un état des lieux du cancer en France,http://sante.lefigaro.fr/actualite/2013/07/12/20955-etat-lieux-cancer-france
  5. Le bilan annuel des médicaments à écarter,http://www.prescrire.org/Fr/109/538/49137/3113/ReportDetails.aspx
  6. Idée reçue n°4 „Une alimentation variée et équilibrée couvre tous nos besoins”,http://www.lanutrition.fr/bien-comprendre/les-complements-alimentaires/les-idees-recues-sur-les-complements-alimentaires/idee-recue-n4-une-alimentation-variee-et-equilibree-couvre-tous-nos-besoins.html
  7. Le déficit en vitamine D touche fortement les Français, http://www.lanutrition.fr/les-news/le-deficit-en-vitamine-d-touche-fortement-les-francais.html
  8. Hercberg S, Preziosi P, Galan P, Deheeger M, Dupin H. Dietary intake in a representative sample of the population of Val-de Marne: II.Supply of macronutrients. Rev Epidemiol Sante Publique. 1991;39(3):233-44
  9. de Carvalho MJ, Guilland JC, Moreau D, Boggio V, Fuchs F. Vitamin status of healthy subjects in Burgundy (France). Ann Nutr Metab. 1996;40(1):24-51
  10. de Carvalho MJ, Guilland JC, Moreau D, Boggio V, Fuchs F. Vitamin status of healthy subjects in Burgundy (France).Ann Nutr Metab. 1996;40(1):24-51
  11. Hercberg S, Preziosi P, Galan P, Deheeger M, Papoz L, Dupin H. [Dietary intake of a representative sample of the population of Val-de-Marne; III. Mineral and vitamin intake]. Rev Epidemiol Sante Publique. 1991;39(3):245-61
  12. Hercberg S. Communiqué de la coordination nationale SU.VI.MAX. Paris, 6 novembre 1998
  13. Ces compléments alimentaires qui ne servent à rien – Les mises au point de Gestion Santé, http://gestionsante.free.fr/complementation_ne_sert_a_rien.htm#medias
07:27, soeltech
Link Dodaj komentarz »

 


Wielu z Was pisze do mnie, że gdy tylko zaczyna mówić o witaminach i naturalnych suplementach diety, styka się z pobłażliwymi uśmiechami, drwiną, a czasem nawet pogardą.

Jeśli chodzi o lekarzy, coraz więcej otwiera się na naturalne metody, jednak pamiętajmy, że akurat oni muszą zachowywać ostrożność w tym zakresie. Wystarczą zbyt pochopne decyzje, aby od razu padały oskarżenia o sekciarskie metody lub szarlatanerię, jeśli tylko lekarze oddalą się od stricte klasycznej praktyki. W internecie można znaleźć niezliczoną liczbę blogów, forów i stron, na których ocenia się lekarzy. Aby utrzymać swoją karierę i dobre imię, lekarz po prostu nie może sobie pozwolić na ryzyko sporu. Ponieważ każde oskarżenie, nawet najbardziej niesłuszne, siłą rzeczy pozostawia ślady.

Co więc zrobić, aby lekarz pomógł Ci dobrze połączyć suplementy z dietą oraz ewentualnymi lekami, które Ci przepisuje?

Po pierwsze trzeba rozmawiać obiektywnie, bez nadmiernych emocji. Umieć odpowiadać spokojnie na zarzuty wobec naturalnych metod, podając sprawdzone argumenty (te znajdziesz w naszych publikacjach). To jedyny sposób na stopniową zmianę podejścia.

Poniżej podaję kilka najczęstszych zarzutów co do przyjmowania witamin i naturalnych suplementów, a także propozycje kontragrumentacji.

4 najczęstsze argumenty przeciw witaminom i suplementom diety

1. Nie ma dowodów naukowych

To najczęstszy zarzut. I najbardziej zadziwiający. Każdego roku publikowane są tysiące badań naukowych na temat oddziaływania składników odżywczych na organizm ludzki, zarówno w profilaktyce, jak i w leczeniu chorych.

Istnieje mnóstwo dobrze udokumentowanych podręczników, periodyków, czasopism naukowych i tysiące książek. Instytucje z zakresu zdrowia publicznego prowadzą ogromne bazy danych na temat składu każdego środka spożywczego, aby analizować, jak składniki odżywcze wpływają na zdrowie.

Na stronie Francuskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności (ANSES) znajduje się informacja: Rola odżywiania w rozwoju lub w profilaktyce niektórych chorób, takich jak nowotwory, otyłość czy choroby układu krążenia, jest dziś naukowo udowodniona. Aby lepiej zapobiegać tym chorobom i poprawić stan zdrowia społeczeństwa, niezbędne jest dobrze wiedzieć, co się spożywa oraz jaki jest stan odżywienia organizmu1.

A więc nie tylko my o tym mówimy. Na szczęście!

2. Suplementy diety są niebezpieczne

Suplementy diety są wyjątkowo bezpieczne.

Są dużo bardziej bezpieczne niż jakikolwiek lek na receptę. Każdego roku tysiące Polaków umiera z powodu skutków ubocznych leków, mimo dokładnego stosowania się do zaleceń.

Ta liczba nie zawiera zgonów w wyniku wypadków (przypadkowe zażycie leków przez dzieci, błędy w dawkowaniu przez dorosłych, leki zanieczyszczone), ani też w wyniku samobójstw czy długoterminowego zażywania niektórych leków, które mogą przyspieszać zgon.

