Zakładki:
Liczniki odwiedzin
piątek, 12 kwietnia 2013

Dlaczego tak trudno zerwać z nałogiem palenia tytoniu?

 

Nawet osobom, które mają silną motywację, trudno jest zerwać z paleniem. Główna przyczyna tkwi w tym, że zawarta w tytoniu nikotyna bardzo uzależnia. „Klasyfikując środki odurzające pod względem właściwości uzależniających, stwierdzono, że nikotyna wciąga bardziej niż heroina czy kokaina” – donosi WHO. Nikotyna, w przeciwieństwie do heroiny czy kokainy, nie wywołuje widocznego odurzenia, toteż łatwo zlekceważyć jej moc oddziaływania. Tymczasem lekkie podekscytowanie po jej zażyciu sprawia, że większość osób sięga po kolejne dawki, by znów doznać tego uczucia. Nikotyna naprawdę zmienia samopoczucie; rzeczywiście łagodzi rozdrażnienie. Jednakże napięcie, które zostaje rozładowane papierosem, jest po części spowodowane samym głodem nikotynowym.

Palenie ciężko jest rzucić również dlatego, że jest to czynność nawykowa. Oprócz tego, że palacze są uzależnieni od nikotyny, często mają swój utarty, wielokrotnie powtarzany sposób zapalania papierosa i zaciągania się dymem. Niektórzy mawiają: „Dzięki temu masz zajęte ręce”, „To dla zabicia czasu”. Palenie stało się nieodłącznym elementem codziennego życia i jest to trzeci czynnik utrudniający zerwanie z nałogiem.

Przemysł tytoniowy wydaje rocznie prawie sześć miliardów dolarów na kampanie reklamowe, które ukazują palaczy jako ludzi atrakcyjnych, aktywnych, zdrowych i inteligentnych. Często oddają się oni jakiemuś ciekawemu zajęciu – jeżdżą konno, pływają lub grają w tenisa. Po papierosy sięgają też bohaterowie filmów i programów telewizyjnych, i to nie zawsze ci negatywni. Wyroby tytoniowe są sprzedawane legalnie i niemal wszędzie są łatwo dostępne. Większość z nas jest stale narażona na kontakt z jakimś palaczem. Od tych wpływów nie sposób się odizolować.

Niestety nie ma pigułki, która by likwidowała chęć palenia, podobnie jak aspiryna uśmierza ból głowy. Zerwanie z nałogiem to próba sił, a chcąc wyjść z niej zwycięsko, należy mieć silną motywację. Tak jak w wypadku odchudzania trzeba przez długi czas trwać w mocnym postanowieniu. Powodzenie zależy od samego palacza.

 

Dlaczego warto rzucić palenie?

 

Załóżmy, że jesteś długoletnim palaczem. Jakie korzyści odniesiesz, gdy zerwiesz z nałogiem?

  • Po 20 minutach od wypalenia ostatniego papierosa ciśnienie krwi spadnie do normalnego poziomu.
  • W ciągu 2 dni od rzucenia – zmysły smaku i węchu zaczną działać jak u osoby nigdy niepalącej.
  • W ciągu 5 dni od rzucenia – ilość tlenu we krwi wzrośnie, a ilość tlenku węgla zmniejszyły się, co wymiernie przyczyni się do poprawy wydolności organizmu i kondycji fizycznej
  • Po tygodniu twój organizm oczyści się z nikotyny.
  • W ciągu 2 tygodni od rzucenia palenia – układ krążenia zacznie ulegać wzmocnieniu, by po 3 miesiącach wrócić do optymalnej formy. Spowoduje to obniżenie tętna i powrót ciśnienia krwi do normy, a także powinien poprawić się komfort snu.
  • W ciągu 1 miesiąca od zerwania z nałogiem wydolność układu oddechowego poprawi się o ok. 30%. Po tym okresie zacznie ustępować kaszel, przekrwienie zatok, zmęczenie i kłopoty z oddychaniem.
  • W ciągu 6 miesięcy od zakończenia palenia – poprawie ulega układ odpornościowy, dzięki czemu organizm szybciej zwalczy
    infekcje; pełnej regeneracji ulegają rzęski w drogach oddechowych; cera ulega poprawie.
  • W ciągu 12 miesięcy od rzucenia palenia zachorowanie na chorobę niedokrwienną mięśnia sercowego zmniejszy się o połowę
  • Całkowity powrót do normy potrwa około 9 miesięcy. Po jego zakończeniu odzyskasz bardziej regularny i naturalny oddech, ustąpią duszności, kaszel, wzrośnie wydolność płuc, a także znacząco podwyższa się poziom tolerancji organizmu dla wysiłku.
  • Po pięciu latach ryzyko zgonu na raka płuc zmniejszy się o połowę, a po piętnastu prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę wieńcową będzie takie samo jak w wypadku osoby, która nigdy nie paliła.

