Zakładki:
Liczniki odwiedzin
sobota, 17 lipca 2010

      W poprzednim artykule poznaliśmy naukowe fakty oraz wyniki badań dr Krebsa. W dzisiejszym zajmiemy się odpowiedzią  na zarzut powszechnie stawiany przez tradycyjnych medyków Amigdalinie, poznamy jej działanie oraz źródła występowania w przyrodzie.

       Opisy leczniczego działania witaminy B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat. Starożytni Egipcjanie zalecali użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry. Podobne zapiski o stosowaniu gorzkich migdałów (które zawierają w swoim składzie amigdalinę) pochodzą z Chin sprzed 4500 lat. W nowożytnej medycynie pierwsze informacje o tym, że witamina B17 skutecznie leczy raka, pojawiły się ponad 50 lat temu. Informacje te od razu podzieliły lekarzy na  gorących propagatorów witaminy B17 oraz przeciwników. Z szacunkowych wyliczeń wynika, że od czasu pojawienia się pierwszych wzmianek o amigdalinie około 100 tys. chorych na raka zostało wyleczonych.

       Po tym krótkim wstępie dla przypomnienia faktów, które zostały opisane w poprzednim wpisie odpowiedzmy teraz na zarzut:
Witamina B17 zawiera pewne ilości śmiertelnej trucizny – cyjanku potasu (kwas pruski), w związku z tym jest niebezpieczna dla zdrowia.

Faktem jest, że witamina B17 Dr Krebsa ekstrahowana była z pestek moreli, a następnie syntetyzowana w formie krystalicznej przy użyciu jego własnego, unikatowego procesu. Dr Ernst Krebs w latach 50-tych w dość spektakularny sposób udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że witamina B17 była kompletnie nieszkodliwa dla ludzi. Po przetestowaniu jej na zwierzętach, napełnił dużą strzykawkę mega-dawką skoncentrowanej Amigdaliny, którą następnie wstrzyknął sobie w ramię! Był to drastyczny i szokujący sposób, ale nie miał szkodliwego wpływu na życie doktora.

Jaki wypływa z tego wniosek?  

Witamina B17 jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek.

 Dlaczego tak się dzieje?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy przyjrzeć się budowie molekuł Amigdaliny. Molekuła B17 zawiera jedną jednostkę cyjanku, jedną jednostkę benzaldehydu i dwie jednostki glukozy (cukru) „zamknięte” razem. Cyjanek może stać się niebezpieczny, gdy otworzy się najpierw molekułę, aby go uwolnić. Kluczem, który jest w stanie tego dokonać, jest jedynie pewien enzym zwany beta-glucosidase. Jest on obecny w całym ciele ludzkim w śladowych ilościach. Jego ilość znacznie wzrasta nawet stukrotnie tylko  w siedlisku złośliwego guza nowotworowego. W związku z tym  cyjanek jest uwalniany z molekuły jedynie w miejscu, gdzie znajdują się komórki rakowe. I tu możemy zauważyć radykalne efekty jego działania - całkowite niszczenie komórek rakowych. Benzaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną trucizną, która w połączeniu z cyjankiem wytwarza truciznę sto razy silniejszą niż każdy z nich z osobna. Efekt pracy tych dwóch związków na komórki rakowe możemy pozostawić wyobraźni. Jedno jest pewne, przynoszą pozytywne rezultaty.

Ale co z niebezpieczeństwem dla reszty komórek ciała?

Nasz organizm wyposażony jest w inny enzym: rhodanese, który jest obecny w ogromnych ilościach (dużo większych niż otwierający enzym beta-glucosidase w zdrowych komórkach). Enzym ten ma niesamowitą zdolność do kompletnego rozdrobnienia i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w produkty korzystne dla zdrowia. Natomiast komórki rakowe nie zawierają w ogóle rhodanesu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych dwu niebezpiecznych trucizn.

 Skuteczne działanie B17 udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi jak i zwierząt. Skuteczność wyleczeń sięga prawie 100%, pod warunkiem że pacjent wcześniej nie został osłabiony naświetlaniem czy chemioterapią. Jednym z najbardziej znanych współczesnych  ośrodków leczących letrilem  jest meksykańska klinika dr Ernesto Contrerasa Rodrigueza.