Dla porównania liczba osób, które umierają z powodów suplementów diety w ciągu roku, jest nieznaczna. Tak bardzo nieznaczna, że nawet nie jest prowadzona ewidencja tego typu przypadków. Prawdopodobnie zresztą dlatego, że przez większość lat i w większości krajów po prostu nie było żadnego zgonu z tego powodu.

Zewidencjonowane przypadki dotyczą przypadkowych zanieczyszczeń lub błędów w produkcji suplementu. Takie niebezpieczeństwo istnieje niestety w przypadku każdego produktu, również świeżego i jak najbardziej naturalnego.

Za to na próżno możesz szukać w rubrykach kroniki kryminalnej informacji o kimś, kto próbował popełnić samobójstwo, łykając witaminy…

Aczkolwiek, należy zwrócić szczególną uwagę na skład suplementów i ich jakość. Ze względu na to, że jest coraz większa konkurencja na rynku, producenci za wszelką cenę chcą zdobyć klientów sprytnymi chwytami marketingowymi. Radzę, aby sprawdzać suplementy (szczególnie ich skład) i kupować te najlepszej jakości z zaufanych źródeł.

3. Gdyby suplementy działały, lekarze by je przepisywali

A właśnie! Coraz więcej lekarzy przepisuje suplementy diety, a przynajmniej zaleca je swojej rodzinie i najbliższym…

Jak wspomniałem wyżej, pamiętajmy, że wiele osób czyha na to, co powiedzą lub zrobią lekarze, i jest w ciągłej gotowości, żeby oskarżyć ich o szarlatanerię.

Nie dziwi więc, że lekarze zachowują bardzo dużą ostrożność w tym zakresie.

Nie zapominajmy, że w czasie 6 lat podstawowego kształcenia lekarzy niewielka część zajęć poświęcona jest odżywianiu: głównie zapotrzebowaniu kalorycznemu oraz proporcji węglowodanów, tłuszczów i białek. Takie informacje mają ograniczone zastosowanie w późniejszej terapii chorych.

Nie uczy się wcale lub uczy bardzo mało na temat oddziaływania składników odżywczych. Zadaj pytanie lekarzowi, który właśnie ukończył wydział medyczny, co sądzi na temat tak powszechnych produktów jak omega-3, potas, witamina D czy probiotyki. Większość nie będzie wiedziała o nich zbyt dużo. I nie będzie to ich wina, bo nie tego uczono ich na zajęciach.

Trzeba też przyznać, że istnieje tak wiele naturalnych składników odżywczych, oddziałujących dobroczynnie na różne funkcje organizmu, że potrzeba by było wielu lat, aby posiąść taką wiedzę.

Dodajmy do tego fakt, że na witaminy, minerały, aminokwasy, kwasy tłuszczowe, rośliny i inne produkty, które można znaleźć w naturze, nie można otrzymać patentu. Oznacza to, że firmy farmaceutyczne nie mogą mieć wyłączności na nie, która pozwoliłaby im ustalać ceny według własnych kryteriów. Dlatego nie inwestują w nakłanianie lekarzy do zalecania tych produktów. W przeciwieństwie do leków, do których przekonuje wielu konsultantów medycznych za pomocą różnych metod.

To, że lekarze zwykle nie przepisują suplementów diety, nie ma nic wspólnego ze skutecznością tych produktów. Za to ma wiele wspólnego ze sposobem, w jaki są kształceni lekarze i w jakie regulacje prawne są uwikłani.

4. Zbilansowane odżywianie pokrywa pełne zapotrzebowanie na witaminy

Osoby, które uparcie chcą Ci tłumaczyć, że zbilansowana dieta pokrywa całe zapotrzebowanie na witaminy, to te same osoby, które wszędzie promują przekaz zachęcający ludzi do „jedzenia 5 porcji owoców i warzyw dziennie” oraz zniechęcający do jedzenia zbyt tłusto, zbyt słono i zbyt słodko. Jednocześnie są to te same osoby, które narzekają, że zbyt mało ludzi stosuje się do ich zaleceń i że jest coraz więcej chorób wynikających ze stylu życia. Stąd należy zwiększyć wydatki na promocję zdrowia.

Wszystkie badania pokazują, że u większości ludzi z krajów rozwiniętych brakuje jednego lub więcej podstawowych składników odżywczych. Dzisiejsze pożywienie nie zawiera już tylu wartościowych substancji co jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Winne temu są przemysłowe metody upraw, wszędzie stosowana chemia, zatrucie środowiska. Zażywanie codziennie suplementu multiwitaminowego zapewni Ci lepsze zdrowie i ochroni przed ryzykiem niedoborów odżywczych. Poza tym, właściwie dobrane suplementy diety pomagają w konkretnych problemach zdrowotnych, jeśli tylko dawka nie jest zbyt mała.

Podsumowując, nie trać nadziei. Z pozytywnym nastawieniem masz więcej szans spotkać lekarza, który zrozumie Twoje podejście, a może nawet się z nim zgodzi. Możesz z nim porozmawiać, aby włączyć witaminy i suplementy do swojej diety. Na pewno Ci to nie zaszkodzi.

Na zdrowie!
Jean-Marc Dupuis

Tekst pochodzi ze strony: http://www.pocztazdrowia.pl/multiwitaminowa-nagonka/

07:13, soeltech
Link Dodaj komentarz »