 

Jakie są najczęstsze konsekwencje palenia tytoniu?

 

  1. Rak płuc to najczęstsza choroba palaczy. Ponad 90% jego przypadków związanych jest z działaniem dymu tytoniowego. Ryzyko zachorowania podnosi także palenie bierne. Rak płuc jest jednym z najgorzej rokujących nowotworów. Stanowi najczęstszą przyczynę zgonów u mężczyzn i jest na drugim miejscu pod tym względem u kobiet. Leczenie i rokowania zależą od typu histologicznego raka oraz stopnia klinicznego zaawansowania i ogólnego stanu zdrowia pacjenta.

Głównymi objawami choroby są:
kaszel, duszność, ból w klatce piersiowej i krwioplucie. Podstawą rozpoznania jest ocena histopatologiczna wycinków guza pobranych na przykład podczas bronchoskopii. W leczeniu stosuje się przede wszystkim metody operacyjne, radioterapię i chemioterapię – co składa się na systemowe leczenie nowotworów. Efekty leczenia raka płuc są jednak niezadowalające i najważniejsze znaczenie w zmniejszeniu śmiertelności z jego powodu ma zwalczanie nałogu palenia tytoniu.

 

  1. Chorzy na POChP, do których należą osoby z przewlekłym zapaleniem oskrzeli i osoby z rozedmą płuc, mają różne objawy. Do najczęstszych zaliczamy: uporczywy kaszel z odkrztuszaniem plwociny, duszności występującej po przejściu krótkiego dystansu, a nawet w spoczynku.

Według Światowej Organizacji Zdrowia, POChP zajmuje czwarte miejsce wśród najczęstszych przyczyn zgonów, za chorobami serca, udarem mózgu i zapaleniem płuc. W Polsce szacuje się liczbę chorych na POChP na ponad 2 mln, a rocznie umiera na nią blisko 15 tysięcy osób. Jak podkreślają lekarze, najczęstszą przyczyną wystąpienia POChP jest właśnie palenie tytoniu.

 

  1. Ten zgubny nałóg jest także jednym z najistotniejszych czynników zwiększających ryzyko zachorowania na choroby
    serca.
    W wyniku chorób serca spowodowanych paleniem papierosów w krajach
    rozwiniętych umiera rocznie wiele milionów osób. Palenie przyspiesza rytm pracy serca, podnosi ciśnienie tętnicze krwi, przyczyniając się do wzrostu ryzyka choroby nadciśnieniowej i upośledzenia przepływu krwi wiodącego m.in. do zawału mięśnia sercowego.

 

  1. Palenie tytoniu jest również przyczyną występowania udaru mózgu. W Stanach Zjednoczonych i w Europie na udar zapada około 1,5 mln osób, z tego jedna trzecia umiera w ciągu roku od wystąpienia choroby. W Polsce notuje się około 75 tys. przypadków zachorowań rocznie, a około 30 tys. osób umiera. Część chorych przeżywa udar mózgu bez większych powikłań, ale wielu z nich ulega trwałemu inwalidztwu. Udar może powodować m.in. niedowłady, osłabienie siły mięśniowej lub zaburzenia mowy, stąd ocenia się, że to właśnie udar jest główną przyczyną niesprawności wśród osób po 40. roku życia.

 

Jesteś osobą myślącą, ostatnie zdanie należy zatem do Ciebie. Warto przeanalizować wszystkie aspekty tego zagadnienia. Twoja decyzja pociągnie dla Ciebie i Twojej rodziny pewne konsekwencje, lepsze lub gorsze – zdecyduj sam.

10:44, soeltech
Link Komentarze (1) »

Nad tym pytaniem warto się zastanowić.

Dyrektor generalny WHO oświadczyła:

„Papieros to (...) sprytnie obmyślany produkt – zanim spowoduje śmierć palacza, dostarcza dokładnie takiej dawki nikotyny, jaka uzależnia na całe życie”.

A przecież wszyscy chcielibyśmy być niezależni – nasi dziadowie, rodzice i my sami walczyliśmy o wolność.
Niestety nałóg palenia tytoniu nas zniewala i to bardziej niż sobie to wyobrażamy.

 

Jeżeli jesteś palaczem, to zastanów się:

O czym myślisz zaraz po przebudzeniu?