Gdzie możemy znaleźć amigdalinę?

Niestety w większości krajów witamina B17 nie jest dostępna w aptekach (między innymi w Polsce).

Pozostaje import z zagranicy lub spożywanie owoców bogatych w tę witaminę także profilaktycznie.


Należy pamiętać, że witamina B17, amigdalina
albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji występującej aż w 1200 gatunkach różnych roślin.

Witaminy B17 jest powszechnie obecna. Możemy ją znaleźć w: 

Pestkach lub nasionach owoców:

jabłka, morele, wiśnie, nektarynki, brzoskwinie, gruszki, śliwki;

Fasoli:

bób (Vicia faba L.), ciecierzyca, soczewica (skiełkowana), fasola półksiężycowata, mung (skiełkowana), fasola ozdobna (Phaseolus coccineus);

Orzeszkach:

gorzkie migdały, makadamia (podobne do laskowych), nerkowca;

Jagody:

niemal wszystkie dzikie jagody: jeżyny, aronia,  żurawina błotna, dziki bez, açai, maliny, truskawki;

Nasionach:

len, sezam, chia (Salvia hispanica) - czyli oleistych;

Trawach:

akacja (Acacia Mill), alfalfa (skiełkowana), wodne trawy, sorgo alepejskie (Sorghum halepense (L.) Pers.), trojeść amerykańska (Asclepias syriaca), pszenica (trawa);

Ziarnach:

kasze owsa, jęczmienia, brązowy ryż, gryka, kasza chia, proso, żyto, wyka, pszenica;

I innych:

pędy bambusa, Sorgo (Sorghum Moench), dzika hortensja, cis drzewa (igieł, świeże liście)...

 

A jak ją stosować?

W jakiej postaci najlepiej?

Jak długo?

Z czym najlepiej ją podawać?

 

Napisz do nas,  a dowiesz się konkretów!

 

Mamy również kontakt z lekarzem stosującym tę metodę od wielu lat z bardzo dobrymi wynikami!

 

środa, 14 lipca 2010

„Każdy powinien wiedzieć, ze większość oficjalnych badan przeciw rakowi to wielkie oszustwa”.

dr LINUS PAULING (1901-1994) - dwukrotny laureat Nagrody Nobla

 

Choroby serca i nowotwory to dwa główne powody przedwczesnej śmierci mieszkańców krajów zachodnich. Na trzecim miejscu są zgony spowodowane przez błędy lekarskie i niepożądane reakcje na leki. Warto przypomnieć sobie znane powiedzenie: "Jesteś tym, co jesz" i uświadomić sobie, że to, co jemy ma dla nas ogromne znaczenie: jest albo doskonałym "paliwem" dla ciała, albo „gwoździem” do naszej trumny.

 WIELKIE ODKRYCIE NAUKOWCÓW

     W grudniu 2000 r. australijskie gazety doniosły, że naukowcy w Londynie odkryli „naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny”, którego zadaniem jest lokalizowanie i niszczenie guzów rakowych u ludzi.

Czy to odkrycie jest rzeczywiście nowe?

Badacze przedstawiają kassawę jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest identyczny jak ten znajdujący się w pestkach moreli – naturalnym źródle Witaminy B 17. Fakty wskazują, że „wielkie odkrycie dzisiejszych naukowców” wcale nie jest takie nowe! Naukowo znane jest już od ponad 50 lat za sprawą pracy biochemika Ernesta Krebsa – ojca amigdaliny (witamina B17). 

Dlaczego mało znane są badania tego biochemika?

Ponieważ po ogłoszeniu wyników tych badań Ernest Krebs i jego współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez AMA (American Medical Association) i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne.

Co spowodowało ten atak?

PATENTY - witamina B17 produkowana z pestek moreli nie mogła zostać opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów dla udziałowców.

 

*Witamina B17,  amigdalina albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji, występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin.

 

CZY RAK JEST JEDYNIE CHOROBĄ WYWOŁANĄ NIEDOBOREM WITAMIN?