Jakie myśli krążą Ci po głowie w czasie pracy czy relaksu?

Czyż nie o tym, kiedy znowu będę mógł zaciągnąć się moim ulubionym dymem tytoniowym?

Czyż nie jest to zniewolenie przez białą tutkę wypełnioną „suszonym zielstwem”?

 

Prawdopodobnie chciałbyś długo i szczęśliwie żyć w doskonałym zdrowiu, niestety jako palacz masz mniejsze szanse, by to osiągnąć. Prawdopodobieństwo, że na skutek długoletniego palenia tytoniu i wywołanych przez to choroby możesz umrzeć wynosi 1 do 2.

W trakcie procesów wytwarzania papierosy poddawane są różnym zabiegom chemicznym. Do tytoniu dodawane są różnorodne związki konserwujące, poprawiacze smaku i jakości. Musisz wiedzieć, że w efekcie palenia papierosa zgadzasz się na to, aby wraz z dymem tytoniowym wdychać nawet 4.000 szkodliwych substancji chemicznych, z czego nawet kilkadziesiąt jest rakotwórczych!

Dym tytoniowy zawiera m.in.:

  • aceton
  • amoniak
  • arsen
  • butan
  • cyjanowodór
  • DDT
  • kadm
  • metanol
  • tlenek węgla
  • toluen.

 

Szkodliwe działanie dymu papierosów nie ogranicza się wyłącznie do układu oddechowego. Substancje toksyczne wchłaniane do krwioobiegu dostarczane są do całego organizmu człowieka, a ich działanie jest szkodliwe dla wszystkich jego funkcji.

A zatem jednym z powodów, dla których warto rzucić palenie, jest zagrożenie zdrowia i życia. Jak stwierdzono, nałóg ten ma związek z przeszło 25 potencjalnie śmiertelnymi chorobami.

Najczęstsze choroby spowodowane paleniem papierosów to:

  • Choroby układu oddechowego – rozedma płuc, astma, przewlekłe obstrukcyjne zapalenie oskrzeli POCHP;
  • Choroby układu krążenia – choroba wieńcowa, zawał serca, miażdżyca naczyń krwionośnych, nadciśnienie;
  • Choroby zakrzepowo-zatorowe w tym udar mózgu, choroba Bǘrgera, tętniak aorty;
  • Choroby nowotworowe – płuc, krtani, gardła, przełyku, jamy ustnej, nosa, wargi, żołądka, miedniczek nerkowych, miąższu nerek, pęcherza moczowego, trzustki, wątroby, białaczki, szyjki macicy;
  • Choroby przewodu pokarmowego – wrzody żołądka, wrzody dwunastnicy
  • Inne choroby – osteoporoza, podatność na przeziębienia, alergie.

 

Liczne badania dowodzą, że im dłużej trwa nałóg palenia papierosów, tym większe jest ryzyko rozwoju różnych rodzajów raka, nie tylko raka płuc, u tego samego pacjenta. I tak znacząco
zwiększa się u palących ryzyko wystąpienia raka:

  • ślinianek – ryzyko wzrasta od 6 do 27 razy,
  • gardła – 12 razy,
  • przełyku – 8 do 10 razy,
  • krtani 10 do 18 razy,
  • żołądka – 2 do 3 razy,
  • nerek – 5-krotny wzrost ryzyka,
  • pęcherza moczowego – 3-krotny,
  • trzustki – 2 do 5 razy częściej jest spotykany niż u osób niepalących.

 

Do innych najczęstszych chorób od tytoniowych należy przewlekła obstrukcyjna choroba płuc – POChP. Choroba ta powoduje zwężenie oskrzeli i w ten sposób utrudnia oddychanie. Ma charakter postępujący, a zmiany w płucach są tylko częściowo odwracalne.

Palenie tytoniu nie powoduje tych wszystkich chorób od razu, lecz działa powoli długookresowo. Dlatego palacze nie chcą przyjąć do swojej wiadomości faktów o szkodliwości tego nałogu. Nie pomagają w uświadomieniu palaczowi zagrożenia reklamy koncernów tytoniowych, na których osoby palące są przedstawiane w sposób atrakcyjny dla otoczenia. Aktorzy w nich występujący są z wyglądu zdrowi i promieniują urodą.

Rzeczywistość jest niestety inna – nieświeży oddech, przebarwione zęby, żółtobrunatne palce. Do tego dochodzi jeszcze kaszel i kłopoty z oddychaniem. U mężczyzn palenie przyczynia się do impotencji. A wszystkich naraża na przedwczesne zmarszczki i inne problemy związane z wyglądem skóry.