Mimo że wiele alternatywnych metod kuracji antyrakowych odniosło sukces w ostatnich latach, nie słyszało się dyskusji na temat możliwych sposobów zapobiegania, czy też zwalczenia raka w zarodku, zanim on zaatakuje, a tym bardziej już po ataku. Warto również zadać sobie pytania:

Dlaczego z każdym kolejnym rokiem stajemy się coraz to bardziej podatni na wszelkie odmiany raka?

Czy istnieje jakieś powiązanie pomiędzy wszechobecnymi w naszym życiu chemikaliami i dodatkami do żywności?

Czy też należy winić za ten stan rzeczy usunięcie pewnych składników z naszych diet?

 

Faktem jest, że istnieje duża ilość dowodów na to, iż usunięcie witaminy B17 z naszej diety odegrało jedną z najistotniejszych ról w zwiększonej podatności na zachorowanie na raka. Dowody, które dr E. Krebs prezentował w ciągu swojego życia dla poparcia swego twierdzenia  „porzuconej” witaminie B17 z naszych diet, są warte rozważenia. Przyjrzyjmy się naszym nawykom kulinarnym na przestrzeni wieków. Dawniej zwykliśmy jeść chleb z domieszką nasion prosa, lnu i in. Zboża te zbierane były z zachwaszczonych pól, ale wszystkie te rośliny są bogate w witaminę B17. Niestety, teraz jadamy przeważnie chleb pszeniczny i żytni, który wcale nie zawiera tej witaminy. Przypomnijmy sobie, jak były przygotowywane przez nasze babcie i prababcie przepyszne domowe konfitury - zwykle dodawały pokruszone nasiona śliwek, czereśni, jabłek, moreli i innych roślin botanicznej rodziny Rosaceae. Nie miały one nowoczesnej wiedzy medycznej, zapewnie nie wiedziały, w jakim celu to się robi. A my wszyscy konsumowaliśmy je z wielkim apetytem. Dzisiejsze badania naukowe wskazują, że nasiona wszystkich tych owoców są jednym z najpotężniejszych źródeł witaminy B 17 na świecie. W tropikach ogromne ilości B 17 znajduje się w gorzkiej kassawie, znanej również jako tropikalny maniok.

Badania naukowe nad dietą plemienia z Himalajów – Hunza dowiodły, że nigdy nikt nie znał przypadku zachorowania na raka czy serce żadnego z członków tego plemienia, które trzyma się swojej tradycyjnej diety obfitującej zarówno w morele jak i w proso. Badania te ukazały, że  po przejściu na dietę propagowaną przez zachodnie hipermarkety Hunzowie stają się podobnie podatni na te choroby podobnie jak my. Podobne badania wykonane na Eskimosach i Indianach także pokazują, że nasza dieta (a dokładnie mówiąc składniki, jakie w niej przyjmujemy) ma istotny wpływ w profilaktyce nowotworowej.

 W poprzednich wiekach wielkim problemem było leczenie szkorbutu – spowodowanego niedoborem witaminy C. Podobnie jak z rakiem, nie mamy żadnych wcześniejszych ostrzeżeń o szkorbucie; organizm nic nam nie sygnalizuje, że nasze zapasy witaminy C są na wyczerpaniu. Leczenie szkorbutu przebiega równie szybko. Zaledwie w ciągu kilku dni (a czasami godzin), po przyjęciu bardzo wysokich dawek witaminy C, choroba ustępuje, pojawia się tylko wtedy, gdy nasze magazyny witaminy C ponownie spadną poniżej pewnego (nie udokumentowanego) poziomu. Całość udokumentowych badań biochemicznych dr Krebsa wskazuje na fakt, że rak jest po prostu skutkiem niedoboru witaminy B17, już dawno temu usuniętej z naszych wysokorafinowanych diet. A tzw. “czynniki rakotwórcze” są jedynie swoistym wentylem, który ostatecznie ukazuje niedobór witaminy B 17 i jego dewastujące efekty.

 ZNACZENIE PROFILAKTYKI

Według dr Krebsa, aby przyswoić dzienną dawkę witaminy B17 należy przestrzegać jedną z dwóch następujących wskazówek:

 Po pierwsze: zjadaj całą zawartość witaminy B17, czyli owoce w całości (nasiona włącznie), ale nie jedz większej ilości nasion od tych, które były w całym zjedzonym owocu.

Przykład: jeśli zjemy dziennie trzy jabłka, ich nasiona zawierają wystarczającą ilość witaminy B17, więc nie będziesz już musiał jeść dodatkowo pestek z jabłek.

 Po drugie: jedno jądro pestki z brzoskwini lub moreli na ok 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej niż wystarczającą ilość w profilaktyce raka, choć dokładna liczba może się różnić dla osoby w zależności od indywidualnego metabolizmu i nawyków żywieniowych.

Na przykład: zdrowy człowiek o masie 77 kg może zjeść 17 jąder pestek moreli lub brzoskwiń na dzień i w ten sposób przyjąć biologicznie rozsądne ilości witaminy B17. Przy czym rozsądnie jest zwiększać ilość pestek stopniowo w przeciągu 2 tygodni i obserwować reakcje organizmu.

     Nie należy oczywiście przesadzać z ilością spożywanych pestek, bowiem mogą wystąpić nieprzyjemne skutki uboczne np.: mdłości. Ta naturalna żywność powinna być spożywana w racjonalnych ilościach (u osób chorych dopuszczalna ilość pestek wynosi od 50 do 80). Również wysokie stężenia witaminy B17 otrzymywane są przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to, że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie uszczupli zawartość witaminy B17. Na przykład: żywność gotowana w temperaturze wystarczającej do przygotowania tradycyjnej chińskiej kolacji nie niszczy zawartości witaminy B17.

Jak działa amigdalina?

O tym następnym razem.

sobota, 10 lipca 2010

Wyobraźmy sobie, że posiadamy zadbany dom, który po pewnym czasie postanawiamy wynająć. Początkowo lokatorzy nie sprawiają żadnych trudności, ale z czasem przestają płacić czynsz i zaczynają niszczyć naszą własność. Jak się wtedy czujemy? Jakie działania podejmujemy?

 

Podobnie jest z pasożytami: żyją naszym kosztem i stopniowo prowadzą do wyniszczenia naszego organizmu, następstwem czego jest pogorszenie samopoczucia i szereg schorzeń np.: marskość wątroby, zapalenie trzustki, reakcje alergiczne, bóle i zawroty głowy, zaburzenia wzroku, zaburzenia trawienia, rak narządów wewnętrznych, zapalenie okrężnicy, polipy szyjki macicy, zapalenie gruczołu krokowego, infekcje dróg oddechowych, zaburzenia psychiki, choroby układu nerwowego, niedokrwistość, depresja, bóle stawów, guzy tarczycy, bezsenność, utrata apetytu, zapalenie mózgu i opon mózgowych, żylaki, ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie i wiele innych.

 Zdając sobie sprawę z tego, jak ogromne zagrożenie stanowią dla naszego życia, należy przystąpić do walki. Nie jest ona łatwa, bowiem przeciwnik stawia opór. W momencie gdy chcemy się go pozbyć, zaczyna dodatkowo zanieczyszczać nasz organizm toksynami. Często jest też konieczne powtórzenie kuracji oczyszczającej, aby mieć absolutną pewność, że odnieśliśmy zwycięstwo.

 Wspomnieliśmy w pierwszym wpisie na blogu o trzystopniowym etapie usuwania pasożytów z naszego organizmu. Pomocne będą w tym 3 preparaty: ParaFree, Chitosorb i Maximol.

 W czym mogą nam pomóc?

 Pierwszy z nich ParaFree ma za zadanie zwalczyć wszelkiego rodzaju pasożyty wraz z ich larwami. Stwarza on nieprzyjazne środowisko dla naszych wrogów i jednocześnie przyczynia się do wzmocnienia prawidłowego funkcjonowania organizmu. W swoim składzie zawiera tylko naturalne składniki, których właściwości od dawna są znane: pestki z dyni, czosnek, kora orzecha czarnego, wiąz, imbir, owoc anyżku, liść papai, mięta pieprzowa, koper włoski i korzeń gencjany okopowej.

 Kolejny Chitosorb przechodząc przez przewód pokarmowy wychwytuje pasożyty, złogi tłuszczów, toksyny oraz zalegający w zakamarkach jelit niestrawiony pokarm.