 

Wpływ palenia na innych

 

Jak dowodzą badania przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych – nałóg ten szkodzi nie tylko palaczowi, lecz także innym osobom będącym w zasięgu dymu tytoniowego (tzw. bierni palacze). W nie tak odległych czasach zapalić można było w zasadzie wszędzie, nie wzbudzając żadnego sprzeciwu. Teraz coraz częściej palacze zostają napiętnowani, wprowadza się nowe regulacje prawne zakazujące palenia tytoniu w poszczególnych miejscach.

Coraz więcej osób rozumie, czym grozi wdychanie dymu z cudzego papierosa. Na przykład u niepalącego współmałżonka palacza ryzyko raka płuc wzrasta o 30 procent.

A w porównaniu z dziećmi, w których domach nikt nie pali, dzieci nałogowców są bardziej narażone na zapadnięcie na zapalenie płuc lub oskrzeli w ciągu pierwszych dwóch lat życia.

Palące ciężarne wystawiają na niebezpieczeństwo swoje nienarodzone maleństwa. Nikotyna, tlenek węgla i inne szkodliwe związki chemiczne zawarte w dymie tytoniowym przechodzą do krwi matki, a stamtąd bezpośrednio do dziecka w jej łonie. Zwiększa to ryzyko poronienia, urodzenia martwego dziecka lub śmierci noworodka. Co więcej, zespół nagłego zgonu niemowląt trzykrotnie częściej dotyka maluchy, których matki paliły w czasie ciąży.

 

Jakie są koszty nałogu tytoniowego?

 

Dla każdego palacza są one inne, niemniej jednak dość wysokie. Zależą one od kosztów zakupu paczki papierosów oraz od ilości ich sztuk wypalanych w ciągu dnia. Załóżmy, że wypalasz 20 papierosów dziennie (1 paczka), a jej koszt to 20 zł. Daje to w ciągu roku 7.200
zł, a teraz pomnóż to przez lata, w których nałóg ten ma nad tobą
górę. Czyż nie wyjdzie ci imponująca kwota, którą mógłbyś przeznaczyć na inne zdrowsze przyjemności lub dostatniejsze życie?

To tylko proste wyliczenia dla jednej osoby, a co powiedzieć o tym w skali świata?

Według obliczeń Banku Światowego nakłady na opiekę zdrowotną związane bezpośrednio z paleniem wynoszą rocznie około 200 miliardów dolarów. Suma ta nie obejmuje oczywiście ceny bólu i cierpienia osób, które zachorowały przez tytoń.

 

Czy zamienniki są bezpieczniejsze?

 

Fajka, papieros, cygaro – niezależnie od formy, w jakiej występuje tytoń, jest on jedną z najgroźniejszych i najbardziej powszechnych trucizn XXI w., którą człowiek dobrowolnie zażywa.

Przemysł tytoniowy reklamuje papierosy o obniżonej zawartości smoły i nikotyny, tak zwane lekkie lub łagodne, które mają być mniej szkodliwe dla zdrowia. Jednakże osoby, które po nie sięgają, nadal potrzebują tej samej dawki nikotyny. W rezultacie zazwyczaj uzupełniają jej braki, wypalając więcej papierosów, głębiej i częściej się zaciągając lub zostawiając mniejsze niedopałki. Ale nawet ci, którzy tego nie robią, odnoszą niewielkie korzyści zdrowotne w porównaniu z osobami całkowicie rzucającymi nałóg.

A co powiedzieć o fajkach i cygarach?
Chociaż przemysł tytoniowy od dawna propaguje je jako symbol prestiżu, dym z nich jest równie śmiertelny jak z papierosów. Nawet jeśli palacze go nie wdychają, i tak są bardziej narażeni na raka warg, jamy ustnej i języka.

 

Czy tytoń bezdymny jest bezpieczny?

 

W użyciu są dwa jego rodzaje: tytoń do ssania i do żucia. Sproszkowany tytoń do ssania zazwyczaj jest sprzedawany
w puszkach lub torebeczkach. Zazwyczaj używkę tę umieszcza się w ustach przy dolnej wardze lub policzku.

Tytoń do żucia ma postać długich zwitków kupowanych przeważnie w torebkach. Jak sama nazwa wskazuje, nie jest przeznaczony do ssania, lecz do żucia.

Oba rodzaje tytoniu powodują nieświeży oddech, przebarwienia zębów, raka jamy ustnej i gardła, uzależnienie od nikotyny oraz owrzodzenia jamy ustnej mogące być przyczyną raka, obniżania się dziąseł i ubytku masy kostnej wokół zębów. Nie ulega zatem wątpliwości, że ani ssanie, ani żucie tytoniu nie jest bezpiecznym zamiennikiem palenia.