Powstaje w ten sposób nierozpuszczalna galaretowa masa, która łatwo przechodzi przez przewód pokarmowy, po czym jest wydalana.

Ponadto Chitosorb w połączeniu za zmianą stylu życia i racjonalnym odżywianiem może pomóc w programie redukcji masy ciała i w ten sposób ograniczyć działanie niekorzystnych czynników wywołujących choroby sercowo-naczyniowe i niektóre typy nowotworów.

 Po oczyszczeniu należy też uzupełnić braki pokarmowe, do których przyczynili się "nieproszeni goście". Pomocny będzie Maximol Solution lub Maximol Classic. Są to idealne suplementy żywnościowe na każdy dzień, nasycone życiodajnymi minerałami w postaci jonowej (mikroelementy, makroelementy i pierwiastki śladowe), witaminą C, kompleksem witamin B, aminokwasami, ekstraktami z owoców o wysokim potencjale antyoksydacyjnym oraz wielocukrami FOS wspomagającymi rozwój pożytecznej flory bakteryjnej.

Dzięki postaci jonowej możliwy jest transport składników odżywczych do najodleglejszych komórek ciała i bardzo dobre wchłaniane przez organizm człowieka.

 Połączone działanie tych trzech preparatów stanowi dla nas skuteczną broń w walce z tymi niewidzialnymi wrogami oraz we wspieraniu tego, co mamy wszyscy najcenniejsze czyli zdrowie.

 Warto więc przystąpić do działania!

Powodzenia :)

Kto za tym stoi?

Chcielibyśmy teraz krótko przedstawić producenta tych preparatów.

NEWAYS jest wiodącym odkrywcą i producentem o światowym zasięgu alternatywnych suplementów oraz produktów do pielęgnacji ciała.

 Od prawie 20 lat firma ta dostarcza na rynek wysokiej jakości produkty, które pozbawione są jakichkolwiek składników przy uprawie których użyto pestycydy i herbicydy oraz pochodzących z upraw zmodyfikowanych genetycznie.

Firma zrezygnowała również z ponad 3000 kwestionowanych dodatków powszechnie stosowanych w suplementach żywności i wyrobach kosmetycznych.

 Założyciel Neways Tom Mower, międzynarodowy kupiec, pracownik naukowy i badacz, zajmował się tematem szkodliwości stosowania przez producentów przemysłowych dodatków chemicznych do środków do pielęgnacji ciała. Udowodnił, iż zawarte w produktach składniki mogą wywołać alergię lub być przyczyną rozwoju nowotworów. Postanowił temu zapobiec z myślą o zdrowiu konsumenta.

Wspólnie ze swoją żoną Dee założyli Neways. Postanowili wyprodukować pewne i niezawierające rakotwórczych substancji produkty, rezygnując przy tym z doświadczeń na zwierzętach. Zapoczątkowali rewolucję w przemyśle kosmetycznym i ich osiągnięcia są w dalszym ciągu pionierskie w tej dziedzinie.

 Zatem używając produktów ten firmy na co dzień można być pewnym, że wspiera się własne zdrowie, samopoczucie i wygląd bez narażania się na ryzyko kontaktu ze szkodliwymi substancjami dzięki najwyższej jakości produktom pochodzenia naturalnego.

czwartek, 08 lipca 2010

Jest rzeczą niemożliwą, by zniszczyć pasożyty w przyrodzie całkowicie. Ale my możemy być silniejsi od pasożytów, bo siła człowieka tkwi w wiedzy, świadomości i gotowości do postępowania zgodnego z naturą organizmu. Dzisiaj zatem kilka bardzo ważnych informacji o krzemie, którego ilość w naszym organizmie ma bardzo dużo wspólnego z dobrym zdrowiem i pozbyciem się pasożytów.

 Krzem (SI) – pierwiastek życia

Żadem organizm nie może istnieć bez krzemu!

Miriady gwiazd, Słońce, Księżyc i Ziemia mają ten sam skład chemiczny.

KWARC to najbardziej rozpowszechniony związek krzemu w przyrodzie.

Czarny kwarc jest jednym z minerałów, którego podstawową częścią składową jest dwutlenek krzemu. Pochodzenie czarnego krzemu jest organiczne np. tworzyło się obumieraniu koloni żywych organizmów.       Te organiczne szczątki to unikalne biokatalizatory, które przyspieszają reakcje utleniania i odbudowy zachodzące w wodnych roztworach naszego ciała. Ta biologiczna materia okazuje się być podstawą budowy skomplikowanych związków organicznych, podstaw żywego organizmu – chlorofilu i hemoglobiny.Te wodne roztwory tworzące się na bazie krzemu odgrywają ogromna rolę w rozwoju wszystkich form życia i pozytywnie wpływają na nasz organizm. W krzemionkowej wodzie następuje proces tworzenia się uporządkowanej struktury.

 Co się dzieje, gdy brakuje nam krzemu?

 Jeśli brakuje go w naszej krwi zmniejsza się jego zawartość w ściankach naczyń krwionośnych. A krzem jest tam bardzo potrzebny, by zapewnić elastyczność naszych naczyń krwionośnych. Krzem odpowiada też za komunikację z mózgiem.

A co się dzieje, kiedy brakuje  go nam w naczyniach krwionośnych?

Zastępowany jest przez wapń. Właśnie to zastępowanie krzemu wapniem powoduje, że nasze żyły staja się twarde, bo wapń wnika w ścianki naczyń krwionośnych, co prowadzi do ich zwapnienia.

 Niedobór krzemu a pasożyty

 Niedobór krzemu w pokarmach i w płynach to poważna przyczyna wielu chorób, również raka!

 Najaktywniejszymi "pożeraczami krzemu" w organizmie człowieka są robaki i grzyby.

 Rozmnażają się w ogromnych ilościach i zasiedlają praktycznie wszystkie tkanki ludzkiego organizmu.

Robaki – płaskie, obłe i przywry, a także bakterie i grzyby wykorzystują nasze organy i krew jako środowisko zamieszkania i źródło pożywienia.   Co ciekawe, aby przekazać potomstwu informacje na temat swojego gatunku pasożyty potrzebują krzemu – pierwiastka życia. Pożerając krzem w ogromnych ilościach pasożyty znacznie zmniejszają go w organizmie gospodarza. Ilość pasożytów zamieszkująca ludzkie ciało może być tak wielka, że samo istnienie człowieka staje się niemożliwe. Robaki zjadają go żywcem od środka.

Pierwszym organem, który najczęściej zasiedlają, jest wątroba – narząd filtrujący krew. Lamblia, przywra kocia, tęgoryjec itp. wgryzają się w tkanki filtrujące krew i piją, i piją, a rozmnażając się pokrywają swoimi ciałami kanały filtrujące wątroby i zatruwają krew swoimi produktami przemiany materii. Skład krwi po jakimś czasie zmienia się, tak iż staje się ona trująca dla mózgu. I co się dzieje: powstaje choroba zwana epilepsją.

 BRAK KRZEMU = CHOROBA!!!

Przyzwyczajeni jesteśmy do mycia się na zewnątrz. "Umyj ręce" - mówimy do dziecka; "Weź prysznic" - krzyczy żona do męża; "Wykąp się" - mówi mąż do żony.

-A co z naszym wnętrzem?

-Jak wyglądają nasze jelita?

-Kiedy brały prysznic?

-Kiedy je kąpaliśmy?

 Krzem tworzy naładowane elektrycznie struktury (bez tej właściwości nie moglibyśmy korzystać dziś z żadnego sprzętu elektronicznego).           

-Jak ta właściwość przydaje się naszemu organizmowi?

Do krzemu niejako "przykleją się" wirusy i inne organizmy chorobotwórcze.

 Jaki z tego wniosek?

 Oznacza to ze wszystkie choroby, jakie znamy łącznie z chorobami nowotworowymi nie mogłyby się rozwijać, gdybyśmy w organizmie mieli dostateczną ilość krzemu!!!

-Co zatem możemy zrobić już dzisiaj?

-Dostarczyć go sobie jak najszybciej?

-Ale jak?

-Co zażywać?

08:56, soeltech , krzem
Link Komentarze (6) »