 

Czy tak ostatnio modne e-papierosy są zdrowszą alternatywą dla palaczy?

 

E-papierosy nie są tak bezpieczne jak usiłują twierdzić ich producenci. Wdychanie substancji powoduje natychmiastowe zmiany w układzie oddechowym palacza. Wyniki badań ogłosiła agencja Reuters Health.

Elektroniczny papieros miał być cudownym lekiem na szkodliwość palenia zwyczajnych papierosów. Jak to jednak w życiu bywa, środek ten może nie być tak wspaniały, jak by się wydawało. Wnioski z badań e-palaczy są jednoznaczne: negatywne skutki takie, jak skurcz i zapalenie dróg oddechowych może nastąpić już w kilka minut po rozpoczęciu inhalacji.

Obserwacje przeprowadzone w Grecji pokazują krótkofalowe efekty palenia e-papierosów. Jak wpływają one długofalowo na organizm, jeszcze nie wiemy. Jednak wielu oficjeli, w tym pracownicy Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków są zdania, że wciąż zbyt wiele pytań o e-papierosy pozostaje bez odpowiedzi. Dlatego też nie można ich opisywać jako bezpieczniejszą alternatywę dla palenia tytoniu.

Dla niewtajemniczonych warto przypomnieć, że e-papieros zyskał w ostatnim czasie wielką popularność, głównie za sprawą reklam mówiących o jego rewolucyjnych właściwościach. To małe elektroniczne urządzenie ma kształt normalnego papierosa. Przy pomocy zasilania bateryjnego pozwala inhalować się mieszanką z płynnej nikotyny i powietrza.
Jak zapowiadano e-papieros nie jest szkodliwy dla otoczenia i można się nim cieszyć w każdej chwili.

„Są dowody, że już jeden e-papieros może mieć przewlekłe efekty psychologiczne (uzależnienie)” – twierdzi badacz Constantine I. Vardavas z Centrum Badań nad Tytoniem Harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego.

Jak więc widać, e-papierosy mają – wbrew temu, co twierdzą ich producenci – wpływ na ludzkie zdrowie i w perspektywie długofalowej mogą szkodzić niewiele mniej niż tradycyjne papierosy.

Producenci e-papierosów bronią swoich produktów. „Ten produkt eliminuje drugo- i trzeciorzędne skutki palenia” – twierdzi Ray Story, Prezes Rady Nadzorczej Tobacco Vapor Electronic Cigarette
Association. Warto wyjaśnić, że przez drugorzędne skutki rozumie się palenie bierne osób towarzyszących palaczowi, a skutkami trzeciorzędnymi opisywane są pozostałości po dymie papierosowym przenoszone na skórze i ubraniu palacza.

„Wiadomo przecież, że e-papierosy są bezpieczniejsze od zwyczajnych chociażby z powodu tego, że nie palimy ich, a tym samym nie wchłaniamy tysięcy związków rakotwórczych” – dodał Ray Story. – „Mieszanka z e-papierosa zawiera jedynie nikotynę, wodę, glikol propylenowy, glicerol i substancje smakowe, a te związki są dopuszczone przez Federalną Agencję Leków”.

FDA jest jednak nieco innego zdania. Na stronie internetowej zamieszczono notkę przestrzegającą przed toksycznym działaniem wybranych związków z e-papierosów.

Zresztą nie jest to pierwszy przykład szorstkiej przyjaźni FDA i producentów e-papierosów. W 2010 roku agencja wysłała ostrzeżenia do pięciu producentów, którzy reklamowali e-papierosy jako narzędzia pomocne w rzuceniu palenia. Próbowano nawet wciągnąć e-papierosy na amerykańską listę leków, aby móc jeszcze restrykcyjnej kontrolować ich produkcję i import.

Vardavas twierdzi, że nie wiadomo, dlaczego e-papierosy szkodzą drogom oddechowym. Jedno jest pewne: u 10-osobowej grupy kontrolnej, której podano e-papierosy bez kartridżów, z nikotyną nie zauważono negatywnych skutków.

Warto również podkreślić, że badania sponsorowane były przez niezależne fundacje, nie ma więc mowy o konflikcie interesów.

Jak więc palacze mają rzucić palenie? – „Uzbroić się w silną wolę, pomoc specjalistów oraz farmaceutyki, których działanie jest oficjalnie potwierdzone” – kończy Varvadas.